Czas na podsumowanie lutego.

Witajcie :)

Dzisiaj przyszedł czas na comiesięczne podsumowanie. Nie spodziewałam się, że uda mi się w lutym przeczytać aż dziesięć książek, więc jestem baaardzo zadowolona i stan ten chcę utrzymać w marcu,a nawet i powiększyć go chociaż o dwie książki :)

Przejdę jednak do szczegółów, które prezentują się następująco :

Ilość przeczytanych książek : 10,tj.
1. "Ocal mnie od złego " Alloma Gilbert, stron 318. 
Smutna opowieść o życiu Allomy, która będąc małym dzieckiem trafiła pod opiekę Eunice  Spencer, fanatyczki religijnej. Czytałam już ponad setkę  (jak nie więcej ) prawdziwych i przejmujący historii dzieci maltretowanych,gwałconych, wykorzystywanych itd,ale to, co owa Eunice robiła z dziećmi na zawsze zostanie w mojej pamięci, bowiem tak trudnej,złożonej z wielu sytuacji bez wyjścia historii nie czytałam chyba nigdy :( Mam nadzieję, że znajdę sobie w końcu siłę, aby za pomocą większej ilości słów napisać Wam "recenzje" tej wstrząsającej książki. 

2."Kochając syna" Lisa Genova,stron 437.
Twórczość autorki chciałam poznać już dawno i kiedy w końcu nadarzyła się taka okazja, to sami rozumiecie,że nie mogłam jej przegapić :) Z racji tego,że czytałam wiele pozytywnych opinii dotyczących autorki podejrzewałam, iż owa książka będzie dobrze napisana i taka właśnie była. "Kochając syna" to przejmująca opowieść o autyzmie, bardzo pouczająca i zapadająca na długi czas w pamięć. Niedługo możecie spodziewać się jej recenzji :)
Czytaj dalej

Mocno subiektywna lista moich ulubionych blogów książkowych.

Już za dwa dni minie rok,odkąd założyłam tego bloga. Nigdy nie sądziłam, że uda mi się tyle przetrwać :D Cieszy mnie zatem fakt, że nadal mi się chce pisać i,że ktoś to moje pisanie czyta. Przed założeniem tej witryny nie sądziłam, że w sieci jest już tyle pięknych i co najważniejsze ciekawych blogów o książkach. W ciągu tego całego roku kilka z nich stało się moimi ulubionymi stronami,do których chętnie i często powracam, i to właśnie te blogi chciałabym Wam teraz zaprezentować. Kolejność nie ma znaczenia,bo wszystkie są moimi ulubionymi :)

1. Bezapelacyjnie blog Cyrysi www.cyrysia.blogspot.com to jedno z tych miejsc, które odwiedzam codziennie. Dzięki niej udało mi się przeczytać wiele ciekawych i wartościowych książek, o których sama pewnie nigdy bym nie usłyszała. Krysię cenię przede wszystkim za wytrwałość, świetne recenzje i niesamowicie sympatyczną osobowość. 

2. Drugim ważnym blogiem jest oczywiście blog Anny, kryjący się pod adresem soy-como-el-viento.blogspot.com .  Blog ten również odwiedzam regularnie i cenię go nie tylko za świetne, rzetelne recenzje, lecz również za niesamowite posty dotyczące wycieczek Ani w różne zakątki naszego świata. Piękne, klimatyczne zdjęcia dodawane do każdego z postów podróżniczych za każdym razem  sprawiają, że mam wielką ochotę rzucić wszystko i podążać śladami autorki owego bloga :) 

3. Trzeci ulubiony blog, to strona Wioli, prowadzącej witrynę Subiektywnie o książkach. Pewnie większość z Was doskonale zna Wiolę, więc nie będę się tutaj rozpisywać. Rzetelne,rzeczowe recenzje i ta niesamowita pasja, którą potrafi zarażać pomimo dzielących kilometrów to główne powody,dzięki którym stale odwiedzam jej stronę. 
Czytaj dalej

"Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" Stieg Larsson.

Ci, którzy w miarę regularnie odwiedzają mojego bloga zapewne wiedzą, iż jestem wielką fanką kryminałów. Szczególnie uwielbiam te skandynawskie, zatem nie zdziwi Was fakt, iż w końcu postanowiłam sięgnąć po twórczość Stiega Larssona, nota bene uznanego za mistrza tego gatunku.Czy również i ja, zgodnie z własnym sumieniem będę mogła nazwać go mistrzem? Chyba tak ;-)

Mikael Blomkvist od kilkunastu lat jest dziennikarzem politycznym i jednym z założycieli docenianej przez coraz szersze grono gazety "Millennium". Wiedzie on dość monotonne i stabilne życie, od czasu do czasu wdając się w jakieś krótkotrwałe romanse. Jednakże, ostatnie miesiące - za sprawą przegranej walki w sądzie - są pasmem samych niepowodzeń, które powodują odsunięcie się Blomkvista od wszelkich poważnych zobowiązań. 
Niespodziewanie dziennikarz dostaje dość zaskakującą propozycję pracy od Henrika Vangera, jednego z najbogatszych biznesmenów. Mikael ma odnaleźć Harriet Vanger, która zaginęła ponad czterdzieści lat temu, w wieku szesnastu lat. W dość szybkim czasie sprawa zaczyna się jednak komplikować, przybierając niebezpieczny rozmiar...

Stieg Larsson (rocznik 1954) to szwedzki dziennikarz, zajmujący się głównie rasizmem i prawicowym ekstermizmem. Jego debiut literacki to "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet", wchodzący w skład trylogii "Millennium", nagradzanej na całym świecie. Niestety, pisarz zmarł nagle, w 2004 roku tuż przed premierą jego pierwszej powieści.
Czytaj dalej

"Tam,gdzie śpiewają pawie,czyli o tym, jak poślubiłam indyjskiego księcia" Alison Singh Gee.

Gdy tylko zobaczyłam okładkę tej książki chciałam ją mieć. Najlepiej od razu. Pomimo tego,iż nie jestem fanką różu i nic nie łączy mnie z hinduską kulturą, owa okładka spodobała mi się bardzo. Z niecierpliwością oczekiwałam zatem dnia, w którym dane mi będzie zasiąść do lektury. Z przykrością muszę jednak stwierdzić, iż moje oczekiwania wobec tejże pozycji nie zostały spełnione. 

Alison to typowa trzydziwstolatka. Jej codzienność zapełnia przede wszystkim praca, której oddaje się bez reszty. Dzięki niej (pracuje w największej azjatyckiej gazecie) kobieta obraca się tylko w tzw. "odpowiednich kręgach". Od kilku lat jest w związku z bogatym biznesmenem, jednakże nie jest z nim szczęśliwa. 
Gdy na jej drodze pojawia się Ajar, hinduski wysłannik "Asiaweek", Alison zakochuje się bez reszty. Pytanie tylko, czy związek ten będzie pełnią jej szczęścia...

"Tam, gdzie śpiewają pawie,czyli o tym, jak polubiłam indyjskiego księcia" to debiut literacki autorki i zarazem jej autobiografia. Ciężko jest mi zatem pisać tę recenzję, bowiem zawsze,nawet na ten najgorszy debiut staram się spojrzeć przychylnym okiem. Niestety w tym przypadku moje zachwyty skończyły się na oglądaniu wyżej wspomnianej okładki. 
Czytaj dalej

Konkurs urodzinowy - wygraj trzy książki Katarzyny Bondy!

Witajcie!

Z racji tego,że 26 lutego mój blog obchodzić będzie rok chciałabym ogłosić konkurs urodzinowy, w którym do wygrania będzie pakiet trzech książek (widocznych na zdjęciu) Katarzyny Bondy :)
Myślę, że warto wziąć w nim udział, bo nagroda jest tego warta :)

Co należy zrobić? Aby wziąć udział w konkursie wystarczy spełniać poniższe warunki :
-być publicznym obserwatorem mojego bloga w aplikacji Google 
-lubić stronę Tajemnicze książki na Facebooku, nie jest to jednak warunek konieczny
-zgłosić chęć udziału pod tym postem,pozostawiając komentarz typu "Zgłaszam się " wraz z adresem e-mail (proszę również napisać pod jaką nazwą obserwujesz mojego bloga)

...i spokojnie czekać na wyniki, które pojawią się 26.02.2016 roku na blogu.
Czytaj dalej

"Serce buszu" Consilia Maria Lakotta.

Niezwykle rzadko zdarza mi się przeczytać takie książki. Zapewne sama nigdy nie zwróciłabym na nią uwagi,bo okładka nie przyciągnęłaby mnie wcale,nie wspominając już o opisie znajdującym się na tylnej okładce,rekomendującym książkę, jako powieść chrześcijańską. Jednakże, dzięki mojej mamie w końcu znalazłam czas na lekturę i w zasadzie jestem z tego zadowolona.

Młodziutka G.od dziecka zna swoją przyszłość. Jest przeznaczona królowi i niedługo ma odbyć się ich ślub. Dziewczyna jednak w żaden sposób nie chce być kolejną żoną ludobójcy, nazywanego przez podwładnych "Czarnym Neronem". Dzień przed zaślubinami do wioski przybywa młody wojownik S. , który przynosi dary od swojego plemienia. S.zakochuje się w G.od pierwszego wejrzenia i po rozmowie z nią decyduje się na ucieczkę. 
Czy ta - wydawać by się mogło - naiwna i spontaniczna decyzja nie okaże się jednak największym błędem ich życia? 

Consilia Maria Lakotta -urodzona jako jedno z bliźniąt syjamskich. Poświęcona Matce Dobrej Rady,tj. Mater Boni Consili. Jej życie podporządkowane było Bogu i kulturze chrześcijańskiej, której poświęca wszystkie swoje dzieła. Jednym z nich jest "Serce buszu" opowiadające o trudach misjonarzy stacjonujących w afrykańskim buszu.
Czytaj dalej

"Grunt pod nogami. Ksiądz Jan Kaczkowski nieco poważniej, niż zwykle." Ks.Jan Kaczkowski. [PRZEDPREMIEROWO]

Gdy tylko dowiedziałam się o nowej książce ks.Kaczkowskiego postanowiłam ją mieć jak najszybciej. Dwie wcześniejsze czytałam już jakiś czas temu i bardzo mi się podobały, więc naprawdę nie mogłam doczekać się lektury najnowszej pozycji. Ogromnie ucieszył mnie fakt, iż Wydawnictwo WAM uruchomiło przedsprzedaż  (premiera 19 lutego) i dzięki niej książka od kilku dni jest już u mnie.

Ks.Jan Kaczkowski to jedna z najbardziej charakterystycznych postaci polskiego duchowieństwa. Dzięki swej niezwykle sympatycznej i niecodziennej, jak na duchownego osobowości stał się sławny niemalże w całej Polsce. Sam,od podstaw stworzył Puckie Hospicjum pw.św.Ojca Pio, którego jest dyrektorem. Kilka lat temu zdiagnozowano u niego glejaka mózgu - najcięższą odmianę nowotworu mózgu. On jednak nie poddaje się i dalej głosi słowo Boże. 

Tak, jak w przypadku dwóch wcześniejszych książek mam problem z napisaniem czegokolwiek sensownego o tejże pozycji. Bo i jak zrecenzować kogoś słowa? Słowa tak bardzo trafne i realne? "Grunt pod nogami" jest bowiem zbiorem kilkunastu kazań wygłoszonych przez ks.Jana z okazji najróżniejszych spotkań z wiernymi. Lektura ta zatem obfituje w wiele niezwykle trafnych i szczerych do bólu przemyśleń, które bardzo sobie cenię. 
Czytaj dalej

Krótkie podsumowanie stycznia.

Witajcie!

Z lekkim opóźnieniem przychodzę do Was z krótkim podsumowaniem stycznia. W racji z tego,że lubię mieć wszystko dokładnie rozpisane, pisanie takich podsumowań uważam wręcz za konieczne. Nie zawsze bowiem uda mi się zrecenzować każdą przeczytaną książkę, więc dzięki takim wpisom przynajmniej wiem,co i jak :)
Nie zanudzając przejdę już do rzeczy, czyli do statystyk :

Ilość przeczytanych książek : 9,tj.
"Drzewo migdałowe" Michelle Cohen Corasanti, stron 396.tutaj
"Wszystko pamiętam, tatusiu" Katie Matthews, stron 239.recenzja
"Oddaj mi dzieci"  Donya Al-Nahi, stron 206.
"Zabłądziłam" Agnieszka Olejnik,stron 311.recenzja
"Byłam żoną seryjnego mordercy " Cathy Wilson, stron 349.
"Ronaldo. Obsesja doskonałości " Luca Caioli, stron 348.tutaj
"Moja walka o każdy metr" Thomas Morgenstern, stron 238.recenzja
"Steven Gerrard. Serce pozostawione na Anfield. Autobiografia legendy Liverpoolu." Steven Gerrard, Donald McRae, stron 445.recenzja
"Serce buszu" Consilia Maria Lakotta, stron 353,

co łącznie wynosi 2885 stron,a więc średnio 93 strony dziennie :-)
Co prawda myślałam, że uda mi się przeczytać dużo więcej, jednakże i tak nie jest tak źle :)

Dodatkowo,pod koniec stycznia stuknęło ponad 30 tysięcy wyświetleń bloga,za co bardzo Wam dziękuję. To naprawdę bardzo dużo dla mnie :-)

P.S. To zdjęcie i serduszka to tak z okazji Walentynek - romantyczna nie jestem wcale,więc wyszło jak wyszło :D
Pozdrawiam!
Czytaj dalej

"Moja walka o każdy metr" Thomas Morgenstern.

Skoki narciarskie uwielbiam od zawsze. Co oczywiste,jak każdy kibic mam swoich ulubieńców. Niegdyś jednym z nich był niejaki Thomas Morgenstern, który w 2014 roku z powodów zdrowotnych musiał zakończyć swoją karierę. Gdy tylko dowiedziałam się, że w Polsce ukaże się jego książka, z niecierpliwością oczekiwałam jej premiery. I tak oto 13 stycznia zakupiłam ową pozycję i przeczytałam ją niemalże w niecałe trzy godziny.

Thomas Morgenstern - jeden z najbardziej utytułowanych austriackich skoczków narciarskich. W 2002 roku po raz pierwszy zadebiutował w Pucharze Świata, zdobywając wysokie 9 miejsce. Dzięki niezwykłej sile i determinacji w dość krótkim czasie, krok po kroku zdobywał najważniejsze odznaczenia. Kończąc karierę miał w swoim dorobku takie tytuły, jak : trzykrotny mistrz olimpijski,trzykrotny mistrz świata juniorów,  ośmiokrotny mistrz świata, dwukrotny mistrz świata w lotach,a także dwukrotny zdobywca Pucharu Świata. Przyznacie, że jak na niespełna dwanaście lat kariery to dużo, prawda?

Sięgając po lekturę zupełnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Sądząc po tytule myślałam, że będzie to typowa autobiografia, w której skoczek poświęci całą jej treść na opisanie swojej kariery. Prawda okazała się jednak zupełnie inna,bowiem "Moja walka o każdy metr" nie zawiera w sobie nic ze wspomnianej autobiografii. Książka ta obejmuje okres - począwszy od groźnego upadku w Titise-Neustadt - aż do zakończenia jego kariery. Pomimo tego,iż autor operuje dość prostym, potocznym językiem udało mu się stworzyć naprawdę ciekawą opowieść o tychże wydarzeniach. Dzięki temu również ową historię czyta się niejako, jak powieść, co także w moich oczach zasługuje na plus. Brak w niej bowiem suchych faktów i treści, która po kilku stronach okazałaby się nudna. 
Jak już na wstępie wspomniałam, te nieco ponad dwieście trzydzieści stron przeczytałam  (z krótkimi przerwami ) w niecałe trzy godziny,co jest dość dobrym wynikiem.
Czytaj dalej
Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka