[PRZEDPREMIEROWO] : "Bilet do szczęścia" Beata Majewska.



Jakiś czas temu, a dokładniej na początku maja miałam możliwość przeczytania i zrecenzowania dla Was najnowszej powieści Beaty Majewskiej pt "Konkurs na żonę", która jak się później okazało skradła nie tylko moje serce :-) Powieść ta otwierała cykl o tym samym tytule, a teraz przyszedł czas na jej kontynuację, czyli "Bilet do szczęścia". Jednakże, czy książka ta okazała się być równie dobra, co poprzednia?

Po ujawnieniu szokującej prawdy dotyczącej ich związku, Łucja postanawia zostawić Hugona. Jest rozgoryczona i nie chce żyć dalej w kłamstwie. Jednakże, przez wzgląd na fatalny stan zdrowia swojej babci kobieta postanawia tymczasowo pozostać w mieszkaniu swojego męża i udawać idealne życie. Sytuację tę za wszelką cenę próbuje wykorzystać owy małżonek, który ze wszystkich sił stara się udowodnić świeżo poślubionej żonie, że naprawdę ją kocha. Pytanie tylko, czy Łucja kiedykolwiek mu jeszcze zaufa? 

Beata Majewska vel Augusta Docher to mama, żona, córka, siostra i pisarka w jednym. Pochodzi ze Śląska. Jej debiut literacki to powieść "Eperu", powieść młodzieżowa, wchodząca w skład cyklu "Wędrowcy". Inne, dość znane i dobrze przyjęte dzieło autorki to "Anatomia uległości", którą to pozycję można zaliczyć do gatunku erotyku.

"Bilet do szczęścia" to tom drugi z serii "Konkurs na żonę", opisujący losy młodziutkiej Łucji i jej męża, Hugona. Moją opinię dotyczącą pierwszego tomu możecie przeczytać tutaj.

Przed lekturą tej pozycji byłam ogromnie ciekawa, jak autorka pokieruje dalszymi losami bohaterów i co też jeszcze ich w życiu spotka i wiecie co? Moja ciekawość została w pełni zaspokojona, bowiem autorce po raz kolejny udało udowodnić się, że ma talent do stworzenia ciekawych i bardzo życiowych historii, z którymi może utożsamiać się każdy z nas.

Niewątpliwą zaletą tego, jak i wcześniejszego tomu są jej bohaterowie, szczególnie główne postacie, tj Łucja i Hugon, którzy w pakiecie tworzą wręcz mieszankę wybuchową, przy okazji serwując nam cały wachlarz najróżniejszych emocji, począwszy od nienawiści, a skończywszy na... miłości ;-) Nie mogę również zapomnieć o fenomenalnej babci Zofii, której to osoba z pewnością skradnie serce niejednego czytelnika. Jej powiedzonka, jak i sam humor sprawiają, że nawet najgorsza sytuacja daje jakąś nadzieję. 

Najnowsza powieść Beaty Majewskiej to słodko-gorzka opowieść o prawdziwym życiu i o problemach, które dopaść mogą każdego z nas. Bez dwóch zdań historia dwójki bohaterów, jak i postaci pobocznych daje nadzieję na lepsze jutro i udowadnia, że warto jest wierzyć i dążyć do realizacji swoich marzeń pomimo przeciwności losu. 

Jeśli zatem nie znacie jeszcze losów Łucji i jej rodzinki, koniecznie musicie to zmienić. Gwarantuję Wam, że czas spędzony na lekturze tychże pozycji nie będzie czasem zmarnowanym! Szczerze polecam!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce, jak i Grupie Wydawniczej Publicat S.A, w skład której wchodzi Wydawnictwo Książnica.

Książkę możecie kupić m.in. tutaj w bardzo promocyjnej cenie.

19 komentarzy :

  1. Nie czytałam jeszcze Konkursu na żonę, chociaż mam w planach, więc dopiero potem będę mogła wypowiedzieć się coś więcej na temat tej serii, jak już wszystko nadrobię. Ale cieszę się, że Tobie się podobało i szczerze polecasz, dzięki temu wiadomo, po co sięgać, a co lepiej sobie odpuścić ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na recenzję niesamowicie wzruszającej książki "Trzy i pół sekundy",
    www.bookmoorning.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się zatem, że masz w planach lekturę "Konkursu..." i raz jeszcze bardzo polecam obie te książki :)

      Usuń
    2. Ja też po Twojej recenzji czuję się zachęcona i do lektury Konkursu na żonę, i (chyba nawet bardziej) do Biletu do szczęścia! Bardzo fajnie, że piszesz o polskich autorach, bo przyznam, że mam z nimi duży problem, trafiam na słabe książki i coraz bardziej się zniechęcam do rodzimej literatury. Niemniej dzięki Twoim recenzjom mam ochotę dać szansę m. in. powyższej autorce :)
      Marta

      Usuń
  2. Super recenzja jak tylko bede mogla zapewne przeczytam z checia dalsze losy Huga i Łucji bo jestem ciekawa bardzo :-) m...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się w 100%, że czas poświęcony na przeczytanie tej książki, nie jest czasem straconym :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze "Konkursu na żonę", więc wypadałoby zabrać się za nią w pierwszej kolejności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem dopiero w połowie pierwszego tomu. Na razie jest fajna.
    Pozdrawiam Julia

    OdpowiedzUsuń
  6. Super książka pozdrawiam serdecznie Malwina.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaintrygowała mnie ta książka, a do tej pory myślałam, że to nie będzie nic ciekawego ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach tę serię i jestem niemal pewna, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie czytałam pierwszego tomu, więc od niego powinnam pewnie zacząć, ale moją uwagę przyciągnęła okładka. Piękna!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam pierwsza część. Druga dostałam zupełnie niespodziewanie. Jak tylko znajdę chwilę z pewnością przeczytam i porównań moja opinie z Twoją ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie pozostaje mi nic innego jak nadrobienie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest coś co mnie przeraża w dzisiejszej rzeczywistości - jest tyle książek i tyle serii, które chciałoby się mieć i przeczytać, ale kompletnie nie wiem czy starczy mi na to czasu kiedykolwiek :D Moja lista niebezpiecznie i tak wydłuża się każdego dnia.

    Ja jeszcze nie czytałam pierwszego tomu, ale jak będę miała okazję na pewno zerknę, a potem sięgnę również i po kontynuację ;)

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam jeszcze pierwszej części, ale jeśli mnie zainteresuje to skuszę się i na kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie jestem w trakcie czytania tej lektury. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepsza. ;)

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka