wtorek, 6 września 2016

"Chłopiec w walizce" Lene Kaaberol & Agnete Friis.


Jakiś czas temu udało mi się nawiązać współpracę z Wydawnictwem Papierowy Księżyc. Dzięki temu na moją półkę póki co trafiły dwie nowe pozycje. Jedną z nich jest "Chłopiec w walizce", o którym dzisiaj napiszę Wam słów kilka.

Nina Borg pracuje jako pielęgniarka Czerwonego Krzyża, którego codzienną misja jest pomaganie innym, szczególnie tym najbardziej potrzebującym. Nie straszne jest jej zatem cierpienie innych ludzi. 
Pewnego dnia kobieta odbiera dziwny i bardzo niepokojący telefon od swojej najlepszej przyjaciółki, Karin. Przyjaciółka prosi ją o natychmiastowe odebranie bardzo ważnej przesyłki. Zaznacza, że to sprawa życia i śmierci. Nina rzuca wszystko i jedzie we wskazane miejsce. Zdenerwowanie i szok jaki przeżywa na dworcu jest nie do opisania, bowiem w walizce  kobieta odnajduje ciało malutkiego chłopczyka. Jednakże, to dopiero początek jej wielkich kłopotów...

Lene Kaaberol i Agnete Friis to duet duńskich autorek, które postanowiły razem napisać serię książek. "Chłopiec w walizce" jest ich wspólnym debiutem, który zapoczątkował serię książek o Ninie Borg, pielęgniarce pracującej dla Czerwonego Krzyża.

Większość z Was, a przynajmniej ci, którzy w miarę regularnie czytają mojego bloga, wiedzą, iż jestem wielką fanką skandynawskich kryminałów. No po prostu je kocham. Gdy tylko zobaczyłam w ofercie wydawnictwa tę książkę, chciałam ją przeczytać, najlepiej od razu. Tym bardziej, że nigdy wcześniej o autorkach nie słyszałam, więc naprawdę bardzo nie mogłam się doczekać, kiedy sięgnę po tenże debiut.

To, co pierwsze spodobało mi się w książce, to oczywiście fabuła. Kryminałów czytam naprawdę sporo, a co za tym idzie, każdy kolejny podnosi poprzeczkę następnemu, więc doprawdy coraz ciężej jest mnie czym zaskoczyć. W tym przypadku jednak autorkom udało się tego dokonać. Sam bowiem pomysł z chłopcem w walizce, pielęgniarką, której życie jest coraz bardziej skomplikowane i całym tym tajemniczym tłem jest po prostu strzałem w dziesiątkę

Druga sprawa, to nic innego, jak bohaterowie. Główna postać, czyli Nina jest wręcz wzorowo przemyślana i tak bardzo tajemnicza i nieoczywista, że naprawdę idealnie wpasowuje się w typową opowieść kryminalną. Jej trudny charakter, skomplikowana sytuacja rodzinna, ciężka praca i nieoczywiste wybory, które w większości tylko komplikują jej życie są po prostu idealnym tłem do całej tej historii

Dodatkowym atrybutem powieści jest oczywiście jej temat. Handel dziećmi, ich nielegalne porwania, ich sprzedaż to temat jak najbardziej aktualny, więc cieszę się bardzo, że autorkom udało się przedstawić go w tak dobry sposób. Cierpienie matki porwanego chłopca jest tak bardzo realnie przedstawione, że momentami zacierała mi się granica pomiędzy światem realnym, a tym co czytam. Ciężko było mi bowiem jej nie współczuć. 

Jeśli zatem szukacie dobrze napisanego kryminału, który porusza ciężki i aktualny temat, to jak najbardziej polecam Wam "Chłopca w walizce". Myślę, że nie będziecie czuć się zawiedzeni, bowiem jest to naprawdę udany debiut i z niecierpliwością oczekuję jego kontynuacji.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Papierowy Księżyc.
 

22 komentarze :

  1. Też czytam sporo kryminałów i ciężko mnie zaskoczyć, ale ta fabuła rzeczywiście jest dość niecodzienna. Z chęcią bym kiedyś przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam :) Myślę,że książka powinna trafić w Twój gust :)

      Usuń
  2. Widzę, że to brzmi bardzo ciekawe! Tez lubię te klimaty! Chociaż seria z komisarzem Knutasem Mari Jungstedt jest chyba najlepszą serią kryminalną ogólnie. ;d A co do powieści, będę wypatrywać w bibliotece. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaintrygowałaś mnie tą serią. Muszę się za nią rozejrzeć :D

      Usuń
  3. Co jest? "Dziewczyna w walizce", teraz "Chłopiec w walizce". Czekamy zatem na "Chłopca z pociągu" :) Ksiażka brzmi dobrze. Szczególnie zainteresowała mnie główna bohaterka. Fajnie, że autorki postawiły na pielęgniarkę, a nie nudnego komisarza.

    szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się nie mylę,to na szczęście "Chłopiec w walizce" był wydany jako pierwszy,no przynajmniej w Polsce :D
      I mnie również od samego początku najbardziej intrygowała główna bohaterka,więc cieszę się bardzo,że finalnie mnie nie zawiodła :)
      Pozdrowienia!

      Usuń
  4. Książka porusza trudne tematy. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam kryminały, a ten bardzo mnie ciekawi, więc muszę się za nim rozejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam kryminały. W 100% się za nią rozejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W końcu coś dla mnie:) Będę miał na uwadze ten tytuł. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie słyszałam nigdy o tej książce, ale mnie bardzo zaintrygowała! Chyba się na nią skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
  9. az tak dobrze? chyba sobie zamowie :D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem już poruszona samą Twoją recenzją, więc wprost nie mogę się doczekać aż ja przeczytam. Niezbyt lubię kryminały, ale temat i fabuła leży w kręgu moich zainteresowań.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam tę książkę na liście, bardzo chętnie się z nią zapoznam, całkowicie przekonałaś mnie swoją recenzją. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Papierowy Księżyc od dwóch miesięcy wysyła mi książki w ramach współpracy i wysłać ich nie może ;(
    Chyba odezwę się do nich i poproszę o "Chłopca w walizce", bo bardzo, ale to bardzo zaciekawiła mnie ta książka.
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekałam około miesiąca, więc to chyba normalne ;) Proponuję po prostu napisać i wyjaśnić całą sprawę :) Myślę, że dla takich książek jak "Chłopiec w walizce" naprawdę warto! ;)

      Usuń
  13. Ostatnio zastanawiałam się nad dobrym kryminałem i ten wydaje się być idealny.
    Tym bardziej, że to Papierowy Księżyc wydał, a oni mają świetne książki ;)
    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio kryminały są moim ulubionym gatunkiem książek, więc na pewno sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie skończyłam romanse i zabrałam się za kryminały! Jestem w trakcie czytania książki "Wołanie kukułki", ale już mam w planach książkę, którą opisałaś. Tak idealny kryminał z taka bohaterką, nie może przejść mi obok nosa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawa byłam Twojej recenzji. Ja znowu nie do końca przepadam za kryminał ami skandynawskimi, ale po Twojej recenzji będę mieć go na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kryminał poruszający ciężki i aktualny temat- będę mieć ten tytuł na uwadze.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka