Wywiad z Anną Mytyk.


Serdecznie zapraszam na wywiad z polską pisarką, Anną Mytyk, znaną m.in. dzięki książce „Nowe życie”.



Może na początek opowie nam Pani coś o sobie? 
Kim jest Anna Mytyk?

Anna Mytyk, jest przede wszystkim zwykłą kobietą, która na codzień oddaje się rodzinie. Jak każdy mam obowiązki i swoją codzienność, którym muszę poświęcać najwięcej czasu. Przerwy pomiędzy obowiązkami, a spędzaniem czasu z rodziną, wypełniam pasją, czyli pisaniem książek. Jestem raczej powazną osobą na codzień, ale moi bliscy doskonale wiedza, ze lubię czasami się powygłupiać i mam dystans do świata. Chyba nic mnie juz nie zaskoczy, jestem luzacka i otwarta na wszystko.


Co sprawiło, że zaczęła Pani pisać? Czy był to nagły impuls, czy raczej przemyślana decyzja?

Jeszcze pięć lat temu wyśmiałabym kazdego, kto powiedziałby, ze wydam jakąkolwiek ksiązkę, a tymbardziej nie pomyślałabym, ze wydam trzy. Tak naprawdę pewnego dnia usiadłam do komputera i wpatrując się monitor zaczęłam pisać. Bez scenariusza, bez pomysłu, ot tak po prostu i właśnie wtedy powstała "Pani męskich umysłów".
Czasami tak mam, ze niczego nie planuję i to właśnie bez planów przychodzą mi do głowy najlepsze pomysły.

 Jak Pani bliscy zareagowali na wieść o wydaniu „Pani męskich umysłów” (debiutanckiej książce autorki – przyp. Autorka wywiadu) ?
Nikt na początku nie sądził, ze mówię powaznie o wydaniu. Jednak kiedy ksiązka pojawiła się fizycznie, wszyscy byli lekko zaskoczeni. Oprócz mojego męza, który od początku wiedział, ze skoro coś zaplanowałam, to raczej dociągnę to ku realizacji.

  Czy po wydaniu debiutanckiej powieści jakaś sfera w Pani życiu zmieniła się, chociażby minimalnie? Mam na myśli to, czy nabrała Pani pewności siebie, bądź stała się lokalną gwiazdą w swojej miejscowości.

Napewno zmieniłam spojrzenie na otaczającą mnie rzeczywistość. Zaczęłam wszystko bardziej analizować, działać mniej spontanicznie. Czy stałam się gwiazdą? Napewno nie i chociaz często zdarza się, ze ktoś rozpoznaje mnie na ulicy, podchodzę do tego zupełnie na luzie. Myślę, ze zatracanie się w opinii ludzi to zguba, w której niestety zatopiło się juz parę osób, które znam.


 Czy kiedykolwiek spotkała się Pani z krytyką dotyczącą własnej twórczości? Przejmuje się nią Pani?

Oczywiście, ze się spotkałam. Jezeli wychodzisz z czymś do ludzi, musisz się liczyć z róznymi opiniami i reakcjami. Osobiście doceniam kazdą z konstruktywnych opinii, a najbardziej te negatywne poniewaz dają mi one mozliwość pracy nad swoimi ksiązkami i poprawy wytkniętych błędów. Jednak, nienawidzę propagowania hejtu wśród niektórych polskich autorów czy blogerów, którzy za wszelką cenę próbują niszczyć siebie wzajemnie, aby tylko pozostać na językach.


Czy istnieje bohater, mam na myśli bohaterów z Pani książek, z którym w jakikolwiek sposób mogłaby się Pani utożsamić?

Myślę, ze podczas pisania kazdej z ksiązek wcielam się w rolę bohaterów i przelewam na nich swoje osobiste spostrzezenia. Jednak historie, które tworzę są jedynie wymysłem mojej wyobraźni i nie dostrzegam w nich niczego z czym mogłabym się utozsamić.


 W książce „Nowe życie” porusza Pani bardzo trudny i zarazem odważny temat, jakim jest przemoc domowa, nie tylko ta fizyczna, ale też psychiczna. Czy zgodzi się Pani ze stwierdzeniem, a raczej smutną prawdą, że w naszym kraju nadal, pomimo wielu społecznych akcji, temat ten jest wręcz pomijany, zamiatany pod dywan, poprzez co ofiara przemocy domowej w większości przypadków musi radzić sobie sama?

Bardzo trafne spostrzezenie! Jednak nie chciałabym zwalać całej winy na organy i Państwowe instytucje do spraw zwalczania przemocy. Społeczeństwo się po prostu boi reagować, i tak jak wspomniałam w programie "Pytanie na śniadanie". Jezeli jestesmy ofiarami i nie staramy się poszukać pomocy sami, nikt nie będzie nam w stanie pomóc. Jezeli jesteśmy dotknięci przez jakąkolwiek formę przemocy, my sami musimy wyjść temu naprzeciw, a dopiero później liczyć na pomoc ze strony policji, prokuratury, czy sądu. Jezeli nie powiemy głośno, ze potrzebujemy pomocy i nie podpiszemy się przede wszystkim pod tym, nikt nie będzie w stanie nam pomóc. Tak funkcjonuje prawo, wszystko musi być w formie pisemnej. Nie spodziewajmy się, ze pójdziemy na policję i powiemy, ze ktos nas krzywdzi, a później uciekniemy nie chcąc zeznawać i się podpisywać. Przemoc to naprawdę trudny temat i sądzę, ze zabrakłoby nam czasu, gdybym chciała powiedzieć więcej na ten temat.

Czy pisząc zakończenie do powieści „Nowe życie” chciała dać Pani nadzieje wszystkim kobietom żyjącym w podobnej sytuacji, co główna bohaterka?

Oczywiście, ze tak i co jest najlepsze chyba mi się udało. Po wystąpieniu w telewizji pomogłam dwóm kobietom, które dzisiaj są szczęśliwe i wolne, bo przestały się bać i zawalczyły o siebie. To jest dla mnie najcenniejsza nagroda jaką mogłam sobie wymarzyć.


Wkrótce premiera kolejnej książki, którą zresztą miałam okazję już przeczytać. Czy mogłaby Pani zdradzić moim czytelnikom kilka informacji dotyczących tej powieści?

Myślę, ze nie jest tajemnicą o czym będzie "Córka gangstera". Chciałabym jedynie podkreślić, ze kieruję ją do osób, które szukają chwili wytchnienia w natłoku codzienności. Nie spodziewajcie się lania wody przez 500 stron, to historia niebanalna, ale takze nie wyczerpująca. Jezeli macie ochotę usiąść i po prostu przeczytać coś odrywającego i emocjonującego przez dłuzszą chwilę, to sięgajcie po nią. Jezeli zaś lubicie czytać jedną ksiązkę przez kilka dni, odradzam. Natomiast, jeśli po prostu jesteście ciekawi historii tytułowej Rose, to takze się nie pogniewam jeśli zechcecie przeczytać. :)

Co sprawia Pani największą trudność w pisaniu?

Pewnie zabrzmi to zarozumiale, ale chyba nie ma rzeczy, które sprawiałyby mi jakąkolwiek trudność. Jezeli byłyby takie, po prostu rzuciłabym pisanie za przeproszeniem w cholerę, poniewaz chcę czerpać z tego przyjemność, a nie trudności. :)

Jak powstają pomysły na tytuły do książek?

Tytuły są zazwyczaj nawiązaniem do tytułowych bohaterów.

Co poradziłaby Pani, jako autorka kilku książek, młodym, początkującym pisarzom?

Żeby się nigdy nie poddawali i dążyli do realizacji swoich marzeń. Zgodnie z zasadą "Do póki nie spróbujesz, nie przekonasz się jak smakuje".


Czy poza pisaniem znajduje Pani czas na inne zajęcia? Czy może pisanie traktuje Pani jako hobby, dodatkową formę zajęcia wolnego czasu?

Pisanie to moja pasja, dzięki której potrafię znaleźć ujście dla emocji, które skupiają się we mnie nacodzień.

Jak wyglądają Pani plany wydawnicze na najbliższe miesiące?

Zaraz po wydaniu "Córki Gangstera", zabieram się za dokończenie "Przeszczepionej miłości". Czwarta ksiązka będzie zdecydowanie bardziej rozwiązła. Chciałabym stworzyć coś, co pokochają nie tylko kobiety, ale przede wszystkim coś, co poruszy kolejny temat tabu w naszym społeczeństwie. Więcej narazie nie mogę zdradzić, ale obiecuję, ze dowiecie się wszystkiego w stosownym momencie.


Dziękuję za wywiad i życzę wielu sukcesów.


Link do strony Autorki : tutaj

5 komentarzy :

  1. Bardzo chciałabym przeczytać nowe życie, ale jeszcze nie było mi dane zdobyć tej książki.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie poznam twórczość autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod zaskoczeniem tego bloga.Jest on wprost rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Autorki jeszcze nie znam, ale chętnie to zmienię i zapoznam się z jej twórczością. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cały ten wywiad przeczytałem i jestem pod bardzo dużym wrażeniem tego wywiadu.Polecam ten wywiad każdemu.

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka