czwartek, 19 stycznia 2017

"Zakład o miłość" Agnieszka Lingas-Łoniewska.


Od czasu do czasu zdarza mi się sięgnąć po książki, które kolekcjonuje moja mama. Nie da się ukryć, że jej ostatnią wielką miłością są powieści pani Łoniewskiej, o której również i ja mam dobre zdanie, dlatego też chyba już nie dziwi Was fakt sięgnięcia przeze mnie po tę pozycję.

Sylwia Kujawczak ma wszystko to, o czym marzy każda kobieta : dobre wykształcenie, pieniądze, świetlaną przyszłość i przystojnego narzeczonego, z którym za dwa tygodnie ma wziąć ślub. Wydawać by się więc mogło, że już nic więcej nie potrzeba do szczęścia, jednakże jest coś, co nie pozwala jej być szczęśliwą. To "coś" to nic innego, jak szczera, bezwarunkowa miłość i poczucie spełnienia, którego tak bardzo jej brak. Wszystko jednak zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni, gdy na jej drodze pojawia się niejaki Aleks "Cichy", który z marszu wyzwala w niej nieznane dotąd uczucia.

Agnieszka Lingas-Łoniewska (rocznik 1972) to wrocławianka, której od lat wielką pasją jej pisanie. Jest autorką wielu powieści dla kobiet, takich jak m.in. "Bez przebaczenia", "Zakład o miłość", czy "Jesteś moja dzikusko". Na co dzień tworzy również stronę internetową "Czytajmy Polskich Autorów", której celem jest propagowanie polskiej prozy. 

Jak już wyżej wspomniałam, należę do grona fanek autorki, więc liczyłam bardzo na to, że również i ta powieść, jak dwie poprzednio czytane, tj "Jesteś moja, dzikusko" i "Skazani na ból" przypadnie mi do gustu. Na szczęście lektura ta była całkiem przyjemna ,z czego jestem ogromnie zadowolona. 

Nie da się ukryć, że książki pani Łoniewskiej mają wszystko to, co powinny posiadać pozycje dobrego autora, począwszy od dobrych pomysłów na fabułę, skończywszy na bardzo wciągającym języku. Swoją drogą, to doprawdy niesamowite, jak z pozornie banalnej historii dwojga ludzi, którzy pochodzą z zupełnie dwóch różnych światów, a więc historii mocno oklepanej i często wykorzystywanej w powieściach można stworzyć coś innego i przede wszystkim dobrego. Bez wątpienia autorce udało się tego dokonać za co należy jej się uznanie. 

"Zakład o miłość" to bowiem nic innego, jak piękna i zarazem bardzo realna opowieść o miłości i jej różnych odcieniach, a także od odnajdywaniu (i to wcale nie łatwym) własnego "ja". Jest to również świetny przykład na to, że jeśli naprawdę czegoś się chce, to można to osiągnąć/zdobyć pomimo wszelkich przeciwności losu. Z pewnością nie jest to kolejny zwyczajny romans, z przewidywalną i banalną treścią, co w moich oczach jest chyba największą zaletą tej powieści. 

Jeśli zatem poszukujesz, drogi Czytelniku dobrze napisanej powieści obyczajowej, którą główną zaletą jest nie tylko historia, ale również świetnie skrojeni bohaterowie, to "Zakład o miłość" jest pozycją idealną dla Ciebie. Świetna i niezapomniana lektura gwarantowana!

19 komentarzy :

  1. Oj czytałam ją już jakiś czas temu, ale pamiętam doskonale. Kawał dobrej lektury.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę na półce, muszę się za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję bardzo za recenzje kocham książki Pani Agnieszki niebawem ja przeczytam czeka w kolejce na półce.M...

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję bardzo za recenzje kocham książki Pani Agnieszki niebawem ja przeczytam czeka w kolejce na półce.M...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam jedną książkę autorki i podobała mi się, więc być może i tę przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo nie lubię ksiażek pani Lingas-Łoniewskiej, na pewno nie sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Myślę, że mogę spróbować. Jakoś ten rok tak zaczął się od planów dania różnym autorom szansę, więc czemu by nie dołączyć kolejnego? :P

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♥
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń
  8. Z jednej strony brzmi ciekawie, ale z drugiej trochę się boję, że będzie tam trójkąt miłosny, a tego niestety, nie zniosłabym. Ale skoro piszesz, że nie jest to kolejna banalna historia, to może któregoś dnia po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do siebie na recenzję książki "Kasacja".
    BOOK MOORNING

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna recenzja jak zawsze. Na pewno uda Mi się tę książkę przeczytać��
    Pozdrawiam Julia��

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię książki tej autorki, kilka innych, które czytałam przypadły mi do gustu, więc z chęcią się kiedyś skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnia obyczajówka z którą miałam do czynienia to "Podanie o miłość" i wyjątkowo źle wypadła w moich oczach. Od tamtego momentu omijam szerokim łukiem ten gatunek, ale znając mnie w końcu przyjdzie dzień, kiedy znowu będę skłonna przeczytać coś podobnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dotad autorke czytałam chyba jedynie w duecie przy zbrodniach pozamałżeńskich. Dobrze byłoby może sięgnąć po tę obyczajowke:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Do tej pory przeczytałam tylko dwie książki autorki. "Zakład o miłość" zapisuję tytuł, ponieważ wiem, że w środku znajdę drugie dno powieści.

    OdpowiedzUsuń
  14. Spojrzałam na okładkę i nic mi nie mówiła, ale kiedy przeczytałam opis książki zorientowałam się, że czytałam ją kilka lat temu i również przypadła mi do gustu. Aż nabrałam smaka, aby powtórzyć przygodę z tą historią :)

    Zapraszam.
    https://karolina-czyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytając Jesteś moja dzikusko stwierdziłam, ze to pierwsza książkowa miłosć w którą byłabym w stanie uwierzyć. Etapy rozwoju uczucia opisane bardzo realnie bez przesłodzenia. Chętnie przeczytam inną książkę autorki i czuje ze sie nie zawiodę

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta książka ma dla mnie wielkie znaczenie, ze względu na to, że to była pierwsza powieść Agi, i to od niej zaczęła się przygoda pod nazwiskiem Łoniewska. :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka