"Toskańska trattoria " Jenny Nelson.

Georgia Gray to trzydziestoletnia szefowa kuchni w jednej z nowojorskich restauracji. Oprócz prestiżowej i dobrze płatnej pracy posiada jeszcze  (a raczej przede wszystkim) narzeczonego, niejakiego Glenna, dobrze zapowiadającego się prawnika.
Ta dwójka szczęśliwców wiedzie spokojne i zwyczajne życie, korzystając z niego ile się da.
Wydawać by się więc mogło, że już więcej im nie potrzeba. A jednak - coś zaczyna się psuć,  zmieniając życie Georgie o 180 stopni i to dosłownie w sześć godzin...

Jenny Nelson to amerykańska dziennikarka, mieszkająca wraz z rodziną w Millboork, niedaleko Nowego Jorku. Jest rozpoznawalna dzięki pracy redaktorki i producentki m.in.dla Vogue.com , czy iStyle.com. "Toskańska trattoria" to jej debiutancka powieść. 

Główną bohaterką owej powieści jest trzydziestoletnia Georgia Gray. Od dzieciństwa jej wielką pasją i fascynacją było gotowanie, które nigdy nie uważała za konieczność,  lecz był to dla niej swoisty proces tworzenia. 
Dzięki spadkowi odziedziczonemu po babci zapisała się do Instytutu Kulinarnego - najlepszej szkoły gotowania we Włoszech. 
Rodzice młodej kucharki nie powielają jej radości,  uznając, że to tylko jedna z fanaberi ich dorastającej córki. 
Jednakże opór i konsekwencja Georgii sprawiają, że w szybkim czasie staje się ona cenioną i dobrze zapowiadającą się kucharką. Dopełnieniem szczęścia jest narzeczony Glenn, a także suczka Sally.
Los niestety bywa przekorny, o czym kobieta będzie musiała się niedługo przekonać. 

Autorce w świetny wręcz sposób udało się przedstawić świat młodej, dorastajacej kobiety. Jej codzienne troski i problemy są po prostu zwyczajne - takie, jak u miliona innych kobiet na świecie,  co uważam za duży plus.
Akcja powieści toczy się szablonowo : powoli, krok po kroku zagłębiamy się w życie bohaterów, które często lubi płatać im figle.

Jednakże - "Toskańska trattoria " to nie tylko "sucha" opowieść o dorastającej kobiecie, lecz przede wszystkim jest to powieść zawierająca niesamowite opisy przepięknego miejsca,jakim niewątpliwie jest Toskania.
Zapierające dech w piersiach widoki, włoskie winnice, czy chociażby potrawy gotowane przez Georgię to tylko kilka obrazów, które zapadły w mojej pamięci po lekturze owej książki. 
Lektura ta jest bowiem lekka i przyjemna. Mogę wręcz śmiało napisać, iż jest to typowa pozycja napisana z myślą o kobietach. Pomimo tego, iż jest zwyczajną powieścią, jakich wiele na naszym wydawniczym rynku warto zwrócić na nią uwagę. Gwarantuję Wam, że nic tak bardzo nie poprawi Wam humoru w te szare jesienne dni, jak wyżej wspomniane opisy słonecznej Toskanii. 

Jedyne, do czego mogę się przyczepić to przewidywalność. To jasne,  że tego typu książki muszą mieć happy end, jednakże niektóre zastosowane przez autorkę wyjścia były zbyt przewidywalne,  co czasami zniechęcało mnie do dalszej lektury. 

Reasumując - "Toskańska trattoria " to lekka i przyjemna lektura, ideanie nadająca się na ten jesienny czas. Polecam ją szczególnie fanom literatury kobiecej, a także wszystkim lubującym się we włoskiej kulturze.

9 komentarzy :

  1. Na pewno polecę ją mamie, a sama - muszę się jeszcze nieco do niej przekonać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle recenzja na najwyższym poziomie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę książkę, ale jeszcze jej nie czytałam. Tak myślałam, że będzie dość przewidywalna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przewidywalność mi nie przeszkadza, dlatego bardzo chętnie poznam powyższą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez mnie bardzo zaciekawiła recenzja

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej przewidywalności troszkę się obawiam, aby mnie nie znudziła; ale jak będę mieć okazję to dam jej szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak wpadnie mi w ręce to czemu nie, lubię literaturę obyczajową.

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka