"Conviction" Corinne Michaels.

W listopadzie pisałam Wam tutaj o pierwszej części dylogii Consolation Duet, która jeśli pamiętacie, skradła moje serce. Nie mogłam doczekać się dnia, w którym dane mi będzie zapoznać się z dalszymi losami przystojnego Liama i nieco zagubionej Natalie.

W drugiej części cyklu sprawy przybierają na wadze. Życie Natalie, która po śmierci męża wreszcie zaczęła odnajdywać samą siebie i cieszyć się szczęściem, które niespodziewanie stanęło na jej drodze ponownie ją zaskakuje, serwując kobiecie kolejne poważne problemy, z którymi nie będzie umiała sobie poradzić. Młoda kobieta będzie musiała podjąć się trudnego zadania i wybrać pomiędzy szczęściem, które właśnie na nią spłynęło, a demonami z przeszłości, które za wszelką cenę nie będą dawały jej o sobie zapomnieć. Jednakże, czy ta zagubiona kobieta, z ogromnym bagażem doświadczenia podoła zadaniu? Czy nie okaże się ono dla niej zbyt trudne?

"Conviction" to kontynuacja losów Natalie, którą poznaliśmy w "Consolation".  Jak już wyżej wspomniałam, wprost nie mogłam doczekać się momentu, kiedy znowu powrócę do świata Natalie, który od zawsze nie był światem przychylnym jej osobie. Niespodziewana śmierć męża, a także narodziny ich córeczki, której to mężczyzna nie miał okazji nawet zobaczyć, ponieważ zmarł tuż przed jej narodzinami, sprawiły, że ta młoda kobieta zamknęła się w sobie i nie potrafiła odnaleźć sensu w swoim życiu. Po dniach pełnych smutku i rozpaczy na jej drodze los stawia Liama, przyjaciela jej męża, który widząc nieporadność kobiety, postanawia jej pomóc. Z czasem, relacja jaka ich łączy zaczyna przybierać na sile, osiągając maksimum swoich możliwości. Kobieta w końcu zaczyna żyć pełną piersią i cieszyć się z tego, co ma. I właśnie wtedy, kiedy w końcu powinno być normalnie los sprawia, że jej życie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, rozwalając wszystko to, co skrzętnie układała sobie przez ostatnie miesiące. 

Szczerze muszę przyznać, że nie spodziewałam się takiego obrotu spraw i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym, że autorka poszła akurat w tym kierunku, serwując czytelnikom niemałe zaskoczenie już od pierwszych stron drugiej części cyklu. Niepewność o losy Natalie sprawiała, że z ogromną ciekawością zagłębiałam się w lekturze powieści. Kolejny raz autorka skradła moje serce, uświadamiając mi przy okazji, że ma niesamowity potencjał. Mam wielką nadzieję, że będzie mi dane jeszcze nie raz przeczytać jej książki.

Jeśli szukacie w powieściach ogromnej dawki skrajnych emocji, historii niezapomnianej przez długi czas, a także bohaterów takich, jak my , zwyczajnych ludzi- z wachlarzem wad i zalet - to koniecznie musicie sięgnąć po Consolation Duet. Gwarantuję Wam, że autorka skradnie również i Wasze serca. 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Szósty Zmysł.
Czytaj dalej
Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka