wtorek, 17 stycznia 2017

"Toskania, że mucha nie siada" Anna Mucha.


Niezmiernie rzadko udaje mi się czytać takie książki. Dlaczego? Sama nie wiem, jednakże do lektury każdej z nich mimowolnie podchodzę z ogromną rezerwą. Tym razem było podobnie, jednakże książka ta wcale nie okazała się zła. 

"Toskania, że mucha nie siada" to nic innego, jak przewodnik autorstwa Anny Muchy i jej partnera Marcello po egzotycznych i wciąż mało docenianych w naszym kraju Włochach, a dokładniej po Toskanii. I choć wielu mogłoby się tego nie spodziewać po autorce, pozycja ta jest naprawdę wartościowa i mądrze napisana. Serio!

To, że Toskania, jak i całe Włochy są wielką miłością aktorki możemy zobaczyć już niemalże od pierwszych stron lektury. Pani Mucha z wielką pasją i zaangażowaniem opowiada o tymże regionie, ani przez moment nie przynudzając, co przy tego typu publikacjach jest ogromną zaletą w moich oczach, bo i na co komu suche fakty, czy tryliard niepotrzebnych zdań o historii regionu, z których nikt nic nie zrozumie, prawda?

Jako, że gotowanie i kuchnia to najlepsze w czym czuje się autorka (jak również te rzeczy najbardziej sobie ceni w Toskanii) spora część treści jest właśnie o tym. Na samą myśl o jedzeniu tych wszystkich smakowitych potraw można zgłodnieć i zapragnąć czym prędzej znaleźć się w jakieś włoskiej restauracji serwującej wszystkie te wspaniałości. Z pewnością wszyscy fani gotowania sięgając po tę pozycję będą zadowoleni i to bardzo. 

Jedzenie to jednak nie wszystko, dlatego też w książce tej nie zabraknie takich tematów, jak moda (również ta dla mężczyzn), piękna architektura, czy też opisy magicznych i mało turystycznych miejsc. Dodatkowo, przewodnik ten zawiera mnóstwo pięknych, klimatycznych zdjęć, na widok których jedyne, co można zrobić, to po prostu zakochać się w nich bez pamięci. Bez wątpienia zdjęcia te są idealnym dopełnieniem całej lektury. Samo wydanie książki (twarda oprawa, świetnie dobrana kolorystycznie grafika, dobrej jakości papier) również zasługuje na uznanie.

Jeśli zatem czytając ten post choć przez chwilę czuliście się zainteresowani tym przewodnikiem, koniecznie po niego sięgnijcie. Gwarancja niezapomnianych i przyjemnie spędzonych chwil zapewniona!

23 komentarze :

  1. Recenzja jak zwykle super napisana na pewno ja przeczytam.bo znajoma ma ta książkę pozdrawiam serdecznie M...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i zachęcam do lektury,naprawdę można się nią pozytywnie zaskoczyć ;-)

      Usuń
  2. Dziękuję za recenzje. Dzięki takiej opinii również i ja postaram się po nią sięgnąć i dowiedzieć się czegoś o Toskanii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety mnie ten przewodni/ta książka nie zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od kiedy to Włochy są niedoceniane? Oo O nich jest dużo za dużo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za czytaniem przewodników, ale cenię sobie Anię Muchę i dlatego chętnie zobaczę Toskanię jej oczami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej nie moja tematyka książkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja po prostu nie za bardzo przepadam za autorka i nie ciagnie mnie do jej tworczosci :p

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem miłośniczką gotowania, ale przezornie rzadko sięgam po podobne publikacje. Na tę również się raczej nie skuszę. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam tę książkę w koszu w Biedronce ale summa summarum się na nią nie skusiłam. Trochę żałuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też,dzięki pomocy znajomej udało się ją zdobyć właśnie z Biedronki :)

      Usuń
  10. Nie wiem czemu, ale myślałam, że to książka kulinarna. :D
    Teraz, po tej recenzji, chętnie bym do niej zajrzała, skoro nie jest tylko o kuchni. A poza tym, bardzo bym chciała zwiedzić Toskanię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja książek kucharskich szczerze nie cierpię i cieszę się,że w tej nie było jakiś szczególnych przepisów :)

      Usuń
  11. Niestety nie jestem wielką fanką tej celebrytki, więc podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno przeczytam tą książkę.
    Pozdrawiam Julia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Marzy mi się wycieczka do Toskanii, lecz niestety narazie zostaje mi tylko przeczytanie tego przewodnika ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nie lubię tego typu książek,więc tym razem sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też niezbyt przepadam za takimi pozycjami, ale Mucha należy do wąskiego grona osób publicznych i znanych, które lubię. Więc jak będę mieć kiedyś okazje, zapewne się zapoznam. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też podchodzę z rezerwą do tych książek. A raczej nawet nie podchodzę... Aż się boję chwycić taki egzemplarz.

    OdpowiedzUsuń
  17. jednak wolę gdy Toskania jest tłem dla akcji powieści

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka