"Kruchość jutra" Ewa Bauer.


Kilka dni temu napisałam Wam post o pierwszym tomie serii Kolory uczuć. Dzisiaj przyszedł czas na tom drugi, do lektury którego zasiadłam od razu po tym, jak skończyłam czytać wcześniejszy. Pytanie tylko, czy autorce udało się utrzymać ten sam, wysoki poziom?

Anna i Robert wyszli obronną ręką z małżeńskiego kryzysu, a przynajmniej tak im się wydaje. Wszystko zmienia się jednak pewnego dnia, w którym to Anna natrafia na wiadomość, skierowaną do męża. Adresatką jest nikt inny, jak jego kochanka. Anna postanawia odejść, nie informując nawet męża o tym, dlaczego podjęła taką decyzję. W dość szybkim czasie zaczyna układać sobie życie na nowo, z czym nie potrafi poradzić sobie Robert. Mężczyzna jest zdezorientowany i nadal nie potrafi pojąć, dlaczego jego żona postanowiła odejść. Problemy nawarstwiają się z każdym dniem, nie dając nawet nikłej szansy na zapomnienie. Anna po raz kolejny zostaje postawiona przed murem. Pytanie tylko, czy będzie miała jeszcze siły, by walczyć o swoje szczęście?

Ewa Bauer - to prawniczka z wykształcenia, a z zamiłowania pisarka. Zadebiutowała w 2011 roku powieścią "W nadziei na lepsze jutro", która to po latach została wznowiona. Jest również autorką kilku innych pozycji, takich jak np : "Kruchość jutra", czy "Kurhanek Maryli".  Włada biegle kilkoma językami, w tym np. hiszpańskim. Na co dzień mieszka w Krakowie.

"Kruchość jutra" to kontynuacja losów bohaterów, których mogliśmy poznać w pierwszym tomie serii Kolory uczuć. Tak jak i w poprzedniej części nie zabraknie tutaj ani emocji, ani prawdziwego życia. 

Główna bohaterka, Anna po raz kolejny zostaje postawiona przed murem, składającym się z samych problemów. Zagubiona kobieta będzie musiała zmierzyć się nie tylko z bolesną przeszłością, lecz również z przyszłością, która nie zapowiada się kolorowo. Anna jest wyczerpana psychicznie, jednakże siłę do dalszej walki o szczęście odnajduje w miłości, jaką darzy swoich synów. To właśnie dla nich skłonna jest do pokonania wszelkich problemów, których wcale nie mało. Anna daje się poznać jako waleczna i odporna na wszystko osoba.

Jej historia idealnie pokazuje, że warto jest walczyć o swoje szczęście. Warto jest marzyć i kochać nawet wtedy, kiedy wszystko dosłownie wali nam się przed oczami. Życie jest zbyt krótkie by móc się załamywać i użalać się nad swoim losem. Trzeba brać z niego garściami, chwytać chwile i cieszyć się każdą z nich. Nigdy bowiem nie wiadomo, co czeka nas jutro...

Szczerze muszę przyznać, że autorce udało się utrzymać poziom, jaki zaprezentowała nam, czytelnikom w pierwszym tomie. Jestem mile zaskoczona bowiem zdarza się to niezwykle rzadko. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak tylko naprawdę zachęcać Was do sięgnięcia po ten cykl i zapoznania się z twórczością autorki.

Muszę wspomnieć również o tych niesamowitych okładkach wszystkich tomów z serii! Niewątpliwie dzięki nim powieści te wyróżniają się na tle innych i z pewnością zachęcają do sięgnięcia po każdą z trzech części Kolorów uczuć

Mając na uwadze wszystkie powyższe fakty raz jeszcze zachęcam Was do lektury tej serii. Dla fanów powieści obyczajowych jest to lektura obowiązkowa!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Szara Godzina.

3 komentarze :

  1. Nie mam pojęcia czy kiedyś sięgnę po cykl, ale kusząco prezentuje się tom drugi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję się zainteresowana lekturą.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety tym razem nie czuję tego klimatu. Chętnie natomiast podebrałabym Ci te tulipany :)

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka