czwartek, 1 września 2016

Book tour z książką "Niebo nad pustynią" Anny Łaciny.


Pomimo tego, iż powieść tę przeczytałam w lipcu, dopiero teraz udało mi się "ogarnąć" i napisać o niej słów kilka. "Niebo nad pustynią" to kolejna już książka, którą przeczytałam w ramach akcji Book tour, tym razem organizowanej przez Martę z bloga Wymarzona Książka, której raz jeszcze dziękuję za wszystko. Link do całej akcji tutaj.

Kilku młodych bohaterów wyrusza na wczasy marzeń. Gorący, egzotyczny Egipt jak dotąd był dla nich odległym, niedostępnym miejscem, o którym mogli jedynie śnić. Nie wiedzą oni jednak, że te wakacje będą rzeczywiście niezapomniane i to dosłownie. Życie każdego z nich zmieni się bowiem o sto osiemdziesiąt stopni...

Anna Zgierun-Łacina z wykształcenia biolog jest autorką serii bajek edukacyjnych, opowiadań fantastycznych i powieści obyczajowych. "Niebo nad pustynią" jest jej najnowszą powieścią, skierowaną głównie do młodzieży. Prywatnie jest pasjonatką podróży.

Długo zastanawiałam się nad tym, jak mogę napisać tę recenzję, a raczej post, aby nikogo nim nie urazić. Z reguły bowiem, jak sami pewnie zauważyliście, rzadko zdarza mi się pisać tutaj negatywnie o książkach. Wynika to głównie z tego, że sięgam z reguły po pozycje, które po pierwsze sama wybieram, a po drugie, wywodzą się one z moich ulubionych nurtów literackich, więc doprawdy ciężko by mi było trafić na coś złego, choć niestety czasem się zdarza. W tym przypadku jestem strasznie "skołowana" i do dzisiaj, choć od lektury minął ponad miesiąc, naprawdę nie wiem, co mam napisać.

Sam zarys fabuły wydawał mi się od początku naprawdę interesujący, więc odkąd tylko zapisałam się do listy Book tour, niecierpliwie oczekiwałam dnia, w którym sięgnę po książkę. Niestety, czar prysł już niemalże od pierwszych stron, bowiem lektura ta nie zawładnęła mną wcale.

Po pierwsze i co najważniejsze, język autorki nie zadowolił mnie wcale. Niby to wszystko takie normalne i potoczne, a jednak powieść tę czytało mi się naprawdę ciężko. 

Po drugie, dialogi...  W zamyśle zapewne niektóre z nich miały być zabawne, mnie niestety strasznie irytowały i powodowały, że co chwilę odkładałam książkę, bo doprawdy nie miałam przez nie ochoty na dalszą lekturę. Niemalże w fabułę każdego rozdziału, autorka próbowała wpleść nieco cięższą tematykę, jak np.noszenie burek przez kobiety w krajach arabskich, czy też zamachy terrorystyczne, co niestety nie było dobrym pomysłem, bowiem tak dziwnych dialogów nie czytałam już dawno. Dzięki nim "Niebo nad pustynią" to swoisty misz-masz, który mnie niestety bardzo nie przypadł do gustu. Za dużo tego wszystkiego jak dla mnie, po prostu za dużo.

Niewątpliwie jednak, jak już wcześniej zresztą wspomniałam, sam pomysł na fabułę był naprawdę dobry i gdyby tylko autorka poszła nieco inną drogą i bardziej dopracowała bohaterów i niektóre kwestie (jak na przykład wyżej wymienione dialogi), to myślę, że wyszłaby jej całkiem dobra powieść. Szkoda, naprawdę mi szkoda, bo liczyłam na coś dobrego...

Jedynym atutem, poza pomysłem na fabułę, jest okładka, która dzięki swojej prostocie jest wyjątkowa i z pewnością nie tylko mnie, gdybym np.zobaczyła ją w księgarni, wpadłaby w oko. Poza tym, bardzo pasuje do ogólnej tematyki książki, co również jest jej wielkim plusem. Ach, no i samo zakończenie zasługuje na plus! Niezbyt oczywiste i takie trochę oderwane od całej lektury, jednakże jedynie w nim zauważyłam jakiś głębszy sens, więc myślę, że jedynie za nie, nie skreślam autorki do końca.


Reasumując, "Niebo nad pustynią" polecam jedynie zainteresowanym i wszystkim fanom autorki. Sama bowiem mam w planach, w najbliższym czasie sięgnąć po inną powieść autorki i mam wielką nadzieję, że owa pozycja będzie o wiele bardziej wartościowa, niż ta powyższa. Życzę sobie tego bardzo!

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Marcie, jak również Autorce.

14 komentarzy :

  1. Szkoda, że książka nie spełniła Twoich oczekiwań. Ja na chwilę obecną i tak spasuję, gdyż mam inne zobowiązania czytelnicze, ale może kiedyś się skuszę, by wyrobić sobie własną opinię o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykro mi, że niestety książka nie wpasowała się w Twoje gusta, ale wierzę, że mimo to nie żałujesz czasu jej poświęconego :) Widać twórczość Łaciny nie wpasowała się w Twoje gusta - i tak bywa ;)Mówi się trudno i żyje się dalej! :D

    Dlatego też tym bardziej Ci dziękuję za wzięcie udziału w Book Tourze :D
    Mam nadzieję, że w przyszłości jeszcze będziemy miały podobną akcję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, w tym przypadku się nie udało, ale jak już pisałam, nie zrażam się i w przyszłości mam zamiar przeczytać inne książki autorki :)

      Pozdrowienia!!

      Usuń
    2. Jestem ciekawa, co byś powiedziała o innych powieściach pani Łaciny! :D
      Koniecznie daj znać! ;)

      Usuń
  3. Skoro pomysł na fabułę był dobry może kiedyś po nia siegne. Jest szansa, że mi się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Również rzadko piszę negatywne recenzje. Pewnie dlatego, że w ciągu roku trafiłam chyba tylko na 5 książek, które mi się nie spodobały. :) Dobrze, że z czasem człowiek wyrabia sobie swój gust i wie co powinno go zadowolić. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Z reguły zaglądam na Pani blog z zamiarem znalezienia kolejnych książek które kupie dla mojej narzeczonej,...dlatego tym razem zaczekam na kolejną recenzję :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wielu autorów ma świetne pomysły, ale niedopracowanie niszczy wszystko. Ja ostatnio też czytałam książkę, której brakło dopieszczenia. Szkoda, że powyższa powieść jednak nie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przepadam za takimi książkami, więc tym razem sobie odpuszczę. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakładki ze zdjęcia są ekstra!
    nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka niestety nie jest lekturą dla mnie, ale Book Tour jest niesamowitą inicjatywą i widzę, że sporo osób miało tę powieść w rękach.
    Masz przepiękne zakładki!
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa ale te zakladki pokonaly mnie :D sa cudne!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna recenzja przeczytam tę książkę,jest na mojej liście.Pozdrawiam Julia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam tej ksiązki, chociaż kiedyś o niej czytałam. A co do zakładek są świetne!

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka