"Zapach Mazur" Małgorzata Manelska


Po "Zapach Mazur" sięgnęłam z dwóch powodów, a może nawet i trzech. Po pierwsze, uwielbiam czytać debiuty polskich autorów, o czym pisałam Wam tutaj już wielokrotnie. Drugim powodem był poruszany w książce temat II wojny światowej, o której również zawsze wszystko czytam z ogromną ciekawością. Trzeci i nieco mniej ważny powód, to fakt, iż powieść tę czytałam jako e-book, po które jak dotąd nie cierpiałam sięgać, ale wiecie co? Jeśli miałabym czytać tak dobre powieści, jak ta to mogą być to nawet e-booki :-)

Główna bohaterka, Julia to kobieta dojrzała i mocno doświadczona przez los. Jest rozwódką i odkąd jej syn wyprowadził się do ojca, byłego męża Julii, do Holandii kobieta mieszka sama. Jej życie jest monotonne i pozbawione trosk. Wszystko jednak zmienia się pewnego dnia, w którym to do Julii przychodzi list z opieki społecznej, w którym prosi się ją o pomoc w opiece nad nieznaną kobiecie staruszką, niejaką Gertrudą Srocką. Szybko okazuje się, że staruszka to babcia byłego męża Julii. Po wielu dniach przemyśleń kobieta postanawia pomóc schorowanej i samotnej babci. Nawet w najśmielszych snach nie podejrzewa jednak, jak wiele ta decyzja zmieni w jej życiu. Pytanie tylko, czy kobieta jest gotowa na jakiekolwiek zmiany?


Małgorzata Manelska to absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Mieszka na Mazurach. Na co dzień, od wielu lat pracuje z dziećmi i młodzieżą niepełnosprawną intelektualnie. Prywatnie żona i matka, pasjonatka czytania i podróży.

"Zapach Mazur" to debiut literacki Małgorzaty Manelskiej. I jest to debiut jak najbardziej udany. Doprawdy, gdy czytałam tę powieść miałam wrażenie, jakbym czytała dzieło spod pióra autorki, która napisała już niejedną powieść w swoim życiu. Historia ta jest bowiem dopracowana i przede wszystkim przemyślana w każdym calu.

Debiutancka powieść pani Manelskiej to historia opisująca losy dwóch kobiet, Julii i Gertrudy, których to los na pewnym etapie ich życia łączy się. Gertruda jest staruszką, która żyła w czasach II wojny światowej. Po upływie czasu, w którym zdążyła poznać i pokochać Julię, stopniowo zaczyna otwierać się przed młodą kobietą i zwierzać się jej ze swojego dawnego życia, które jak możemy się domyślać już na starcie, nie było usłane różami. Truda, jak potocznie nazywana jest staruszka przez swoich bliskich, wraz ze swoją rodziną mieszkała na Mazurach, gdzie spędziła całe swoje życie. Przed II wojną światową jej najbliżsi, tak samo, jak i ona, prowadzili normalne, spokojne życie. Jej rodzice byli gospodarzami. II wojna światowa odbiła jednak piętno na całej rodzinie Szmitów i pokazała im, co tak naprawdę jest w życiu najważniejsze. W tamtym czasie Truda była jeszcze dzieckiem, jednakże doskonale zapamiętała każdą z trudnych, bolesnych chwil. Wojna bowiem nie odebrała jej tylko nadziei na lepsze jutro, lecz przede wszystkim odbierała jej najbliższych, ukochane osoby, bez których ciężko jej było żyć. To w pewien sposób ukształtowała wtedy jeszcze młodziutką osobę i sprawiło, że Gertruda była niezwykle dojrzałą, jak na swój wiek osobą. Bez wątpienia to jedna z tych bohaterek, o których czytelnik będzie pamiętał jeszcze długie lata.

Z drugiej strony mamy Julię, kobietę po przejściach, której jak dotąd los nie oszczędzał. Po wielu trudnych i zaskakujących ją samą decyzjach i niespodziewanych splotach wydarzeń (jak np.decyzja jej męża o sprzedaniu ich wspólnego mieszkania, w którym kobieta żyła na co dzień) Julia postanawia wyjechać na Mazury. Przecież nie ma nic do stracenia. Decyzja ta okazuje się być najlepszą decyzją w jej życiu. Kobieta odżywa, zaczyna odnajdywać siebie i jest w końcu szczęśliwa. 

Pomimo poruszania przez autorkę trudnych tematów, powieść tę czyta się zaskakująco szybko. I choć wielokrotnie pani Manelska wspomina o wielu trudnych i bolesnych dla bohaterów sprawach, w żaden sposób nie przytłacza to czytelnika, gdyż autorka ma wyważone pióro i każdą z takich sytuacji spisuje w sposób zbalansowany. 

"Zapach Mazur" to zatem nic innego, jak piękna i poruszająca historia o tym, co tak naprawdę w życiu najważniejsze. Czasem możemy stracić naprawdę wszystko, cały swój dotychczasowy dorobek, możemy przestać wierzyć w samych siebie, ale dopóki mamy przy sobie ukochane osoby, dopóty chce nam się żyć. Za sprawą postaci Julii jest to również piękny obraz (i jakże życiowy!) tego, jak wiele czasem musimy przeżyć, aby w końcu odnaleźć swoje szczęście.

Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko szczerze zachęcić Was Wszystkich do lektury tej powieści. Dajcie szansę debiutującej, polskiej autorce i przekonajcie się sami, jak bardzo wartościową powieść stworzyła. Szczerze polecam!

6 komentarzy :

  1. Bardzo chcę,aby ta książka trafiła w moje ręce. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już ja mam za sobą i czekam z niecierpliwością na kontynuację

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo cenię tytułu związane z tematyką wojenną, dlatego z przyjemnością dodam tę książkę na moją listę poszukiwanych :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też nie lubię czytać e-booków. Nie ma to jak namacalna książka. Widzę że powyższa lektura jest warta uwagi. :)

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka