"Cud grudniowej nocy" Magdalena Majcher


Dwa pokolenia.
Pięć kobiet.
Jedna noc, która może odmienić ich życie.

Powyższe trzy zdania są zdaniami promującymi najnowszą powieść Magdaleny Majcher i jeśli mam być szczera, to sama chyba nie wymyśliłabym lepszych. Uważam bowiem, że idealnie przedstawiają one czytelnikowi zarys fabuły, dlatego też zamiast dłuższego wstępu, od razu przejdę do konkretów.

Magdalena, Teresa, Kamila, Kinga i Maria to główne bohaterki najnowszej powieści pani Majcher. Wszystkie zostały przedstawione na zasadzie odpowiedniego kontrastu, np. jedna z nich spodziewa się dziecka, a inna zaś jakiś czas temu straciła swoją ukochaną córeczkę. Każda z kobiet tworzy odbrębną indywidualność i posiada trudną historię. I choć czasem z pozoru życie takiej kobiety wygląda idealnie, jak np. u Kingi (która to idealne życie prowadzi tak naprawdę tylko na Instagramie), każda z bohaterek poddana jest przez los wielu ciężkim próbom. Są zatem momenty upadku i bolesne straty, z którymi nie wszystkie są w stanie sobie poradzić. Główną zaletą tejże pozycji jest fakt, iż każda z postaci jest w innym wieku, prowadzi odmienne życie, dlatego też myślę, że każda z kobiet sięgających po tę powieść będzie w stanie odnaleźć samą siebie w krórejś z kobiet. Wszystkie panie poznajemy pierwszego grudnia i krok po kroku stajemy się świadkami ich życia.

Autorka wielokrotnie dała już się poznać jako jedna z tych pisarek, które nie boją poruszać się trudnych, życiowych tematów. Tym razem również nie jest inaczej. W najnowszej pozycji pisarka skupiła swoją uwagę na wielu ważnych aspektach, jak np.: wieloletnia żałoba po stracie jedynego dziecka, czy  współczesne problemy dotykające wielu polskich małżeństw (zbyt szybkie tempo pracy, brak zrozumienia, kłamstwa, zdrady). 

"Cud grudniowej nocy" jest zatem niezwykle przejmującą i na długo zapadającą w pamięci czytelnika powieścią. Jedną z jej zalet jest to, że nie jest kolejną przesłodzoną historią, opowiadającą o tym, jak to wspaniale wszystko zmienia się za sprawą magii świąt... Aby coś zmienić w swoim życiu trzeba się o to postarać, podjąć wiele ważnych - często ryzykownych decyzji - bo inaczej nic nie osiągnięmy i dalej będziemy tkwić czy to w żałobie, czy w nieudanym małżeństwie i jedyne co będzie nam świetnie wychodziło, to ciągłe użalanie się nad sobą...

Muszę wspomnieć również o tym, że najnowszą książkę pani Majcher nie musicie czytać tylko w czasie świąt (które zresztą są już za nami). Święta są tutaj jedynie tłem, jednym z czynników idealnie wtapiających się w całość, dlatego też uważam, że z powodzeniem można ją przeczytać o każdej porze roku. Jej przesłanie jest na tyle uniwersalne, że zawsze znajdzie ono swoich odbiorców.

Chciałabym zatem gorąco zachęcić Was do lektury tej powieści. Jestem pewna, że tak samo, jak i ja będziecie pamiętać o tej historii jeszcze przez długi czas po jej lekturze. Szczerze polecam!

PS Przed lekturą tej książki przygotujcie sobie, proszę odpowiedni zapas chusteczek.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Pascal.

9 komentarzy :

  1. Książka już czeka na mojej półce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Strasznie żałuję, że nie udało mi się przeczytać tej książki w święta. Na pewno, nie będę czekała kolejnych świąt, by to nadrobić. Przeczytam już niebawem. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam pióra tej autorki, ale chyba się skuszę tak ładnie o niej piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna książka Magdy. Dość nietypowa powieść świąteczna.

    OdpowiedzUsuń
  5. właśnie ją zaczęłam czytać :) zobaczymy czy mi się spodoba

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie chusteczki podczas lektury były potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście, to dobry i refleksyjny tytuł. Nie byłam tym faktem zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka