"Ladacznica" Emma Donoghue.


Kiedy tylko zobaczyłam tę książkę, chciałam ją przeczytać. Najlepiej od razu. Intrygujący opis na tylnej okładce tylko pogłębił moją chęć lektury, zatem naprawdę niecierpliwie oczekiwałam choć chwili wolnego czasu by móc sięgnąć po "Ladacznicę". Czy była to dobra decyzja?

XVIII wiek. Londyn. Nastoletnia Mary Saunders, córka biednej szwaczki marzy o bogatym i dostojnym życiu. Ma dość biedy, dziurawych,znoszonych ciuchów i braku perspektyw. Marzy jej się życie rodem z najpiękniejszej i najbardziej romantycznej bajki. Rzeczywistość jednak szybko weryfikuje jej plany. Nastolatka nie ma zamiaru się poddać w walce ku lepszej przyszłości, zmuszając się do robienia naprawdę dziwnych rzeczy. To jednak nic w porównaniu z tym, co czeka ją w niedalekim, dorosłym życiu, którego tak bardzo od zawsze pragnęła...

Zacznę może od tego, co zawsze, czyli od ogólnych wrażeń i nastawień, co do lektury. Doprawdy nie sądziłam, iż okaże się ona tak udana. Co prawda miałam ciche nadzieje na dobrze napisaną powieść, jednakże nie sądziłam, iż historia nastoletniej dziewczyny zainteresuje mnie tak bardzo. Swoją drogą, autorce udało się wymyślić naprawdę ciekawą i wciągającą, a przede oryginalną opowieść, więc w zasadzie nie było możliwości, aby ona mi się nie spodobała.

"Ladacznica" to oczywiście nic innego, jak bardzo mądra opowieść o życiu. I o tym, aby uważać na to, czego się pragnie, bo nigdy nie wiadomo, w jakich okolicznościach może się to marzenie spełnić. Sądząc po głównej bohaterce, nie zawsze te marzenia okazują się w rzeczywistości tak fajne, jak wcześniej nam się wydawało, także... Lepiej być ostrożnym. 

Muszę napisać jeszcze słów kilka o samej bohaterce. Mary Saunders jest bowiem jedną z najlepiej wykreowanych bohaterek, jakie miałam przyjemność poznać w całym swoim czytelniczym życiu. To nie jest zwykła nastolatka, która ma pustkę w głowie. Choć mogłoby się wydawać inaczej, każda jej decyzja jest przemyślana, a jej dążenie do osiągnięcia wyznaczonych celów jest naprawdę godne podziwu. Czy jej marzenia były słuszne i odpowiednie do wieku, nie mnie oceniać, jednakże samo w sobie ich spełnianie było naprawdę mistrzowskie. Jej specyficzny, czasem trudny do zrozumienia charakter to kolejny plus jej postaci, bowiem dzięki niemu nie była ona kolejną szablonową bohaterką.

Na uwagę zasługuje również sam klimat powieści. Autorce wręcz w idealny sposób udało się odwzorować XVIII wieczny angielski klimat, który jeszcze bardziej napędzał mnie do czytania. W niektórym momentach naprawdę żałowałam tego, że ani przez chwilę nigdy nie będę mogła go poczuć. Od czego jednak ma się wyobraźnie, prawda?

Reasumując, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko szczerze zachęcić Was Wszystkich do lektury "Ladacznicy". Dla osób szukających czegoś więcej, niżeli poprawnie napisanej powieści jest to pozycja wręcz obowiązkowa. Szczerze polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Papierowy Księżyc.

27 komentarzy :

  1. Jak zwykle twoja recenzja znakomicie napisana az by sie odrazu chcialo ta ladacznice przeczytac jak tylko ja zdobede napewno przeczytam pozdrawiam m...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, a samą książkę naprawdę polecam ;-))

      Usuń
  2. czuje ze w krtoce seigne po te lekture :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że również nie zawiodłabyś się ;)) Pozdrawiam i ja!

      Usuń
  3. ojej, XVIII wieczny Londyn, ciekawa bohaterka! biegnę do biblioteki! zapisuję na listę i postaram się przeczytać w najbliższym czasie. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze wykreowana bohaterka to jest to ;) czekałam na te recenzje odkąd wstawilas książkę w którymś stosunku, i się doczekalam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak - trochę mi zajęło czytanie tej powieści, ale jak widać, nie czekałam na marne! ;))

      Usuń
  5. Oj nie wiem czy się skusze. Nie lubię książek, gdy czas wydarzeń osadzony jest w przeszłości...Czytam je, ale mnie męczą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam erotykami, więc na tą się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W żadnym wypadku nie jest to erotyk. Choć okładka może to oczywiście nieco sugerować... ;))

      Usuń
  7. WOW. Tego się nie spodziewałam. Ale autorka mi coś mówiła i z ciekawości sprawdziłam - dowiedziałam się, że to przecież ta pisarka jest autorką Pokoju. ;) Co do samej książki narazie się wstrzymam, bo jak wiesz, mam co czytać, a teraz jeszcze szkoła i szkolne obowiązki zaczynają mnie powoli przerastać. ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaintrygowałaś mnie. Sięgnę po nią z przyjemnością :)
    szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Zainteresowałaś mnie ;)

    Zapraszam do mnie na ostatnie dni konkursu: http://justboooks.blogspot.com/2016/08/i-konkurs-niewidzialne-granice.html

    OdpowiedzUsuń
  10. To ja chętnie dam się namówić ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanowię się jeszcze nad tą książką, a na razie mam co czytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szczerze mówiąc, gdybym zobaczyła tę pozycje na półce, raczej nie skusiłabym się. Tym lepiej wiedzieć, że to tak dobra pozycja ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeśli będę miała okazję, to na pewno sięgnę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie spodziewałam się, że okaże się to tak dobraz lektura. Zapisuje sobie tytuł, bo zdecydowanie będę chciała ja przeczytac.

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdyby nie twoja recenzja to z pewnością bym po nia nie sięgnęła, ale skoro aż tak polecasz to może kiedyś mi sie to uda...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mnie się ;D
    Lubię takie książki i myślę, że to coś dla mnie ;D

    Zapraszam Cię na oficjalne podsumowanie Book Touru z Maybe Someday :)
    http://coraciemnosci.blogspot.com/2016/09/maybe-someday-zakonczya-podroz-czyli.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Po takiej recenzji grzech byłoby przynajmniej nie zerknięcie na ten tytuł ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobrze, że z powieści można wyczytać pewną życiową mądrość. Tematyka jest bardzo interesująca więc chętnie przeczytam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tej autorki czytałam tylko Pokój. Jeżeli nie miałaś przyjemności - polecam serdecznie. Robi wrażenie. Dzięki tej recenzji muszę koniecznie zaznajomić się w temacie i sprawdzić z czym to się je :)
    Chciałabym zaprosić Cię do Book Tour, który organizuję za pośrednictwem swojego bloga. Miło byłoby gdybyś wyraziła chęć wzięcia udziału. Szczegóły znajdziesz tutaj.
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  20. Kolejna do listy - przeczytam zanim zbankrutuję :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Okładka jest po prostu boska <3 Jeżeli do tego zawartość jest tak samo dobra co recenzja to naprawdę warto przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetna recenzja
    Pozdrawiam Julia :-)

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka