"Tudorowie. Narodziny dynastii" Joanna Hickson.


Jako, że jestem wielką fanką powieści historycznych, widząc tę książkę w zapowiedziach, nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Tym bardziej, że temat dynastii Tudorów interesuje mnie równie mocno, co historia naszego kraju, więc sami rozumiecie, po prostu musiałam sięgnąć po tę powieść. Pytanie tylko, czy była to słuszna decyzja?

Anglia, rok 1451 to okres panowania króla Henryka VI Lancastera, zwanego "Królem Szalonym", bowiem okres jego rządów to wszechobecny chaos i niepewność co do dalszych losów kraju.  Niezainteresowany losem swojego państwa podejmuje wiele pochopnych i nie do końca zrozumiałych decyzji. To wszystko powoduje fatalne w skutkach konsekwencje, w skład których wchodzi m.in. tzw. Wojna Dwóch Róż, toczona pomiędzy Lancasterami, a wrogimi im Yorkami. W takim przypadku pomóc może jedynie szczęście i towarzystwo mądrych i oddanych ludzi takich, jak np. przyrodni bracia króla, Edmund i Jasper, których to obecność w dużej mierze zadecyduje o późniejszych losach dynastii Tudorów...

Joanna Hickson to brytyjska dziennikarka, producentka i pisarka w jednym. Jej wielką pasją jest średniowieczna historia. W swoich dziełach główną uwagę skupia na losach XV - wiecznej Anglii.

"Tudorowie. Narodziny dynastii" to moje pierwsze i szczerze muszę przyznać, że bardzo udane spotkanie z twórczością autorki.  Jak już wspomniałam na wstępie tego posta, jestem wielką fanką wszelkich powieści historycznych, więc doprawdy byłam bardzo ciekawa tejże pozycji. Cieszę się zatem, że jej lektura spełniła wszystkie moje oczekiwania.

Niewątpliwie, główną zaletą owej książki jest styl samej autorki, która to w sposób dość prosty, choć niezwykle ciekawy przedstawiła nam losy ówczesnej Anglii. Bez dwóch zdań styl ten bardzo wciąga i w żaden sposób nie jest nudny, co w przypadku tego typu powieści (gdzie czasem ogrom historycznych wydarzeń przytłacza/utrudnia lekturę) jest naprawdę sporym plusem. 

Aby powieść historyczna była dobrze napisana, potrzeba nie tylko stylu, ale również, o ile nie przede wszystkim, dobrych, "krwistych" i nieprzewidywalnych bohaterów, których to na szczęście autorce udało się stworzyć. Szczególną uwagę przykuwa postać Jaspera, jednego z głównych, rzecz można nawet, że decydujących bohaterów powieści. Jego oddanie, determinacja w dążeniu do celu i honor są naprawdę godne podziwu. Jednakże, również i ci, którzy lubują się w postaciach mało idealnych, pozbawionych wręcz honoru i cech pozytywnych znajdą kogoś dla siebie w postaci starszego brata, Jaspera, niejakiego Edmunda, którego to postać jest naprawdę mocno pokręcona i daleka od ideału. Ten swoisty misz masz w postaci bohaterów powoduje jeszcze większą chęć dalszego zagłębiania się w historię ówczesnej Anglii.

Jako, że zawsze zwracam uwagę również i na okładkę, jak i samo wydanie danej książki, tym razem nie może być inaczej. Szczerze muszę przyznać, iż jestem ogromnie zadowolona nie tylko z samego wydania książki (czcionki, jak i ogólnej szaty graficznej), jak również z samej okładki, która choć nie wyróżnia się niczym specjalnym na tle innych tego typu powieści, zawiera w sobie pewien tajemniczy klimat, który doprawdy bardzo mi się podoba.

Jeśli zatem, drogi Czytelniku, poszukujesz nieoczywistej historii, której to bohaterowie co rusz napotykają się na sieci przeróżnych kłamstw, intryg i tajemnic "Tudorowie. Narodziny dynastii" to pozycja wręcz idealna dla Ciebie. Zaskakujące zwroty akcji, spiski i intrygi gwarantowane już od pierwszych stron powieści! Szczerze polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

8 komentarzy :

  1. Tudorom nigdy nie mówię nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To witam "w klubie", bo ja ich historię wręcz uwielbiam i mogłabym tak o nich czytać bez końca... ;-))

      Usuń
  2. Mnie się Jasper nie podobał, za to wydanie jest faktycznie cudne, no i książka ogólnie też :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, samo wydanie książki naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyło ;-)

      Usuń
  3. Ja jeszcze nie mialam okazji przeczytac tych Tudorów moze kiedys znajde okazje do przeczytania recenzja zachecajaca bardzo m...

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporadycznie sięgam po powieści historyczne, dlatego nie będę składać żadnych deklaracji. Po prostu jeśli kiedyś powyższa książka trafi w moje ręce to dam jej szansę, ale usilnie szukać jej nie będę.

    OdpowiedzUsuń
  5. W wolnej chwili dlaczego nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tudorowie to wdzięczny temat - uwielbiam powieści o tej dynastii, dla mnie pozycja obowiązkowa

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka