poniedziałek, 17 kwietnia 2017

"W sieci złudzeń" Joyce Maynard.


Przeglądając marcowe zapowiedzi książek kilka nowości zwróciło moją uwagę. Szczególnie jedna z nich, tj "W sieci złudzeń" już samą okładką wywarła na mnie ogromne wrażenie. Wydawała mi się na tyle mroczna i tajemnicza, że chciałam ją od razu przeczytać. Cieszę się zatem, że trafiła w moje ręce.

Pozornie szczęśliwe i poukładane życie trzydziestoośmioletniej Helen w jednej chwili legło w gruzach. Zdrada męża, jego szybkie odejście i brak perspektyw na przyszłość doprowadzają kobietę do psychicznej ruiny, a nawarstwiające się wciąż problemy skłaniają ją do sięgnięcia po alkohol. Nawet w najgorszych snach kobieta nie zdaje sobie sprawy z tego, że każda kolejna wypita butelka wina doprowadza ją do osiągnięcia przysłowiowego dna. W szybkim czasie zostaje jej odebrana najcenniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek mogła mieć - jej ośmioletni syn, Ollie. Od tej chwili życie Helen przestaje mieć jakikolwiek sens. Los jednak stawia na jej drodze tajemniczą i niezwykle zagadkową rodzinę Havillandów, która z marszu skrada skuszone serce kobiety... Pytanie tylko, co dalej?

Joyce Maynard (rocznik 1953) to m.in. dziennikarka, komentatorka radiowa i przede wszystkim autorka kilkunastu książek. Jej najbardziej znane powieści to "Ostatni dzień lata", "Gdyby nie ona", a także w "W sieci złudzeń". Prywatnie mieszka w Mill Valley, w Kalifornii.

"W sieci złudzeń" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Szczerze pisząc, nigdy wcześniej nawet o niej nie słyszałam, a już na pewno nie na tyle, aby to zapamiętać, stąd też doprawdy nie wiedziałam,czego mam się spodziewać. Jednakże, tak jak wspomniałam na wstępie, już sama okładka zrobiła na mnie na tyle duże wrażenie, że chciałam przeczytać tę powieść. Finalnie lektura ta okazała się być naprawdę dobra, więc cieszę się bardzo, iż mogłam poznać tę historię. 

Autorka w mistrzowski wręcz sposób poruszyła trudny temat, jakim niewątpliwie jest naiwne oddanie się drugiej osobie, które w konsekwencji doprowadza do totalnego uzależnienia się emocjonalnego i późniejszego zrujnowania życia. Wydawać by się mogło, iż przyjaźń trzydziestoośmioletniej kobiety ze starszym od niej o kilka lat małżeństwem to nic innego, jak dojrzała i szczera więź emocjonalna. Nic bardziej mylnego. Na przykładzie Helen autorka przedstawiła trudną, destrukcyjną wręcz relację, jaka zaczęła łączyć trójkę owych bohaterów. Kłamstwa, intrygi, niedopowiedzenia to tylko kilka spraw, które towarzyszyły im niemalże każdego dnia. Wielkie i szczere oddanie ze strony Helen okazało się niewystarczające. Hallivandowie bowiem nigdy nie zasługiwali na takie oddanie, o czym trzydziestoośmiolatka boleśnie się przekona. 

Kolejną zaletą owej pozycji bez dwóch zdań jest właśnie Helen, główna bohaterka, która będzie musiała zmierzyć się z coraz to większymi problemami. Jej postać jest doprawdy bardzo dopracowana. Joyce Maynard udało się bowiem stworzyć bardzo życiową i przede wszystkim przemyślaną postać, której każda cecha pasuje do całokształtu owej historii. Jak to w życiu bywa, człowiek jest mądry dopiero po szkodzie, co poprzez zachowanie głównej bohaterki autorka co rusz podkreśla. Pomimo niewątpliwych wad Helen jest postacią, której nie tylko można współczuć, lecz przede wszystkim można ją  polubić i szczerze kibicować jej dalszym poczynaniom

Niewątpliwie sam styl autorki również powoduje wielką chęć zagłębiania się w dalsze losy bohaterki. Dodatkowo, zamieszczone w książce rozdziały nie są zbyt obszerne, dzięki czemu powieść tę czyta się błyskawicznie (pomimo tego, iż razem jest ich aż siedemdziesiąt siedem!). 

"W sieci złudzeń" to zatem nic innego, jak poruszająca i głęboko zapadająca w pamięć historia o ciężkiej i nieoczywistej przyjaźni, która w konsekwencji doprowadza do serii przykrych wydarzeń. Autorka ostrzega nas, iż warto czasem poświęcić się nie dla kogoś, tylko dla samego siebie tylko po to, aby nie wplątać się w sidła destrukcyjnych więzi. Szczerze polecam!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Agencji Business and Culture, a także Wydawnictwu Muza. 

13 komentarzy :

  1. Ciekawa książka, zachęciłaś mnie do jej przeczytania swoją recenzją. Autorka zdecydowanie porusza trudny temat, szczególnie, że zadko porusza się tego typu wątki w literaturze. I jeszcze dobrze zarysowana postać głównej bohaterki.

    Pozdrawiam, a w wolnej chwili zapraszam do siebie zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna , głęboka recenzja takie właśnie lubię . Książka jest już w drodze do mnie z księgarni wiec mam nadzieje ze już niedługo będzie mi dane ja przeczytać . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Z wielką chęcią zapoznałabym się z nią. Czasem uwielbiam zagłębiać się w taką tematykę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka ta wydaje się całkiem ciekawa, ale chyba nie jest do końca w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi bardzo ciekawie. Chętnie zapoznam się z powieścią, tym bardziej, że również nie znam tej Autorki.
    Twoja recenzja przypomniała o mi o pewnym problemie z mojej rodziny. Obecnie jest już wszystko w porządku, ale swego czasu toksyczna przyjaźń wciągnęła moją kuzynkę do sekty. Bardzo trudno było Jej się uwolnić z tego ich świata, bo kontrolowali każdy Jej ruch.
    Dodatkowo jestem świeżo po lekturze "19 dołków, jak ukraść spółkę", Adama Guza. Tam występuje wątek może nie przyjaźni, acz koleżeństwa, które było całkowicie jednostronne. Druga strona, natomiast to wyrachowany cwaniak, który wykorzystał zaufanie kolegi do wypłynięcia na głębokie wody biznesu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaintrygowałaś mnie tym tytułem,więc za chwilę się za nim rozejrzę,dzięki! :)

      Usuń
  6. Zainteresowalas mnie. Sporo tych rozdziałów, ale chyba wciagnelaby mnie na tyle, że szybko bym się z nimi uporala :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W marcowych zapowiedziach nie widziałam jej, a przeglądałam empikowe i to kilka razy. Bardzo ciekawie zapowiada się, a więc chętnie zapoznam się z nią.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wciągająca historia. Nie spodziewałam się, że tak szybko mnie do siebie przekona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widzę po Twojej recenzji, że jest to wartościowa proza. W takim razie już zapisuje sobie jej tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  10. dużo tych rozdziałów :D wydaje mi się, że poza ciekawą historia mogłabym się również czegoś z tej książki nauczyć. dopisuję do listy! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie lubię takich historii, po prostu nie mój gatunek literacki. Ogólnie to, może się mylę, ale opis troche mi śmierdzi schematem - zdrada, depresja, nadzieja i happy end :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się interesująco, chętnie po nią sięgnę, kiedy pojawi się taka sposobność. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka