"Drzewo migdałowe " Michelle Cohen Corasanti.

Czasem bywa tak, że książka zakupiona zupełnie przypadkiem, przy okazji codziennych zakupów staje się jedną z najlepszych książek, jakie udało Ci się przeczytać. W moim przypadku jest to "Drzewo migdałowe " zakupione za jedyne 7,99 zł. Co prawda wydanie kieszonkowe, ale przede wszystkim liczy się treść, prawda?

Kilkuletni Ahmad i jego rodzina od lat żyją w ciągłym strachu. Konflikt izraelsko-palestyński ma się w najlepsze i nic nie zapowiada tego, aby w najbliższym czasie cokolwiek zmieniło się na lepsze. Śmierć ukochanych osób,  ciągłe zmiany miejsca zamieszkania, wszechobecny strach i bieda to tylko kilka z mnóstwa smutnych sytuacji, z którymi muszą zmierzyć się Palestyńczycy. 
By dać temu kres Ahmad - obdarzony niezwykłą umiejętnością przyswajania wiedzy, szczególnie tej matematycznej, postanawia zaopiekować się swoją rodziną i dać im nadzieje na lepsze jutro.

"Drzewo migdałowe " to debiut literacki autorstwa Michelle Cohen Corasanti. Autorka przez ponad dwadzieścia lat przymierzała się do napisania własnej książki, opowiadającej o losach zarówno Palestyńczyków, jak i Izraelczyków. I tak o to po wielu latach dogłębnych studiów dotyczących tychże narodowości powstało "Drzewo migdałowe".

Jak już wspomniałam na wstępie -naprawdę nie spodziewałam się, iż ta książka okaże się tak dobrą pozycją.  Przyznam szczerze, że do jej zakupu skłoniła mnie przede wszystkim przepiękna okładka, jak również sam tytuł, który wydawał mi się niezwykle tajemniczy. 
Minęło zaledwie kilka dni od jej zakupu, a ja - nie mogąc o niej zapomnieć - postanowiłam zagłębić się w jej treść.  Na szczęście -już od pierwszych stron historię Ahmada i jego rodziny czytałam z zapartym tchem, gdyż autorce udało się stworzyć dzieło niemalże idealne. Naprawdę niezwykle rzadko trafia się na tak bardzo przemyślaną i dobrze napisaną książkę. Dodatkowo, biorąc pod uwagę fakt, iż jest to debiut, ciężko jest mi przyczepić się do czegokolwiek.
Michelle Cohen Corasanti stworzyła bowiem przepiękną historię, napisaną za pomocą prostych słów. Książka ta obfituje w tak wiele ważnych wartości i niezwykle cennych uwag, iż nie sposób je wszystkie wymienić. 
Powieść ta to przede wszystkim świetne studium ludzkich uczuć,  zaczynając od bólu i nienawiści do wroga, a kończąc na niezwykłej sile i miłości. Jest to również piękna i bardzo życiowa opowieść o tym, iż pomimo wojny i bólu można odnaleźć swoje szczęście - chociażby w rodzinie, ciesząc się tymi zwykłymi, codziennymi rzeczami.
Całokształt tego debiutu budzi we mnie ogromny podziw wobec autorki za wymyślenie tak autentycznej historii. Ciężko jest mi nawet wyobrazić sobie, jak wiele pracy i poświęcenia musiało ją to kosztować. Naprawdę trudno jest mnie czymś zaskoczyć, jednakże pani Corasanti udało się to w stu procentach.

Kończąc -nie pozostaje mi nic innego, jak tylko szczerze i z ręką na sercu polecić Wam tę powieść. Dla osób oczekujących czegoś więcej, niżeli poprawnie napisanej powieści jest to pozycja wręcz obowiązkowa. Gwarantuję, że nie będziecie zawiedzeni.


P.S. Wyniki konkursu, w którym nagrodą były dwie książki Any Veloso ogłoszone zostaną w ciągu najbliższego tygodnia.

15 komentarzy :

  1. Bardzo dziekuje za kolejna ciekawa recenzje mysle ze kiedyś ja przeczytam😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja jak zawszę z ciekawych dla mnie pozycji zachęca do czytania.
    Czy ją kiedykolwiek przeczytam?nie wiem ponieważ jestem trudnym przypadkiem i żeby coś przeczytać to jakoś z bliżej nie znanych mi powodów musi minąć trochę czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czystym sumieniem polecam tę powieść - a nuż może kiedyś uda Ci się ją przeczytać :-)

      Usuń
  3. A miałam to "Drzewo migdałowe" kilka razy w ręce w Biedronce, ale się powstrzymywałam... :) Widzę, że mam czego żałować, bo pozycja nie jest banalna, a autorka postarała się, żeby była też dopracowana. Może kiedyś. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swego czasu było bardzo głośno o tej powieści i nawet miałam ją w planach, ale teraz niestety nie dam rady, bo najpierw muszę uporać się z innymi zaległościami czytelniczymi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię czasami poczytać książki,w których tłem jest wojna lub jakiś konflikt,więc może kiedyś przeczytam tę książkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej unikam książek, które opowiadają o wojnie, lub akcja ma miejsce w takich rejonach. Chociaż niezmiernie podziwiam ducha odwagi i determinacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tydzień temu wypożyczyłam ją z biblioteki i dałam najpierw mamie - ale mama już przeczytała, więc niedługo i ja się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam juz o tej powieści i na nią poluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzmi zachęcająco. Może wypatrzę ją gdzieś.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię motyw wojny, ale jedynie w fantastycznym świecie. Ta prawdziwa niestety za bardzo mnie przygnębia.
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
  11. Brzmi bardzo zachecajaco. Lubie czytac ksiazki o wojnach i konfliktach. Widzialam ta ksiazke w bibliotece juz jutro po nia pojde. :D
    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też zakupiłam i też za mną chodzi. Ale czeka póki co na lepsze czasy, bo na razie stosik do czytania mam :) Bardzo się cieszę, że tak pozytywnie ją oceniasz.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety nie przepadam za tematyką wojenną :(

    OdpowiedzUsuń
  14. A wiesz, że ja uwielbiam tę powieść ;) Czytałam już jakiś czas temu i nadal ją dokładnie pamiętam :) Autorka wykazała się talentem i pomysłowością, wykreowała historię i postaci niezwykle autentyczne, aż dziw, że to debiut :) Podzielam Twoją opinię i również polecam tę powieść :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka