wtorek, 2 sierpnia 2016

"Do zobaczenia we Włoszech" Kim Lawrence, Christina Hollis, Susan Stephens.


Po kolejnej nieco dłuższej przerwie przychodzę do Was z nową recenzją. Lato w pełni, więc ostatnimi czasy czytam same lżejsze w odbiorze pozycje, które jak sami pewnie wiecie, idealnie nadają się na taką pogodę (i brak wolnego czasu, niestety...).  Jedną z takich pozycji jest "Do zobaczenia we Włoszech", o której poniżej możecie przeczytać słów kilka.

"Do zobaczenia we Włoszech" to nic innego, jak zbiór trzech krótkich opowiadań, których motywem przewodnim są oczywiście Włochy, jak i gorąca miłość, rzecz jasna! Mieszanka idealna, prawda? 

Pierwsza z historii to opowieść o życiu trzydziestokilkuletniej Diany, której życie zmienia się dosłownie o sto osiemdziesiąt stopni. Ta zwyczajna, niczym nie wyróżniająca się z tłumu pielęgniarka pewnego dnia poznaje jednego z najbogatszych ludzi, który z miejsca bardzo jej imponuje. Ich wspólna historia jednak nie zaczyna się wcale tak idealnie, jak mogłoby się wydawać...

Kolejna opowieść, pt "W ogrodach Castelfino" przedstawia losy Gianniego, włoskiego milionera, który po śmierci ojca odziedzicza po nim cały spadek wraz z tytułem hrabiego. Jego pozornie szczęśliwe i bogate życie w jednej chwili zmienia się za sprawą tajemniczej Meg, która jest jego...ogrodniczką. Czy ta pozornie nierealna relacja ma szansę przetrwać?

Trzecia i ostatnia historia, zatytułowana "Wieczory w Toskanii" to losy Piga Ruggiero, który tak samo, jak bohater poprzedniego opowiadania odziedzicza rodzinną posiadłość wartą miliony. Pomoc prawną zapewnia mu firma, w której pracuje Kate, która z miejsca swoją niewinnością skrada serce milionera. Zanim jednak ta historia znajdzie szczęśliwy finał, oboje będą musieli przejść przez naprawdę wiele trudnych sytuacji...

Jak już się pewnie sami domyślacie, każde z tych opowiadań jest przewidywalne i nie wymagające, jednakże to właśnie w tym tkwi ich sekret, bo tak jak już wcześniej napisałam, takie pozycje są idealne na letnie upały lub dla tych, którzy tak jak ja nie mają zbyt wiele wolnego czasu. Dodatkowo, styl każdej z autorek jest bardzo prosty i wciągający, co bardzo ułatwia, tą z pozoru już łatwą lekturę. 

Dodatkowym atutem jest oczywiście sama okładka książki, która w stu procentach oddaje klimat gorących Włoch. Już na sam jej widok miałam wielką ochotę na lekturę i myślę, że tak, jak i mnie zachęci ona jeszcze wiele, wiele osób. 

Bez zbędnego "gadania" (a raczej w tym przypadku pisania) szczerze mogę Wam polecić tę pozycję. Fani tzw. harlequinów, czy też krótszych form pisania będą bardzo zadowoleni.

Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu HarperCollins Polska.

15 komentarzy :

  1. O, kolejna fajna lekka pozycja. :) Zapamiętam ją sobie i z pewnością przeczytam. ;)
    P.S Genialne masz zakładki!!!
    P.S.2 Zapraszam Cię Moja Kochana do konkursu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię czytać opowiadania, a tego co czytam chyba najbardziej chciałabym poznać losy Gianniego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli, jeśli tylko udałoby Ci się wstrzelić w "ten" czas odpowiedni na taką lekturę, to myślę, że i Tobie przypadłaby do gustu :) Pozdrowienia!

      Usuń
  3. Bardzo wakacyjnie! Lekko i zwiewnie - zupełnie jak na okładce:)
    Świetne zakładki :)
    Pozdrawiam, http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobnie jak ty, chwytam się w wakacje lekkich pozycji :). Nie jestem zajarana Włochami, ale takie małe romanse... dlaczego by nie?
    Pozdrawiam!

    #SadisticWriter
    http://zniewolone-trescia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Również ostatnio sięgałam po lżejsze pozycje, jednak jakoś do mnie ta seria opowiadań nie przemawia. wcześniej były chyba we Francji, a teraz włoskie o ile się nie myle? Jednak z tych dwóch wybrałabym tę o której piszesz:)

    Pięknie tu masz!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, masz rację ;) Wcześniej była Francja, a teraz Włochy ;) Mam jednak nadzieję, że to nie koniec ;)

      I dziękuję za miłe słowa, no i oczywiście pozdrawiam Cię gorąco!! ;-))

      Usuń
  6. Czekam z niecierpliwoscia zeby ksiazeczke przeczytac bardzo lubie takie z miloscia w tle czytac buziaki m...

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam z niecierpliwoscia zeby ksiazeczke przeczytac bardzo lubie takie z miloscia w tle czytac buziaki m...

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie zbiory opowiadań na plażę są idealne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. czuję, że to coś dla mnie. Będę ją miała na uwadze. A po za tym te Włochy, co tu wiecej mówić

    OdpowiedzUsuń
  10. Osobiście lubię tego typu literaturę, więc chętnie się skuszę na powyższą powyższy tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje się dobrą lekturą na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawa pozycja ;)
    nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka