"Wzgórze Niezapominajek" Anna Bichalska.


Po nieco dłuższej, niż planowałam przerwie powracam do Was z nowym postem, przy okazji chcąc Was zachęcić do sięgnięcia po niższej recenzowaną powieść. Wszystkich zainteresowanych zachęcam zatem do lektury poniższej treści ;-)

Życie trzydziestodwuletniej Leny legło w gruzach. Jej narzeczony, Marcin, po kilku latach trwania ich związku postanawia go zakończyć. Kobieta jest załamana i chcąc odpocząć, a także przemyśleć całą tę sytuację wyjeżdża tam, gdzie czuje się najlepiej - do malowniczej miejscowości, w której od lat mieszka jej babcia. Będąc tam postanawia zapomnieć o wszystkim, co dotychczas ją spotkało i zacząć żyć na nowo. Problem w tym, że los ma dla niej zupełnie inne plany, z których nie do końca będzie początkowo zadowolona...

Anna Bichalska (rocznik 1983) urodziła się na Podlasiu, a obecnie mieszka w Ełku. Zadebiutowała powieścią "Czarci most". Jest wielką fanką literatury, a szczególną miłością darzy klasyczne baśnie i powieści grozy. Jest także miłośniczką zwierząt i gitarowych brzmień. *

"Wzgórze Niezapominajek" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Nie ukrywam, iż od lat jestem wielką fanką tzw. powieści dla kobiet/literatury kobiecej, więc najczęściej czytam właśnie powieści obyczajowe, stąd też moje oczekiwania po każdej kolejnej lekturze wzrastają.  Czy zatem sięgając po kolejną tego typu książkę mogę być w ogóle zadowolona z jej treści? Czy jest jeszcze coś, co jest w stanie mnie zaskoczyć? Po lekturze najnowszej pozycji spod pióra Anny Bichalskiej szczerze mogę napisać, że tak!

Nie od dziś wiadomo, że główną zaletą tego typu powieści są jej bohaterowie. Przede wszystkim muszą być oni normalni (jakkolwiek to brzmi), życiowi - słowem - czytelnik powinien mieć możliwość utożsamiania się z nimi. Dlaczego? A no może właśnie dlatego, że w takim przypadku z marszu dana pozycja staje się od razu wyjątkowa w oczach potencjalnego czytelnika i jedyne na co ma się wtedy ochotę, to jak najszybsze zapoznanie się z losami bohaterów. Szczerze muszę przyznać, że pani Bichalskiej udało się stworzyć postacie, z którymi każdy z nas znajdzie wiele wspólnych cech bowiem nie są to kolejne cudowne postacie niczym z bajki, tylko typowi, zwyczajni ludzie, jakich wielu wokół nas i jakimi my jesteśmy sami. Myślę zatem, że jest to największy plus tejże pozycji.

Co ważne, "Wzgórze Niezapominajek" to nie tylko zwyczajna powieść obyczajowa, której finał jest dla nas oczywisty już na początku jej lektury. Historia Leny i jej przyjaciółki, Julii zawiera w sobie wiele wątków kryminalnych i to całkiem ciekawych, więc z pewnością chociażby z tego względu czytelnik ani przez moment nie czuje się znudzony treścią. Każdy kto lubi odkrywać z bohaterami tajemnice z przeszłości, które nie zawsze są tym, z czego możemy być dumni z pewnością będzie zadowolony z lektury tej książki, daję słowo.

Najnowsza powieść Anny Bichalskiej porusza tak ważne tematy, jakimi są np. : utrata bliskich osób (i to taka widziana oczami kilku bohaterów, z którą każdy z nich radzi sobie na swój sposób, nie zawsze dobry) , śmierć, nieporozumienia w związku lecz także, a może i przede wszystkim jest pięknym przykładem tego, jak ważne są więzi rodzinne.

Reasumując, nie pozostaje mi zatem nic innego, jak tylko szczerze zachęcić Was do jej lektury! Mam nadzieję, że również i Wam przypadnie ona do gustu.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

17 komentarzy :

  1. Uwielbiam powieści,które na pierwszy rzut oka wydają się schematyczne i banalne, a w rzeczywistości okazują się porządnie dobrą dawką literatury.
    A wnioskując z Twojej recenzji, ta właśnie taka jest ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam wiele pochlebnych słów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcie,od razu rzuca się w oczy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawi mnie ta ksiażka a po twojej recenzji jestem na tak :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tajemnice z przeszłości, ciężko mi przejść obok nich obojętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio miałam okres czytania książek tego gatunku, ale w tej chwili już mi minęło, więc ta książka mnie ominie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie przepadam za obyczajówkami, jednak również skusiłam się na tą książkę. Co prawda jeszcze jej nie skończyłam, zostało mi około 20 stron, jednak to za sprawą tego, że ciężko było mi się w nią "wgryźć" przez pierwsze kilkadziesiąt stron. Nie żałuję jednak, że sobie jej nie odpuściłam, gdyż późniejsze losy i stopniowo odkrywane tajemnice pochłonęły mnie w całości :)

    pozdrawiam,
    ifeelonlyapathy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo lubię odkrywać z bohaterami tajemnice z przeszłości, dlatego będę miała powyższa książkę na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Obyczajówki to nie mój klimat, jednak jest kilka powieści które mnie urzekły swoim klimatem :)

    Pozdrawiam
    mowmikate

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię książki z tajemnicami z przeszłości. Szukam nadal książek polskich autorów, więc może to jest to :)

    Marta

    OdpowiedzUsuń
  11. Monika Stanisławska

    Uwielbiam książki obyczajowe.A "Wzgórze niezapomnianejek" bardzo mnie zaciekawiło ponieważ można znaleźć w niej zarówno wątki kryminalne jak i jakąś tajemnicę. Czyli Książka posiada ws Ustki to co lubię.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam, bardzo mi się podobała. :)


    Pozdrawiam ♥♥
    http://nie-oceniam-po-okladkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Może być to piękna powieść. Chętnie się z nią zapoznam :

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakoś nie potrafię się do niej przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Te Wzgórza to mają ładną okładkę, ale niestety nie mój klimat :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie przepadam za literaturą kobiecą, także raczej by mi się nie spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zachęcona plusem jakim są życiowe postacie chetnie przeczytam

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka