"Syrenka" Camilla Läckberg.

W końcu nadszedł ten czas, w którym dane mi było wreszcie sięgnąć po kolejną część, szóstą już sagi o mieszkańcach Fjallbace. Wcześniejszy tom, tj. "Niemiecki bękart" zrobił na mnie piorunujące wrażenie, więc naprawdę nie mogłam doczekać się lektury kolejnego. I tak o to, przy okazji kolejnych zakupów zaopatrzyłam się w "Syrenkę" i czym prędzej zaczęłam ją czytać.

We Fjallbace w tajemniczych okolicznościach ginie pewien mężczyzna. Cztery miesiące później jego ciało przypadkowo znajduje spacerowicz. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż ciało to było skute lodem... Od samego początku sprawa wydaje się być bardzo tajemnicza, bo i jak zwyczajny, szanowany mieszkaniec małej miejscowości może tak po prostu zniknąć i zostać odnaleziony martwy? I to w takich okolicznościach? Cała ta sytuacja to jednak nic, w porównaniu z tym, co zaczyna dziać się później we Fjallbace... 

Camilla Lackberg (rocznik 1974) to szwedzka autorka powieści kryminalnych i kulinarnych. Z zawodu jest ekonomistką. Debiutowała w 2003 roku powieścią "Księżniczka z lodu", która otworzyła jej wrota do międzynarodowej kariery. Obecnie jest znana niemalże na całym świecie, a jej książki sprzedają się w milionowych nakładach. 

 Po skończonej lekturze mogę napisać jedno - naprawdę cieszę się, że udało mi się kiedyś trafić na twórczość autorki. Począwszy od pierwszego tomu, który przeczytałam już chyba jakieś 3 lata temu kończywszy na tym przeczytanym teraz autorce udaje się utrzymać ten sam, niezmienny styl pisania. Styl niesamowicie ciekawy i tak zagadkowy, że czasem naprawdę trzeba się nieźle nagłówkować, aby odgadnąć, kto tak naprawdę jest ofiarą, a kto mordercą. Wśród tak wielu tandetnych i napisanych wedle typowego schematu kryminałów, pozycje autorki mają się zatem czym wyróżniać. 

Twórczość Lackberg uwielbiam również za tło, jakie towarzyszy każdej jej powieści. Piękne, a zarazem mroczne otoczenie wspominanej wcześniej Fjallbacki idealnie komponuje się z całością opisywanej historii. Niewątpliwie autorka ma dar opisywania i łączenia ze sobą pozornie mało potrzebnych rzeczy, które finalnie okazują się być równie ważne, co główny wątek powieści. Jednakże, owa mroczność i tajemniczość objawia się nie tylko w malowniczych obrazach szwedzkiej miejscowości. Bohaterowie, również ci z pozoru mało istotni są tak bardzo wyraziści i idealnie wręcz opisani, że nie sposób o nich zapomnieć. Główne postacie, tj.Ericki i Patricka pozostają niezmiennie jedynymi z moich ulubionych postaci książkowych. Doprawdy nie wiem, w jaki sposób autorce udaje się utrzymać ten sam, wysoki poziom, więc mogę jej jedynie tego szczerze pozazdrościć i mieć nadzieję, że również i w kolejnych tomach ten stan się utrzyma.

Bez dwóch zdań również i zakończenia są czymś charakterystycznym dla twórczości pani Lackberg. Niemalże w każdej części owej sagi zakończenie dosłownie wbija w fotel czytelnika, któremu towarzyszy tylko i wyłącznie ogromne zdziwienie. Fakt ten cieszy mnie ogromnie, bowiem dzięki temu książki autorki nie są w żaden sposób przewidywalne i o to chyba chodzi, prawda? :)

Reasumując, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko szczerze Was zachęcić do sięgnięcia po twórczość autorki. Nie bez powodu bowiem jest ona nazywana królową szwedzkich kryminałów :) Szczerze polecam!

29 komentarzy :

  1. To prawda, zakończenia potrafią zadziwić, a "Syrenka" jest jednym z lepszych tomów serii. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wstyd, ale nie znam jeszcze tej autorki. Muszę to szybko nadrobić, bo widzę, że wiele tracę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze zachęcam :) Myślę, że nie powinnaś czuć się zawiedziona.

      Usuń
  3. Jak to się stało, że jeszcze żadnej książki tej autorki nie udało mi się przeczytać...

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam czytać kryminały . Chyba skuszę się na tę lekturę. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kilka dni temu przeczytałam "Kaznodzieję" tej autorki i bardzo mi się spodobał, a moja mama czytała już "Syrenkę" i też jej się podobała.
    Pozdrawiam! :)
    http://recenzjeklaudii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już książki tej autorki i na mnie również zrobiły wrażenie. Ten tytuł jeszcze przede mną, ale na pewno prędzej czy później przeczytam;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zabieram się za "Niemiecki bękart",a później skończę już tę serię. Uwielbiam kryminały tej autorki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam dwie książki tej autorki, ale... sama nie wiem, nic mnie w nich niesamowicie nie zaskoczyło. Na razie sobie odpuszczam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna I profesjonalna recenzja. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię kryminały.I recenzja świetna.Na pewno przeczytam. Pozdrawiam Julia:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze, że się nie rozczarowałaś kolejnym tomem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się napisać "W końcu udało mi się dorwać pierwszą książkę tej autorki" od jakiegoś czasu już się do niej przymierzam, i jeszcze mi się to nie udało, a wiem że warto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto :) Trzymam kciuki,żeby Ci się wreszcie udało przeczytać :) Pozdrowienia :)

      Usuń
  13. Mogę się pochwalić, że właśnie tę książkę mam za sobą, jak wiele innych kryminałow, które lubię. Bardzo trafnie opisałaś tę lekturę. Cóż więcej pisać-świetna książka świetnej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio,serio? Który tom jest najlepszy Twoim zdaniem?

      Usuń
    2. Jeżeli chodzi ogólnie o kryminały, to lubię powieści Jorna Liera Horsta, jak i innych skandynawskich autorów. Jedną z lepszych jego książek, moim zdaniem, jest "Poza sezonem". Dużo policji, śledztwa, pochodzących z Jego osobistej przeszłości, bo przecież pracował jako policjant kryminalny. Nie będę więcej pisać, sama znasz z pewnością autora-geniusz! :) pozdrawiam

      Usuń
    3. Znam doskonale,aczkolwiek nie czytałam "Poza sezonem",ale nadrobię to niedługo,mam nadzieję :)

      Usuń
  14. Nie przepadam zbytnio za szwedzkimi kryminałami. Kilka razy się na nich zawiodłam i nie chce więcej ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta część jeszcze przede mną, ale uwielbiam książki Lackberg. Mają w sobie coś, a zakończenie zawsze wbija w fotel ! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam na razie za sobą dopiero pierwszy tom, ale planuje się zapoznać z całą sagą ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie spotkałam się jeszcze z twórczością tej autorki, ale chętnie się spotkam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. No dobra! Jak będę w bibliotece, sięgnę po pierwszą część! Zadowolona? :D Wszyscy mnie kusicie i przekonujecie, że warto, to zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo zadowolona! <3
      Obyś się nie zawiodła na autorce!

      Usuń
  19. Przeczytałam jej 3 książki ma ciekawy sposóp pisania

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z twórczością panią Läckberg, ale oczywiście mam w planach zacząć czytać sagę od początku.
    Jakiś czas temu oglądałam serial w którym pojawia Fjallbace i główni bohaterowie książek Läckberg, ale wątki kryminalne się różnią od powieści.
    Serial mnie zachwycił, lubię takie klimaty. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam i również sobie chwalę :) Niedługo podzielę się swoją opinią :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś w końcu poznam autorkę, ale na razie jednak za dużo łatwiej dostępnych książek do czytania :D

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka