"Widzieć więcej. Podróż przez Ekwador, Kolumbię i Wenezuelę." Tony Kososki.


Czy warto mieć marzenia? Czy można je spełniać nie mając praktycznie żadnych oszczędności? Czy niemożliwe może stać się możliwe? Młody Gdańszczanin, Tony Kososki, a właściwie Przemysław Śleziak udowadnia, że tak!

Przemysław Śleziak aka Tony Kososki to zaledwie dwudziestokilkuletni mieszkaniec gdańskiej Oruni, który zaczął spełniać swoje marzenia. Od zawsze jego pasją było podróżowanie, któremu w końcu mógł oddać się bez reszty. W 2014 roku był wolontariuszem na mundialu w Brazylii. Zafascynowany tym miejscem postanowił zostać w nim nieco dłużej,a dokładniej na dwa miesiące, z których ostatecznie zrobiło się szesnaście miesięcy. Swoje wspomnienia postanowił opisać w debiutanckiej książce "Nie każdy Brazylijczyk tańczy sambę". 12 lipca 2017 roku nakładem Wydawnictwa Muza ukazał się drugi jego reportaż pt "Widzieć więcej. Podróż przez Ekwador, Kolumbię i Wenezuelę". Jest autorem bloga Vai la cara!

"Widzieć więcej" to niezwykły zapis wspomnień dwudziestoczterolatka, który nie mając praktycznie żadnych oszczędności postanowił na własną rękę zwiedzić kraje Ameryki Południowej. I tak oto przez 471 dni zwiedził ponad 28.000 kilometrów, więc sami przyznajcie, że jest to zaskakujący wynik. Przez te ponad szesnaście miesięcy samotnej podróży "na stopa" odwiedził Ekwador, Kolumbię i Wenezuelę, przy okazji udowadniając, że niemożliwe staje się możliwe. Wystarczy tylko chcieć!

Tony Kososki w swojej najnowszej książce pokazuje nam również świat, którego niestety nie znamy na co dzień i nie znajdziemy w żadnych podręcznikach, katalogach podróży, ani innych tego typu przewodnikach. Jest to bowiem świat, do którego dostęp mają tylko nieliczni. Świat ludzi niezwykle przyjaznych, uczciwych i pomocnych, którzy widząc młodego mężczyznę spełniającego swoje marzenia postanawiają mu pomóc. To właśnie dzięki nim ta samotna podróż była możliwa,gdyż to właśnie oni byli siłą napędową młodego Gdańszczanina. To również dzięki tym ludziom dwudziestoczterolatek mógł odwiedzić tak niezwykłe miejsca, jak Machu Pichcu, Galapagos, czy też kolumbijską Bogotę.

Ta porywająca relacja z podróży po Ameryce Południowej jest także niezwykłym obrazem determinacji i siły, jaką jest w stanie posiadać człowiek, który po prostu spełnia swoje marzenia. 

Co ważne, autor używa prostego i bardzo ciekawego języka, dzięki czemu z łatwością i ogromną przyjemnością czyta się tę pozycję. Dodatkowo, treść zawarta w książce w żaden sposób nie zanudza, bowiem pozbawiona jest wszelkich niepotrzebnych informacji, a w przypadku omawiania przez autora historii danego regionu można dowiedzieć się czegoś naprawdę przydatnego, a nie tylko suchych, podręcznikowych faktów.

 Z ogromną przyjemnością mogę zatem polecić Wam tę książkę, szczególnie pasjonatom podróży, a także tym, którzy chcieliby zacząć podróżować, a nie wiedzą jak dokładnie się za to wszystko zabrać. Myślę bowiem, że pozycja ta odpowiedziałaby na wiele nurtujących Was pytań. Szczerze polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Agencji Business & Culture, a także Wydawnictwu Muza.

15 komentarzy :

  1. Najważniejsze, że zawartość nie nudzi.

    OdpowiedzUsuń
  2. To musi być fascynująca lektura. Podziwiam odwagę autora i innych podobnych do niego podróżników:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podróżnicy ogólnie cechują się sporą odwagą. Jeszcze pomyślę, może kiedyś w wolnej chwili. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To niezwykle ciekawa pozycja, jakbym tylko miala okazje to z pewnoscia przeczytalabym te ksiazke. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  5. Oprócz biografii sportowców czytam właśnie książki podróżnicze,a o tej jeszcze nie słyszałem,więc z chęcią bym się z nią zapoznał,tym bardziej że autor jest Polakiem w moim wieku ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę koniecznie polecić tę książkę mojej siostrze, bo ona jest wielką entuzjastką podróży.

    OdpowiedzUsuń
  7. Obecnie czytam również książkę z motywem podróży, ale nie jest to reportaż. Moim marzeniem również jest podróżowanie, zwiedzanie świata, ale z wiekiem się od niego oddalam. Być może książką zaprezentowana przez Ciebie dziś obudzi moje stare marzenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie spodziewałam się, że to tak dobra lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie także marzy się taka podróż za kilka lat, ale raczej stopem bym się obawiała :) Niemniej tytuł jak dla mnie obowiązkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podróż stopem? Oj nie dla mnie! :D Aż taka odważna nie jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie przepadam za tego typu literaturą, ale ogromnie mnie cieszy zawsze, gdy ktoś znajduje książkę, która mu się podoba ;), tak jak Ty teraz ;)

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem przekonana, że właśnie determinacja pozwala spełniać marzenia. Publikację chętnie sama przeczytam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie mój gust czytelniczy, więc sobie odpuszczę :)


    Buziaki,
    coraciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachęcona Twoją recenzją chętnie przeczytam:) Świetnie, że ludzie nie boją się spełniać swoich marzeń. Nawet tych pozornie trudnych do spełnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze marzyłam, że jak dorosnę będę podróżować! Jest tyle wspaniałych miejsc, które chciałabym obejrzeć... tylko pobory stoją w miejscu :D Na razie więc zwiedzać mogę zaczytując się w tego typu książki, a podróżować palcem po mapie :D

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka