"Dom na plaży" Sarah Jio.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy udało mi się wreszcie sięgnąć po twórczość Sarah Jio. Niewątpliwie, jak już zresztą sama zdążyłam się przekonać, jest to jedna z naprawdę dobrych i coraz bardziej znanych autorek typowych powieści dla kobiet. Przy okazji kolejnych już książkowych zakupów udało mi się trafić na "Dom na plaży", o którym poniżej możecie przeczytać słów kilka. 

Dwudziestokilkuletnia Anne ma wszystko to, o czym marzy każda dziewczyna w jej wieku. Przystojny i bogaty narzeczony, z którym planuje bajkowy ślub, praca, którą kocha i przyjaciele, na których zawsze może liczyć. Młoda kobieta pragnie jednak odskoczni. Zachęcona przez przyjaciółki, zgłasza się na ochotniczkę do pracy na egzotycznej wyspie Bora-Bora. Odtąd jej ułożone życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni...

Sarah Jio jest autorką kilkunastu powieści dla kobiet. Jej najpopularniejsze dzieła to "Dom na jeziorze", "Jeżynowa zima", "Marcowe fiołki", czy też "Dom na plaży". Każda z jej książek została przetłumaczona na 17 języków i przez długie tygodnie utrzymywały się one na listach bestsellerów, bijąc przy okazji rekordy sprzedaży. Prywatnie jest szczęśliwą żoną i matką trójki dzieci.

"Dom na plaży" to jak dotąd moje trzecie spotkanie z twórczością autorki. Trzecie i zarazem najbardziej udane, bowiem ta powieść podobała mi się najbardziej. Takie trochę masło maślane wyszło mi w ostatnim zdaniu, ale rzeczywiście tak jest. Przed lekturą jakiejkolwiek książki staram się nigdy nie czytać recenzji, jednakże w tym przypadku było inaczej, bowiem o tejże powieści dowiedziałam się z bloga Angeliki, która prowadzi witrynę Tylko magia słowa link. Jej recenzja bardzo mnie zachęciła do sięgnięcia po ową pozycję i skłoniła do jej zakupu. Cieszę się zatem bardzo, że również i mnie książka ta przypadła do gustu. 

Mogłoby się wydawać, że po tylu przeczytanych książkach powinnam mieć już dość i każda z nich w moich oczach powinna być taka sama. No bo i jak można czytać ciągle te powieści dla kobiet i jeszcze odnajdywać w nich jakiś sens? Jak widać po mnie, można, co zresztą zawsze staram się Wam tutaj napisać. Również i w przypadku "Domu na plaży" odnalazłam kilka ważnych wartości, takich jak miłość ze wszystkimi jej zaletami i wadami. Historia Anne jest bowiem czymś więcej, niżeli zwyczajną opowieścią o młodej kobiecie, która pod wpływem kaprysu postanawia zmienić swoje życie. Jest to raczej piękna historia o stopniowym odnajdywaniu własnego "ja", a także o równie pięknej, choć niekoniecznie szczęśliwej i udanej miłości. Dodatkowym atutem powieści są oczywiście magiczne opisy wyspy Bora-Bora, które sprawiają, że choć na chwilę, w myślach możemy przenieść się w to bardzo egzotyczne miejsce. Dodam również, że cała akcja powieści toczy się w latach II wojny światowej, a główna bohaterka jest pielęgniarką stacjonującej tamże armii wojskowej. Brzmi naprawdę nieźle, prawda?

Jestem przekonana, że również i Wam "Dom na plaży" spodobałby się tak samo, jak i mnie, dlatego też szczerze, od serca polecam Wam tę nieco tajemniczą i piękną zarazem historię. Dla fanów powieści obyczajowych lub osób ceniących sobie te nieco lżejsze w odbiorze historie, jest to pozycja wręcz obowiązkowa. Szczerze polecam!

17 komentarzy :

  1. Uwielbiam wszystkie jej książki. Został mi do przeczytania jeszcze tylko "Dom na jeziorze", który już od pewnego czasu leży na półce i mam nadzieję, że w sierpniu w końcu znajdę dla niego czas :). Jio potrafi łączyć przeszłość z teraźniejszością jak mało która Autorka.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na www.maialis.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam wszystkie jej książki. Został mi do przeczytania jeszcze tylko "Dom na jeziorze", który już od pewnego czasu leży na półce i mam nadzieję, że w sierpniu w końcu znajdę dla niego czas :). Jio potrafi łączyć przeszłość z teraźniejszością jak mało która Autorka.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na www.maialis.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. okładka jest super ;)
    nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Twórczość autorki ciągle na mnie czeka :( Dla mnie nie ma nic lepszego, niż to, że autorka ciągle potrafi wciągnąć w wykreowaną przez siebie historię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Twórczość autorki nadal przede mną i zapewne zacznę od "Marcowych fiołków", które mam w domu. Cieszę się jednak, że i ta lektura jest tak obiecująca. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię powieści osadzone w czasach II wojny światowej, więc poczułam się zaintrygowana. Poza tym po lekturze "Kameliowego ogrodu" autorki wiem, że na pewno z Jio jeszcze się spotkam - "Dom na plaży" wydaje się dobrym wyborem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak tak tak! Chcę przeczytać :) Z resztą jak każdą jej ksiażkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytam Twoja recenzje i czytam i jestem na "no mooooże" aż dochodzę do czasu akcji i już wiem, że kurde muszę ją przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak na razie za mną inna książka tej autorki, a mianowicie "Jeżynowa zima", którą Ci szczerze polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszy mnie to, że akurat u mnie przeczytałaś recenzje i ... mam cichą nadzieję, że będzie tak częściej. Co do autorki zgodzę się, ma przepiękne historie z wartościami, które warto zapamiętać. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam tej autorki ,,Marcowe fiołki'' oraz ''Dom na jeziorze'' i byłam zachwycona, dlatego chętnie poznam również powyższą pozycję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Od wielu lat obiecuje sobie, że sięgnę po tę autorkę. Muszę w końcu spełnić swoją obietnicę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, ale nie wiem czy przeczytam bo to nie za bardzo moje klimaty, ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jeszcze twórczość autorki nie znam, ale mam na półce "Jeżynową zimę" i książka czeka na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie się podobało, ale bez rewelacji. Taka luźniejsza historia miłosna na jeden wieczór, ale wcale nie głupia i zła :)

    Pozdrawiam, Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka