"Rozdarte serce" Scarlett Cole


Kiedy kilka miesięcy temu przeczytałam pierwszy tom z serii Tatuaże, byłam na tyle zafascynowana jego lekturą, że nie mogłam doczekać się dnia, w którym będzie mi dane sięgnąć po jego kontynuację. I w końcu, po kilku miesiącach wyczekiwania miałam okazję przeczytać Rozdarte serca, czyli część drugą cyklu. Czy była to równie fascynująca podróż?

Brody Matthew, zwany przez wszystkich Cujo jest tatuażystą pracującym w studiu Trenta Andrewsa, który jest jego najlepszym kolegą. Ten młody mężczyzna ma za sobą trudną przeszłość. Jego matka, a raczej jej brak odbił się mocno na jego psychice, poprzez co nie jest on zdolny do okazywania żadnych uczuć, a co za tym idzie, do wstąpienia w żaden poważny związek. Wszystko jednak zmienia się diametralnie, kiedy na jego drodze staje niejaka Drea. Mężczyzna od razu traci dla niej głowę i pomimo wielu obaw i niepokojących myśli w głowie, daje szansę tej znajomości. Jednakże, czy demony z przeszłości pozwolą tej dwójce młodzieńców na ułożenie sobie życia?

Tak jak już wspomniałam powyżej Rozdarte serce to kontynuacja Najtwardszej stali, w której głównymi bohaterami byli Harper i Trent. Tym razem jednak autorka całą swoją uwagę skupiła na postaciach jak dotąd pobocznych, czyli na Brodym i Drei. Z przykrością jednak muszę stwierdzić, że ich historia nie była dla mnie tak ciekawa, jak ta opisywana w tomie I cyklu.

Brody i Drea to postacie, które przeszły już w swoim życiu naprawdę wiele. Oboje nie mieli łatwego dzieciństwa. Matka Brody'ego zostawiła go, a z kolei Drea swoją rodzicielką musiała się opiekować aż do jej śmierci. Nie czuli się ani chciani, ani kochani w swoich rodzinach, co mocno odbiło się na ich dalszym życiu. Ani on ani ona nie potrafią zaufać drugiej osobie, nie są zdolni do poświęceń w imię miłości. Oboje skrywają się pod otoczką bycia wredną i niedostępną dla świata osobą. Kiedy jednak trafiają na siebie, szybko przełamują pierwsze lody. I tak trwają obok siebie, a tuż obok nich rozgrywają się ludzkie dramaty... Wszystko zatem toczy się jak w typowej obyczajówce, ale coś tu jednak mi nie pasowało.

Autorka w losy bohaterów wplotła bowiem niezrozumiały dla mnie wątek. Ok, miało być zapewne sensacyjnie, nieco z dreszczykiem emocji i nawet tak było, ale myślę, że przy tego typu historii - w której to już życie samych bohaterów nie jest łatwe - niepotrzebnym było wplecenie tematu dotyczącego ochrony środowiska i wplątania w to głównej bohaterki. No za cholerę mi to nie pasowało. 

Poza tym, pomijając już ten niezrozumiały wątek, styl autorki jest na tyle poprawny, że pomimo niechęci do wplątanego przez nią wątku, czytałam tę powieść z lekkością, bo też właśnie w taki sposób została napisana ta książka - lekki i niezobowiązujący. Wprost idealna lektura na letni czas, czy jakikolwiek inny wypoczynek.

I choć nie jestem do końca zadowolona z lektury, a już na pewno nie w takim stopniu, jak przy okazji czytania poprzedniej części, to z tego miejsca chciałabym zachęcić Was do zapoznania się z tym cyklem. Być może Wam spodoba się wątek z ochroną środowiska i odnajdziecie w tej historii nieco więcej wartości, niż ja? Z chęcią porozmawiałabym  z Wami o tym, dlatego też - jeśli tylko znajdziecie choć trochę wolnego czasu - dajcie szansę autorce i zapoznajcie się z dwoma tomami z serii Tatuaże.

Za możliwość przeczytania dziękuję Agencji Business & Culture, a także Wydawnictwu Akurat.

5 komentarzy :

  1. Szkoda, że książka nie spełniła do końca Twoich oczekiwań. Wiem, że takie książki czyta się dobrze w wakacje, ale mnie jakoś do niej nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy tom jeszcze czeka na mojej półce. Muszę po niego sięgnąć i przekonać się jak mi się spodoba 😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się, pierwsza część była lepsza, ale i ta nie była szczególnie zła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo możliwe, że sięgnę za jakiś czas po ten cykl. Takie lekkie książki czasem są mi potrzebne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kompletnie nie słyszałam o tej serii i jakoś nie ciągnie mnie do niej po Twojej recenzji. Skoro drugi tom nie przypadł Ci do końca do gustu to obawiam się, że ze mną może być podobnie...

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka