poniedziałek, 29 maja 2017

"Srebrny Widelec" Wanda Majer-Pietraszak.


Przyznam szczerze, że kiedy tylko zobaczyłam okładkę tej książki, od razu wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać, bowiem urzekła mnie ona totalnie. Cieszę się zatem, że miałam okazję w tak szybkim czasie zasiąść do jej lektury. Jednakże, czy finalnie jestem z niej zadowolona?

Antonina i Laura są jak dwa różne światy. Jak ogień i woda. I choć obie są aktorkami, dzieli je dosłownie wszystko, począwszy od charakterów, skończywszy na doświadczeniach życiowych. Jest jednak jedna rzecz, której obie pragną doznać. To bezgraniczna i szczera miłość, dla której są w stanie zrobić wszystko. Pytanie tylko, czy nie jest już na to za późno?

Wanda Majer-Pietraszak to polska aktorka, która z wyróżnieniem ukończyła warszawską PWST. Od lat jest także pisarką i autorką słuchowisk radiowych. Autorka takich powieści jak "Czy pani jest żoną tego aktora?", "Kwitnący krzew tamaryszku", czy też "Dom i dalekie ścieżki". Obecnie mieszka wraz z mężem pod Warszawą.

"Srebrny Widelec" to moje pierwsze i szczerze muszę przyznać, że bardzo udane spotkanie z twórczością autorki. Przed sięgnięciem po tę powieść doprawdy nie sądziłam, iż tak bardzo przypadnie mi ona do gustu. Jest to bowiem jedna z tych bardzo życiowych i pięknych opowieści, o których pamięta się jeszcze długi czas od skończenia jej lektury.

Najnowsza powieść Wandy Majer-Pietraszak jest przepiękną i niezapomnianą historią o sile, która tkwi w kobietach. Jak doskonale wiemy, kobiety dla  miłości są w stanie zrobić wszystko. Szczególnie, gdy w grę wchodzi prawdziwa i szczera przyjaźń. Jednakże, historia Antoniny i Laury to swoisty symbol nie tylko kobiecej siły, lecz także bezwarunkowej i szczerej przyjaźni, o którą coraz trudniej w obecnych czasach. Warto zatem, chociażby z tego względu zagłębić się w losy bohaterek i razem z nimi odnaleźć swoją pełnię szczęścia. 

Bez dwóch zdań autorce udało stworzyć się nietuzinkową i głęboko zapadającą w pamięć historię. Niech nie zwiedzie Was zatem jej krótki opis, który wydaje się być nieco schematyczny, bowiem gwarantuję Wam, iż powieść ta naładowana jest wieloma ważnymi wartościami i z pewnością nie jest to zwyczajna powieść obyczajowa, jakich wiele na naszym wydawniczym rynku. "Srebrny Widelec" to coś o wiele, wiele więcej. To nie tylko magiczne i pełne rodzinnych tajemnic miejsce, lecz przede wszystkim oaza, dzięki której zarówno główne bohaterki, jak i pozostałe postacie odnajdują swoje szczęście i sens swojego życia. 

Fabuła powieści z pewnością nie należy do najłatwiejszych w odbiorze, jednakże niewątpliwie daje ona nadzieję na lepsze jutro i uczy, aby cieszyć się z tych pozornie prostych i nieistotnych rzeczy. Autorka pokazuje nam również, iż nawet ta najgorsza z pozoru sprawa zawsze ma jakieś wyjście, czasem lepsze, czasem gorsze, jednakże nigdy nie warto się poddawać. Należy żyć i cieszyć się tym, bez względu na wszystko. Nigdy bowiem nie mamy pewności, co też czeka na nas na końcu tej smutnej i trudnej drogi...

Reasumując, szczerze i od serca polecam Wam tę bardzo życiową i pouczającą opowieść. Bez wątpienia fani nieco bardziej wartościowych pozycji powinni być zadowoleni z jej lektury!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Agencji Business & Culture, a także Wydawnictwu Muza.

14 komentarzy :

  1. Czytałam pozytywne recenzje tej książki i przyznam, że może być ciekawie. Czytam ostatnio dużo książek o siostrach, przyjaciółkach itd. - takie bardzo, bardzo kobiece, więc może i ta książka przypadnie mi do gustu :)
    Pozdrawiam!
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze swojej strony raz jeszcze mogę polecić i zachęcić do lektury tej pozycji :)

      Usuń
  2. Ta książka zwróciła na siebie moją uwagę właśnie okładką. Piękną, ale nie zdradzającą czego można się po niej spodziewać.
    Jeżeli wcześniej miałam jakiekolwiek wątpliwości, czy po nią sięgnąć, teraz już ich nie mam :-)
    I chociaż w planach mam lekturę wieeelu książek, to jednak mam nadzieję, że tę uda mi się przeczytać jeszcze w te wakacje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że powieść ta również i Tobie przypadłaby do gustu :-)

      Usuń
  3. Czeka już na mojej półce, mam nadzieję, że się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś świeżo po lekturze i przyznaję, że czyta się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo pozytywnie się o książce wyrażasz, a to mocno podsyca moją ciekawość odnośnie tej przygody czytelniczej. Bardzo lubimy, kiedy książki spełniają pokładane w nich nadzieje. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  6. Może kiedyś w wolnym czasie.. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię czytać o kobiecej sile i wartości przyjaźni- poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie klimaty! Koniecznie muszę zapisać tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tytuł i okładka bardzo fajne wnętrze tez wydaje sie być interesujące, chetnie przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  10. To mi wygląda na ciepłą, piękną lekturę, zresztą czytałam już kiedyś "Kwitnący krzew tamaryszku" i wiem, że autorka pozostawia cudownie przyjemne wrażenie. Sięgnę na pewno jak znajdę w bibliotece. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomyślę nad nią, chociaż i tak mam już dużo lektur na głowie. ;/

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka