"Stan nie! błogosławiony" Magdalena Majcher.


Z racji mojego błogosławionego stanu zaczęłam sięgać po literaturę dotyczącą macierzyństwa. Najnowsza powieść Magdaleny Majcher opowiada właśnie o nieplanowanej ciąży i trudnych decyzjach, z którymi będzie musiała zmierzyć się główna bohaterka. Jak zatem finalnie powieść ta wypadła w moich oczach?

Pola to dwudziestoośmioletnia kobieta, której jedyne, czego potrzeba do szczęścia, to kochający mąż u jej boku. Ich wspólne życie jest zgodne, szczęśliwe i póki co brak w nim miejsca dla kogoś nowego. Wszystko jednak zmienia się w dniu, w którym Pola dowiaduje się, że jest w ciąży. W dodatku od samego początku nic nie jest takie, jakie być powinno. Nieplanowana ciąża, podejrzenie o wadzie genetycznej u dziecka, brak wsparcia od matki, mroczna i powracająca przeszłość to tylko kilka problemów, z którymi kobieta będzie musiała się zmierzyć. Pytanie tylko, czy jest na to gotowa?

Magdalena Majcher (rocznik 1990) to copywriter, redaktorka, blogerka, pisarka i Matka Polka w jednym. Jej debiut literacki to "Jeden wieczór w Paradise". Prywatnie szczęśliwa żona i matka dwójki cudownych maluchów.

"Stan nie! błogosławiony" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Przed lekturą tej powieści udało mi się jedynie przeczytać kilkanaście recenzji innych blogerek dotyczących jej debiutu literackiego, które skłoniły mnie również do zakupu "Stanu...".  Większość z nich bowiem zachwalała styl i lekkie pióro autorki, no więc jak mogłabym nie sięgnąć po jej twórczość,no jak? ;-) W dodatku teraz, kiedy temat macierzyństwa jest dla mnie tak niesamowicie ważny.

Po skończonej lekturze mogę napisać jedno - cieszę się ogromnie, że sięgnęłam po tę powieść. Jak dotąd była to bowiem najlepsza przeczytana przeze mnie książka dotycząca trudów początkowego macierzyństwa. Taka bez ściem i zbędnego wychwalania stanu błogosławionego. Od niemalże pierwszych stron widać, iż autorka bardzo przygotowała się do napisania tej historii. Dopracowanie jest widocznie niemalże w każdym fragmencie książki, szczególnie jeśli mowa o zawiłych i trudnych ciążowych tematach, które dla mnie, jako przyszłej matki ukazały nowe światło na wiele spraw, o których myślałam, że wiem już naprawdę wiele. 

Nie da się ukryć, iż w ostatnim czasie w naszym kraju temat aborcji jest niesamowicie atrakcyjny, poprzez co wzbudza wiele skrajnych emocji. Niestety większość z tych oburzonych osób nawet nie podejmuje trudu zadania sobie pytania, jak ciężka musi być dla kobiety decyzja, o tym, by mimo wielu medycznych przeciwwskazań podjąć się urodzenia chorego dziecka. Autorce w sposób niezwykle dosadny, lecz również subtelny udało się ukazać ten temat
W książce nie zabrakło mocnych scen i słów ze strony osoby, która reprezentowała tę oburzoną stronę, no bo i jak można w ogóle decydować się na badania prenatalne i w jakikolwiek sposób ingerować w życie ledwo co poczętego dziecka? Jak w tych czasach można w ogóle nie planować chrztu i żyć z dala od nauki Boga? Tę "oburzoną" stronę reprezentuje oczywiście matka Poli, z którą to kobieta nigdy nie miała dobrych relacji. Wyobraźcie sobie zatem, jak wiele ciężkich chwil musi ona znosić niemalże każdego dnia z matką, która krytykuje ją na każdy możliwy sposób.   
Z drugiej jednak strony poznajemy męża Poli i jego babcie, którzy są niezwykle dojrzałymi i oddanymi do granic możliwości osobami, dzięki którym wraca wiara w istnienie normalnych ludzi. 

W swojej najnowszej powieści Magdalena Majcher skupia swoją uwagę również na procesie pisania i wydania książki. Zadanie to powierza oczywiście Poli, której to w końcu po wielu trudach udaje się napisać swoją pierwszą w życiu powieść. Myślę, że temat ten stanowi dobre dopełnienie do całości historii i jest nie lada gratką dla wszystkich tych, którzy są zainteresowani procesem pisania i ewentualnego wydania swojej książki. 

"Stan nie! błogosławiony" uważam zatem za pozycję godną polecenia. Nie tylko przyszłym matkom, lecz Wszystkim bez wyjątku. Temat, jakiego podjęła się autorka jest bowiem niesamowicie ważny i wart uwagi każdego czytelnika. Ten przejmujący, a zarazem dający nadzieję obraz początków macierzyństwa i podejmowania trudnych decyzji zapewne zapadnie Wam w pamięci na długi czas. Szczerze polecam.

22 komentarze :

  1. Właśnie na tą recenzję czekałam 😊 czyli nie pozostaje mi nic innego jak w najbliższym czasie zakupić książkę! 😊 Po Twojej recenzji cieszę się w końcu ktoś odważył się o tym napisać bo owszem dziecko to szczęście ale i tez nieprzespane noce i wiele wiele innych. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się zatem, że w końcu doczekałaś się tej recenzji i dziękuję oczywiście za przeczytanie jej :) Pozdrowienia!

      Usuń
  2. Wiele pozytywnych recenzji tej książki już czytałam. Podobnie jak ty inni również zwracali uwagę na dopracowanie tej książki i na podejście do tego tematu. Autorka jest moją rownolatka tak w ogóle;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę rzadko kiedy jestem tak bardzo zadowolona z lektury, dlatego też szczerze ją polecam ;-)

      Usuń
  3. Cieszę się, że książka przypadła Ci do gustu. Bez wątpienia takie tematy są bardzo ważne i trzeba jak najwięcej o nich wspominać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też od dłuższego czasu uwielbiam sięgać po książki o macierzyństwie, chociaż robiłam to bardzo chętnie na długo przed zajściem w ciążę. Pamiętam, ile nerwów kosztowały mnie każde badania i wiem, że podjęcie jakiejkolwiek decyzji jest niezwykle trudne i nigdy nie mogłabym ocenić matki, która zdecydowała się na to czy tamto. A "oburzonych" decyzjami innych jest pełno - nie ma to jak oceniać kogoś, kiedy nie było się na jego miejscu. Cieszę się, iż powieść czeka na mojej półce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam dzisiaj zakupić tę książkę, lecz nie było jej w sprzedaży :(
    Tyle pozytywnych recenzji już czytałam i Twoja również tylko mnie utwierdziła mnie w przekonaniu, że musze poznać tę historię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też uważam, że to pozycja godna uwagi i polecenia. Naprawdę kawał dobrej, przemyślanej prozy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już co prawda jestem mama 5cudownych dzieci Ale tematyka książki bardzo mi się podoba tak samo jak.i znakomita recenzja Na pewno w wolnej chwili książkę przeczytam bo czeka na półce pozdrawiam M...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam wcześniej o tej pozycji, ale zdecydowanie mnie zainteresowała. Lubię autorów, którzy podejmują się trudnych tematów i przedstawiają je w naturalnym świetle, bez żadnego owijania w bawełnę. Dlatego chętnie czym ich książki. "Stan..." będę miała na uwadze i jak tylko nadarzy się okazja, z pewnością przeczytam :)
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do siebie na nową recenzję,
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  9. Od dłuższego czasu krążę myślami wokół tej książki.
    Twoja recenzja mnie przekonała. Wpisuję na listę do przeczytania w najbliższym czasie.

    Pozdrawiam - Oczytana Babeczka

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem w stanie błogosławionym (jak narazie), ale już zdążyłam się dużo dobrego naczytać o tej pozycji i Ty chyba finalnie mnie do niej przekonałaś. :) Jak odrobię się z tymi z półki co mam ich dość dużo, postaram się przeczytać i tę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie urocze zdjęcie! :)
    Książkę dobrze znam i uwielbiam, uważam, ze to jedna z najlepszych obyczajówek ostatnich tygodni. Cieszę się, że i Tobie przypadła do gustu,

    OdpowiedzUsuń
  12. Temat macierzyństwa i ciąży jest mi blisko ze względu na wykonywany zawód. I muszę przyznać że tę powieść chcę przeczytać już od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  13. To powieść, która daje dużo do myślenia. Polecam ją wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zachęciłaś mnie do tej książki

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratulację! Zdrówka dla Ciebie i maleństwa :)
    Co do książki nie jest to mój dział zainteresowań, zwykle nie sięgam po takie pozycję, ale zapisuję do zapamiętania, gdy najdzie mnie ochota na tego typu historię :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta książka atakuje mnie z wielu stron, ale na szczęście mam ją w swoich zbiorach , więc prędzej czy później się za nią wezmę ;).
    Gratuluję! Obyś Ty i Maleństwo czuli się dobrze ;)

    Pozdrawiam
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę, że książka mogłaby mi się spodobać. Lubię takie tematy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiele dobrego czytałam na temat tej powieści, więc na pewno prędzej czy później ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Twoja recenzja mnie przekonała. Przyznam, że wcześniej nie słyszałam o tej pozycji, ale teraz wiem, że jest warta przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Recenzja super. Mam nadzieję że w najszybszym czasie zakupię tę książkę. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka