niedziela, 6 listopada 2016

"Skazani na ból" Agnieszka Lingas-Łoniewska.


Jednym z prezentów, jakie otrzymałam w dniu swoich wrześniowych urodzin była książka Agnieszki Lingas-Łoniewskiej pt. "Skazani na ból", którą to podarowała mi Angelika z bloga Tylko magia słowa. Jak już wielokrotnie tutaj pisałam, nie jestem wielką fanką nurtu new adult, więc po lekturze tej powieści nie spodziewałam się zbyt wiele. Czy słusznie?

Aleks i Amelia. Dwa różne i tak bardzo odległe od siebie światy. On to typowy skinhead, a ona... No cóż, kim jest właściwie Amelia? Jej tajemniczość bardzo pobudza dwudziestolatka, jednakże czy nie okaże się ona dla niego zgubna? Problem polega bowiem na tym, że oba ich światy nie da się ze sobą połączyć w żaden sposób. Naprawdę w żaden... 

Agnieszka Lingas-Łoniewska (rocznik 1972) to wrocławianka, której od lat wielką pasją jej pisanie. Jest autorką wielu powieści dla kobiet, takich jak m.in. "Bez przebaczenia", "Zakład o miłość", czy "Jesteś moja dzikusko". Na co dzień tworzy również stronę internetową "Czytajmy Polskich Autorów", której celem jest propagowanie polskiej prozy. 

"Skazani na ból" to moje drugie, po "Jesteś moja dzikusko" spotkanie z twórczością autorki. Poprzednia lektura również nie leżała w kręgu moich zainteresowań, jednakże okazała się być naprawdę dobra, o czym zresztą możecie przeczytać tutaj. Czy i tym razem jest tak samo? Pisząc wprost, doprawdy nie spodziewałam się, iż lektura Skazanych wywoła we mnie tak wiele emocji i tak bardzo mi się spodoba. Śmiało mogę stwierdzić, że już dawno nie czytałam tak dobrze napisanej książki. 

Pierwsze i co najważniejsze, to sam pomysł na fabułę powieści. Naprawdę podziwiam autorkę za tak fenomenalną i tak bardzo życiową historię dwójki młodych bohaterów. Nigdy nie pomyślałabym, że ich świat można odwzorować aż w tak realny sposób, więc chylę czoła Pani Agnieszce, bo to co napisała jest naprawdę, ale to naprawdę fenomenalne. Poza tym autorka udowodniła, że świat nastolatków wcale nie musi być tak schematyczny i oklepany, i że da się napisać coś innego, coś brutalnego i smutnego zarazem, a nie tylko zwyczajną opowieść o dwóch młodych osobach, które zakochują się w sobie pomimo przeciwności losu, a na końcu i tak są ze sobą razem, bo przecież życie jest takie cudowne, i wspaniałe... Doprawdy nadal nie mogę wyjść z podziwu, jakim cudem autorce udało się tego dokonać, nie mniej jednak chociażby z tego względu warto sięgnąć po ową lekturę

Kolejnym niewątpliwym plusem powieści są sami jej bohaterowie. Jak już wyżej wspomniałam, pani Łoniewskiej udało się wykreować nieszablonowe i co najważniejsze, tak bardzo realnie postacie, że do teraz pomimo tego, iż książkę przeczytałam jakiś czas temu nadal doskonale pamiętam niemalże wszystko. "Skazani na ból" to nie tylko Aleks i Amelia, ale również kilka innych ważnych postaci, które pomimo tego, że są postaciami drugoplanowymi wcale na tym nie tracą i wnoszą do całokształtu naprawdę wiele. Nie chcę zdradzać zbyt wiele, dlatego też celowo unikam pisania wprost o całym ich "światku", bo też nie chce odbierać Wam późniejszej radości i satysfakcji, dlatego też musicie mi uwierzyć na słowo, że również dla nich warto jest sięgnąć po powieść, nawet jeśli tak, jak mnie klimaty nastolatków nie za bardzo Was "kręcą"

Nie mogę zapomnieć również o samym zakończeniu powieści, które dosłownie wbija w fotel i sprawia, że nabiera ona zupełnie inny wymiar. To kolejny przykład tego, jak sprawnie autorce wychodzi pisanie ciekawych książek. Takiego zaskoczenia na pewno nie spodziewałby się bowiem nikt, naprawdę. Nie mniej jednak za to kocham właśnie czytanie, za to ciągłe zaskakiwanie, za ogrom emocji, które wywołuje we mnie dana lektura. Właśnie takie pozycje, jak ta są moimi ulubionymi i sprawiają, że czym prędzej chcę sięgnąć po kolejne książki autorki, bowiem jestem niesamowicie ciekawa tego, czym zaskoczy mnie kolejny raz

Swoistą wisienką na torcie jest okładka książki, która tak bardzo oddaje cały jej klimat, że już lepsza być nie mogła, naprawdę. 

Kończąc ten jakże chaotyczny post nie pozostaje mi nic innego, jak tylko szczerze Was zachęcić do sięgnięcia po lekturę tejże pozycji. Z tego miejsca gwarantuję Wam niezapomniane wrażenia i historię, którą będziecie pamiętać na długie lata. Szczerze polecam!

19 komentarzy :

  1. Mam na nią chęć i chyba poproszę o nią Mikołaja ;)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę,że jako prezent na Mikołaja będzie idealna ;)

      Usuń
  2. Cudowna książka.Na pewno ja przeczytam.
    Pozdrawiam Julia<3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety nie mogę ugryźć autorki. Miałam do tej pory jedną okazję do zapoznania się z twórczością pani Agnieszki i niestety bardzo źle to wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś może uda mi się ją przeczytać. Choć bardzo chce poznać twórczość autorki, obecnie mam blokadę na twórczość rodaków :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie ta książka nie była tragiczna, ale raczej bez szału. Nawet żałuję, że zmarnowałam na nią czas.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta książka bardzo mi się spodobała.Jest już na mojej listopadowej liście
    Pozdrawiam Katarzyna<3

    OdpowiedzUsuń
  7. Nastoletnie klimaty mnie nie kręcą, ale skoro Ciebie też nie a książka Ci się podobała, to może warto byłoby dać jej szansę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tę powieść mam w głowie już od bardzo dawna, wierzę, że ta realność przebija się dosłownie przez strony. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Panią Agnieszkę cenię, choć czytałam jej 2 pozycje, które były tragiczne :P Mimo wszystko, dam szansę tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajna recenzja.Może się skusze.
    Pozdrawiam Malwina

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mnie to cieszy Kochana. Wiedziałam, że Ci się spodoba, innej opcji nie było. :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam na nią ochotę ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Na razie czytałam tylko "Dzikuskę". Mam nadzieję sięgnąć jak najszybciej po inne książki pani Agnieszki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Planuję przeczytać tą książkę od dawna. Nie mogę się już doczekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przybij piątkę, wrześniowa dziewczyno :)
    Ja mam zmienne odczucia do twórczości pani Agnieszki. Ostatnia książka jaką przeczytałam, "Zbrodnie pozamałżeńskie" była świetna, nie mogłam się oderwać, ale w innych powieściach miałam wrażenie że autorka czasami przerysowała pewne sytuacje i postacie. Może kiedyś po "Skazanych na ból" sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo, bardzo dawno temu miałam wielką ochotę na tę powieść... z czasem mi jednak przeszło - Ty teraz tę chęć obudziłaś na nowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna recenzja.Czytałam tę książkę nawet fajna książka<3

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka