"Wizaż śmierci" Ewa Dudziec [BOOK TOUR]


Już na wstępie zaznaczam, że z powieścią, o której poniżej przeczytacie słów kilka, od samego początku miałam ogromny problem. Dlatego też moja opinia nie może być inna, niestety. Dodam również, a raczej przypomnę, iż moja opinia jest opinią subiektywną, zrodzoną na podstawie moich wrażeń, które towarzyszyły mi od pierwszych stron lektury. Nie jestem i nigdy nie będę żadnym ekspertem w tej dziedzinie, ale nie byłabym szczera przede wszystkim sama wobec siebie, gdybym przemilczała pewne sprawy.

Zacznijmy może zatem od rzeczy najbardziej istotnych. Niewątpliwie sam pomysł na fabułę wydaje się być pomysłem całkiem trafionym. Wszystko kręci się wokół porwań modelek, których ciała odnaleziono pod Białymstokiem. Do akcji od razu przyłączeni zostają policjanci, a także i ona - agentka CBŚ - niejaka Beatrycze. I wszystko byłoby naprawdę fajnie, gdyby nie to, że już od samego początku zachowanie głównej bohaterki jest co najmniej dziwne i zaskakujące. 

Po pierwsze, Beatrycze jest przedstawiona jako niezwykle inteligentna i przebiegła osoba. Okej, pracuje ona jako agentka, więc nie mogłoby być inaczej. Sprawia ona jednak wrażenie osoby wszechwiedzącej, z łatwością przychodzi jej "rozkminanie" wszelkich tropów, jest szybsza niż policja i wszyscy inni ludzie pracujący nad tą sprawą razem wzięci. Niby mamy tutaj do czynienia z niezwykle trudną sprawą, ludźmi zajmującymi się handlem ludzkimi narządami, a przychodzi tutaj taka Beatrycze i wszystko mamy wyjaśnione. W prawdziwym życiu to jednak tak nie działa, niestety.

Po drugie, sama postać Beatrycze jako kobiety również nie przedstawia się najlepiej. Autorka nie poświęciła jej niestety zbyt wiele uwagi, serwując nam osobę nad wyraz silną i przebiegłą. Beatrycze na co dzień związana jest z kobietą i na szczęście nie wywołuje to żadnych negatywnych emocji, to trzeba przyznać. Nic więcej na jej temat jednak nie wiemy. Ciężko jest poznać jej prawdziwą twarz, bowiem jest ona przedstawiona tylko jako agentka, która jak już napisałam wcześniej, również nie wygląda na realną postać. O wiele łatwiej jest utożsamiać się nam, czytelnikom z bohaterami, którzy posiadają jakieś wady, niż osobami, takimi jak ona. Myślę, że gdyby autorka poświęciła jej więcej czasu i uwagi, to również i sama powieść zyskałaby tylko na tym.

Na szczęście jednak istnieją również plusy. Samo wydanie powieści, a szczególnie jej okładka bardzo przyciąga i jest idealnym odzwierciedleniem całości, co jak wiemy, nie zawsze się zdarza. Przy tego typu publikacjach - wydanych głównie przez autora - zdarza się, iż tekst zawiera wiele błędów, powtórzeń itd - ale tutaj na szczęście całość wygląda spójnie. 

Jako czytelnik i od niedawna również jako autorka, która właśnie spisuje swoją trzecią powieść, poradziłabym autorce, aby w swoich kolejnych powieściach dużo większą uwagę skupiła na rozrysowaniu bohaterów, a już szczególnie głównych postaci. Jako czytelnicy chcielibyśmy poznać ich emocje, wszelkie ich wady i zalety, a także przemyślenia, towarzyszące im nie tylko w pracy, ale i w dniu codziennym. Myślę, że fajnie byłoby dowiedzieć się, jaką przeszłość skrywa Beatrycze, bo być może, za tą fasadą silnej fighterki kryje się trudna przeszłość. Niestety tego nie wiemy, a możliwe, że gdybym miała możliwość poznania jej życia, zmieniłabym o niej zdanie. Zaznaczam jednak, że jest to tylko i wyłącznie moje zdanie.

Reasumując, myślę zatem, że "Wizaż śmierci" jest jedną z tych powieści, której pomimo jej wad, warto dać szansę. Tym bardziej, że nowych, nieznanych jeszcze szerszej publiczności autorów, warto jest promować i pomagać im dotrzeć do jak największego grona odbiorców. Nie będę Wam polecać tej książki, to jasne, ale uważam, że jeśli tylko gdzieś uda Wam się na nią trafić, to weźcie ją, proszę do ręki i przeczytajcie. A nuż, może ktoś z Was odnajdzie w niej o wiele więcej wartości, niż ja?

Książka przeczytana w ramach akcji Book tour organizowanego przez Anię z bloga Książkowe podróże panny A. Link do akcji znajdziecie tutaj

9 komentarzy :

  1. Lubię powieści kryminalne, ale tej chyba nie przeczytam. Nie lubię wszechwiedzących i supersilnych bohaterów, którzy od tak rozwiązują zagadki. W kwestii okładki nie zgodzę się z Twoim zdaniem. Być może pasuje ona do tekstu i jest jego dobrym odzwierciedleniem, jednakże mi się ona bardzo nie podoba i zdecydowanie mnie zniechęca do tej książki. Ale gusta są różne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę mieć na uwadze tę książkę, bo fabuła zawiera kilka elementów, które myślę że mogłyby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja się jednak trochę obawiam, że nie przypadłaby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ze swojej strony dziękuję za udział w Book Tour ☺ Myślę, że autorka doceni tak szczerą, chociaż nie do końca pozytywną opinie ☺ Ale przecież właśnie o to chodzi - żeby przedstawić swoje odczucia takimi jakie są ☺ Wiadomo, każdy ma swój gust i ma święte prawo do własnego zdania ☺
    Jeszcze raz dziękuję za udział w akcji i poświęcony czas 💜

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawa recenzja. Chociaż lubię takie klimaty to myślę, że książka nie przypadła by mi do gustu. Lubię utożsamiać się z bohaterami, a z tymi idealnymi, bez wad po prostu się nie da 😀

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj coś czuję, że ta cala Beatrycze to taka trochę Joanna Chyłka, której ABSOLUTNIE nie jestem w stanie znieść :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jako patron medialny tej książki również dziękuję, za poświęcony jej czas. I dziękuję za recenzję, która jest niezbyt pozytywna, ale w całości uargumentowana. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nauczyłem się czytać streszczenia książek i bardzo tego żałuję.Teraz uczę się czytać całe książki.

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka