"Krawcowa z Madrytu" María Dueñas.


Większość z Was pewnie wie, że jestem wielką fanką powieści historycznych/z wątkiem wojny w tle i wszelkim im podobnym. Nie zdziwi Was zatem fakt, iż zdecydowałam się sięgnąć po lekturę "Krawcowej z Madrytu" - tym bardziej, że reklamowana jest jako hiszpański bestseller. Jednakże, czy lektura okazała się być warta uwagi?

Sira to typowa jak na swoje czasy młoda kobieta, która ma wiele marzeń w głowie. Jej wielką pasją jest krawiectwo i to jemu oddaje się w całości. Po latach ubogiego życia uśmiecha się do niej los. Ojciec, z którym dziewczyna nie utrzymuje kontaktu postanawia dać jej w spadku cenne klejnoty i pokaźną sumę pieniędzy. Omotana namiętnością i pozorną miłością daje się namówić swojemu ukochanemu na niepewny interes i wyjeżdża do egzotycznego Maroka, inwestując tam cały swój majątek. Jednakże, nawet w najśmielszych snach kobieta ta nie wyobraża sobie, jak bardzo ten wyjazd zmieni jej życie...

Maria Duenas to hiszpańska profesor literatury i filologii angielskiej, pracująca na uniwersytecie w Murcji. Zadebiutowała w 2009 roku powieścią "Krawcowa z Madrytu", dzięki której stała się bardzo rozpoznawalna. Książka ta sprzedała się w ponad dwumilionowym nakładzie i na jej podstawie nakręcono również serial. Inne jej znane dzieła to m.in. "Templanza znaczy umiar" i "Olvido znaczy zapomnienie"

"Krawcowa z Madrytu" to bez wątpienia bardzo udany debiut. Dlaczego? Otóż niezwykle rzadko zdarza się, aby debiutancka powieść była aż tak dobrze napisana i dopracowana niemalże w każdym szczególe. Doprawdy, choćbym bardzo chciała, to z ręką na sercu nie mam się do czego przyczepić ;-)

Akcja powieści toczy się w latach trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku, na przełomie tzw. II wojny światowej, na terenach ówczesnej Hiszpanii i Maroka. Jak już wcześniej wspomniałam, główną bohaterką jest niejaka Sira, która dzięki niespodziewanemu spadkowi postanawia zmienić swoje życie. W podjęciu odpowiedniej decyzji pomaga jej narzeczony, bez którego młoda kobieta nie wyobraża sobie życia, bowiem jest w nim zakochana do granic możliwości. Nie bacząc na niechęć matki i znikome informacje dotyczące owego interesu kobieta decyduje się podjąć wyzwanie i powierzyć swój majątek kochankowi, który to obiecuje jej dobrze go zainwestować. Wiedziona miłością nawet nie przypuszcza, że będzie to jedna z najgorszych decyzji jej życia i, że w bardzo szybkim czasie straci cały swój majątek. Nie mniej jednak sytuacja ta wcale nie okazuje się być najgorszą decyzją jej życia. Dlaczego? A no chociażby z tego względu, że Sira wcale nie jest taka naiwna, na jaką pozornie mogłaby wyglądać. Niejednokrotnie bowiem swoim zachowaniem udowodni, że jest niezwykle dojrzałą i zdeterminowaną osobą, która - jeśli czegoś bardzo pragnie - to prędzej, czy później osiągnie to, z mniej lub bardziej pożądanym skutkiem. Jej postać jest naprawdę bardzo dobrze wykreowana i pomimo swoich słabości z marszu skrada serce czytelnika, a o to chyba głównie chodzi, czyż nie? ;-)

Jak już wcześniej wspomniałam, historia Siry toczy się równocześnie z II wojną światową, poprzez co autorka wplata w treść powieści wydarzenia historyczne. Niech spokojni jednak będą ci, którzy od razu pomyśleli sobie, że dadzą sobie spokój z lekturą tej książki, bo to zapewne kolejna nudna i ciężka w odbiorze pozycja. Nic bardziej mylnego! Dzięki niezwykle plastycznemu i lekkiemu językowi pani Duenas powieść tę czyta się naprawdę szybko, przy okazji będąc niezwykle zaciekawionym tego, co też wydarzy się w kolejnym rozdziale i jak finalnie zakończy się historia młodej Hiszpanki. Naprawdę gwarantuję Wam, że w tym przypadku nie ma miejsca na nudę.

O czym zatem jest ta powieść? Przede wszystkim o niezwykłej sile, jaka drzemie w każdym z nas. O marzeniach i dążeniu do ich spełnienia. O sile kobiet, które są w stanie zrobić naprawdę wszystko po to, aby wieść godne i szczęśliwe życie. Jest to również historia dająca nadzieję, której przecież tak bardzo pragnie każdy z nas...

Jeśli zatem lubicie od czasu do czasu przenieść się w świat niesamowitych intryg, osadzonych na terenie egzotycznych i tajemniczych miejsc, to "Krawcowa z Madrytu" jest powieścią dla Was. Dla fanów tzw. powieści historycznych jest to pozycja wręcz obowiązkowa! Szczerze polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Agencji Business & Culture, a także Wydawnictwu Muza.

24 komentarze :

  1. Zainteresowałabym się nią, ale w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z wielka checia przeczytam krawcowa okladka mi sie bardzo podoba i zapewne tresc tez mi przypadnie do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję i już teraz życzę przyjemnej lektury ;-)

      Usuń
  3. To zupełnie nie jest książka dla mnie,ale na szczęście mam ją komu polecieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię podobne historie, ale brakuje mi czasu na wszystkie te dobre książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem zbyt wielką fanką powieści historycznych, ale czasami zdarza mi się sięgnąć po jakąś książkę z tego gatunku. Powyższa pozycja wydaje się naprawdę godna uwagi, dlatego postaram się za nią rozejrzeć w wolnym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja z kolei nie jestem fanką pozycji historycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. właśnie czytam powieść historyczną, więc tym bardziej mam ochotę na kolejną tego typu podróż :D dopisuję do listy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam dużo dobrego o tej książce. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  9. No niestety już w pierwszych zdaniach mnie odrzuciłaś. Ja również nie jestem fanką historii historycznych i wątków wojny w tle więc książki tego typu to zdecydowanie nie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie wątek historyczny jest jedynie zachętą do sięgnięcia po książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na mojej półce czeka "Krawcowa z Dachau" i nie może się doczekać. Mam nadzieję, że ostatecznie okaże się przynajmniej tak dobra, jak ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O, myślę, że Krawcowa z Madrytu naprawdę mogłaby mi się spodobać. Lubię wątki wojny, do tego sama fabuła brzmi ciekawie i oryginalnie. Z chęcią dowiedziałabym się, jak potoczyły się losy głównej bohaterki i tego nieszczęsnego interesu. Cieszę się również, że książka tak przypadła ci do gustu, dobrej lektury nigdy za wiele ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na recenzję książki "Trzy i pół sekundy",
    www.bookmoorning.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś też bardzo lubiłam takie książki, a potem trafiłam na "Kobieta,'która spadła z nieba" i przygoda się skończyła. Tak się zrazilam, że szok!

    OdpowiedzUsuń
  14. O ile dobrze kojarzę, to jest to wznowienie bestsellera sprzed kilku lat. Moja mama była zachwycona, więc pewnie i ja kiedyś sięgnę. Cieszę się, że podkreśliłaś brak nudy i dobrze wykreowanych bohaterów, w debiucie to połowa sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mocno zainteresowałam się tą książką, postaram się uwzględnić ją w moich planach czytelniczych, koniecznie. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo, bardzo chcę tę książkę przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię się przenieść w świat intryg, osadzonych w tajemniczym miejscu,. Coś czuję, że to powieść dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Gdy będę miała chwile wolnego i wykopię się z zaległości książkowych to sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeżeli będę miała ochotę na książkę z okresu II wojny światowej, bądź takowej opowiadającej o tych czasach, sięgnę po recenzowaną przez Ciebie. Jak narazie mam mały chaos, no dobra, ogromny i nie mam na nic czasu, kompletnie.

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka