"Naucz się beze mnie żyć" Angelika Ślusarczyk


Angelika jest jedną z tych niewielu osób, którą niegdyś poznałam właśnie dzięki blogowaniu. To bardzo skromna i wrażliwa dziewczyna, która jakiś czas temu napisała swoją książkę. I wiecie co? Ta książka jest dokładnie taka, jak Angelika: uczuciowa, sentymentalna i jednocześnie bardzo ciepła.

Główna bohaterka, Wiola nie ma łatwego życia. Poprzez to, że wciąż prześladują ją demony z przeszłości, ta młoda kobieta nie potrafi żyć normalnie. Nie jest w stanie cieszyć się swoim życiem i czerpać z niego pełnymi garściami. Co prawda, udało jej się stworzyć całkiem dobrze prosperujący biznes, ale w głębi duszy kobieta wciąż, pomimo takiego sukcesu, jest nieszczęśliwa. A to wszystko przez tego Jedynego, który niegdyś najpierw skradł jej serce, a później... Zostawił ją samą z milionem myśli i pytań w głowie. Mijają lata, a Wiola wciąż myśli o nim i o tym, co przyniesie jej los, a ten - jak doskonale wiemy bywa zaskakujący - o czym wkrótce Wiola będzie musiała się przekonać...

"Naucz się beze mnie żyć" to debiutancka powieść Angeliki Ślusarczyk, młodej i obiecującej autorki. Już od pierwszych stron lektury z łatwością odnajdziemy się w świecie głównej bohaterki - a to wszystko za sprawą tego, że autorka napisała tę książkę w niezwykle lekki i przystępny sposób.

Historia Wioli to idealny przykład na to, że często poprzez niezałatwione sprawy z przeszłości, nie jesteśmy w stanie ułożyć sobie dalszego życia, choćbyśmy nie wiadomo jak próbowali tego dokonać. Niedopowiedzenia burzą wszystko, a już szczególnie te, które owiane są strachem - tak jak w przypadku Wioli. Jeśli miałabym opisać jednym zdaniem tę książkę, to podsumowałabym ją następującym stwierdzeniem: czyjeś szczęście to czasami czyjaś krzywda. Czytając tę powieść trudno jest bowiem się z tym nie zgodzić. Mateusz zostawił Wiolę, bo taka była jego wola, a ona nie potrafiła tego zrozumieć. Przez te wszystkie lata czuła się skrzywdzona, a mężczyzna żył z dala, myśląc, że to właśnie rozstanie będzie dla niej prawdziwym szczęściem. "Naucz się beze mnie żyć" jest zatem idealnym obrazem tego, jak trudne i omyłkowe podejmujemy czasem decyzje i jak wiele zmieniają one w naszym życiu, czasem już bywają nieodwracalne...

Nie da się ukryć, że debiut Angeliki to bardzo udany debiut. Książka zawiera w sobie wszystko to, co powinna zawierać w sobie taka opowieść: są momenty wzruszeń, zaskakujące zwroty akcji, dobry humor i tajemnice, które co rusz pojawiają się w życiu głównej bohaterki. Słowem, mamy w tej książce wszystko to, co zazwyczaj czyni taką powieść wartościową i godną uwagi.

Reasumując, chciałabym zachęcić Was wszystkich do zapoznania się z tą historią i ocenienia debiutu Angeliki. Jestem przekonana, że fani powieści obyczajowych (i to takich, które niosą ze sobą jakieś wartości) będą zadowoleni z jej lektury. Szczerze polecam i czekam na dalsze powieści autorki!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce i Wydawnictwu WasPos.


6 komentarzy :

  1. Przemyślę jeszcze, ale jestem raczej na tak ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też niedługo opinia o tej książce 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem dumna, że mogłam patronować, tak dobremu debiutowi. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Troszkę boję się debiutów, ale skoro zachęcasz to czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję pięknie za recenzję po raz kolejny. <3

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka