"Na własną rękę " Martin Cruz Smith.

Tatiana Pietrowna to czołowa rosyjska dziennikarka. Pod wieloma względami różni się ona jednak od swoich kolegów z branży.  Przede wszystkim jest bezkompromisowa i bardzo krytyczna - w szczególności, gdy w grę wchodzi polityka, a jak wiadomo to słowo w Rosji oznacza bezwzględne poddanie się i bezkrytyczność względem panującej władzy.
Jej walka z niesprawiedliwością ma jednak swój kres... Pewnego ranka jej ciało zostaje znalezione pod jej domem... Sprawa w szybkim czasie zostaje jednak zamknięta z krótką adnotacją "Samobójstwo ".
Z faktem tym nie może pogodzić się inspektor Arkadij Renko, który rozpoczyna osobiste śledztwo.
Jednakże - czy w państwie tak bardzo skorumpowanym i poddanym władzy ktokolwiek jest w stanie dowieść prawdy?
Czy w państwie, w którym inwigilacja w życie obywatela to normalka można w ogóle przeprowadzić własne śledztwo?
A może Rosja pokaże swoje nowe - nieznane dotąd oblicze?

"Na własną rękę " to kolejna pozycja Martina C. Smith'a znanego wcześniej m.in. z "Parku Gorkiego" - książce opisującej Rosję za czasów rządów Breżniewa.
Czołowy bohater Arkadij Renko to postać pojawiająca się w każdym tomie dotyczącym tego kraju (począwszy od wspomnianego wyżej "Parku...", kończywszy aktualnie na recenzowanej przeze mnie pozycji ).

Przyznam szczerze, że jest to pierwsza przeze mnie pozycja autorstwa pana Smith'a, więc oczywistym jest, że nie porównam jej do jakiegokolwiek wcześniejszego tomu.
Przechodząc jednak do sedna - z czystym sumieniem mogę stwierdzić,  że publikacja zawiera wszystko to, co powinien zawierać dobrze napisany kryminał.
Na portalu lubimyczytać.pl książka uzyskąta jak dotąd 6 na 10 możliwych gwiazdek i myślę,  że jest to ocena nieco zaniżona, ponieważ ja śmiało przyznałabym jej 7,5 gwiazdki.
Według mnie sama fabuła to okrągłe 10 gwiazdek. Sam pomysł i stworzenie jej to wyczyn godny sporej pochwały. Biorąc pod uwagę teraźniejsze wydarzenia polityczne rozgrywające się w Rosji i niedawna śmierć dziennikarza Borysa Niemcowa treść powieści nabiera zupełnie sensowne i realne znaczenie.

Po drugie - budowanie napięcia, rozwinięcie wspomnianej fabuły, a przede wszystkim mistrzowskie rozbudowanie postaci Arkadija Renko, to kolejne 10 gwiazdek. Naprawdę cieszę się,  że autor pozbawił nas,czytelników zbędnych opisów jakże wielkich przemyśleń i rozważań bohaterów,  które w przypadku kryminałów nic nie wnoszą do akcie i jedyne, co powodują to chęć przerwania lektury.
Wciągające intrygi, coraz to nowsi - pozornie niepowiązani ze sobą bohaterowie i ciągłe przyspieszanie akcji powoduje fakt, iż nie można przewidzieć zakończenia historii i to uważam za największą zaletę tej pozycji.

Styl i język,  jakim został napisany kryminał,  to niestety najsłabsze ogniwo tego tytułu.  Język jest bowiem prosty, niestety momentami bardzo potoczny. Jedynym jego plusem jest to, że historię zmagań inspektora Renko czyta się naprawdę szybko. W każdym bądź razie - moim zdaniem autor powinien nieco więcej czasu i uwagi skupić właśnie jemu i wtedy powieść zasługiwałaby na najwyższą z możliwych ocen.

Sama okładka naszego polskiego wydania tego tomu zasługuje na kolejną pochwałę. Mimo, iż wydaje się być prosta, wręcz oczywista skrywa w sobie jednak tajemniczą historię kryminału, co uważam za dodatkowy plus, bowiem rzadko zdarza się, aby okładka chociażby minimalnie oddawała sens wewnętrznej lektury.

Reasumując - "Na własną rękę " to kryminał wart polecenia. Jeśli ktokolwiek poszukuje lekkiej, przyjemnej (pomimo trudnego tematu) lektury, przy której trzeba się trochę nagłówkować, aby wraz z inspektorem dowieść sprawiedliwości -  serdecznie polecam tę książkę.  Gwarantuję owocną w przemyślenia lekturę i mam nadzieję,  że tak jak w moim przypadku również chęć do zapoznania się z wcześniejszymi, jak i dalszymi losami Arkadija Renko.

7 komentarzy :

  1. Nie znam twórczości Martina C. Smith'a i chyba nieprędko się to zmieni, gdyż "Na własną rękę'' jakoś tak średnio mnie zainteresował. Ale jeśli przypadkiem trafi w moje ręce to dam mu szansę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytam kryminałów, więc raczej książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kryminał idealny na jesienne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie muszę odpuścić.
    Kryminały uwielbiam, więc z pewnością kiedyś jednak przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kryminały więc możliwe, że z tym też zapoznam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam twórczości tego autora, ale lubię kryminały i czuję się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie znam ale neci by przeczytac :)

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka