środa, 13 kwietnia 2016

"Duma i uprzedzenie" Jane Austen.

W końcu nadszedł ten moment, w którym sięgnęłam po klasykę i to nie byle jaką. Mowa oczywiście o "Dumie i uprzedzeniu" Jane Austen, którą znają chyba wszyscy, prawda?

Jane Austen (ur.1775r) angielska pisarka, której twórczość znana jest na całym świecie i do dziś dnia sprzedaje się w milionowych nakładach. Debiutowała powieścią "Rozważna i romantyczna " w 1811 roku. Inne jej znane dzieła to m.in. "Emma", "Mansfield Park", czy też "Duma i uprzedzenie", o której napiszę dziś słów kilka.

Zarys fabuły jest dość oczywisty, jak na czasy,w których osadzona jest powieść. Pięć córek państwa Bennet musi wyjść za mąż. Oczywiście, są one dość gnuśne i zapatrzone w siebie, więc ciężko jest im znaleźć kogokolwiek odpowiedniego dla siebie. Pewnego dnia w ich malowniczej miejscowości pojawia się niejaki pan Bingley by osiedlić się w okolicy na dłuższy czas. Panicz ten jest majętny i wykształcony, co automatycznie powoduje, że pani Bennet postanawia wydać za niego za mąż jedną ze swoich córek... Los jednak ma dla nich inne plany. 

Nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek przeczytam tę, czy jej podobną powieść. Jak już wielokrotnie wspominałam, nie cierpię takich typowych romansów, więc staram się je zawsze unikać szerokim łukiem. "Duma i uprzedzenie" od zawsze kojarzyła mi się z dennym romansidłem, dlatego też przez długi okres czasu nie chciałam przeczytać tej książki. 
Jednakże, dosyć niedawno tę i inne powieści wydawane w serii "Angielski ogród" otrzymałam w prezencie od Narzeczonego, więc siłą rzeczy musiałam w końcu sięgnąć po jedną z tych pozycji. Traf chciał, że była to właśnie "Duma...".

Nie czytałam wcześniej żadnej recenzji tej pozycji, ani też nigdy wcześniej nie miałam przed sobą jakiejkolwiek książki autorki,więc finalnie nie wiedziałam, czego się po niej spodziewać. 
Ku mojemu zdziwieniu, powieść ta wcale nie okazała się banalną i pseudo romantyczną historią. Wyobraźcie sobie zatem moje zdziwienie podczas lektury. Było naprawdę ogromne! Otrzymałam bowiem coś, czego nawet w najśmielszych snach nie oczekiwałabym od tej powieści. 

Pierwszym i oczywiście najważniejszym elementem jest oczywiście styl autorki. Doprawdy nie sądziłam, iż będzie on tak wciągający i tak bardzo dopracowany. Dzięki niemu książkę pochłonęłam dosłownie w jeden dzień i jedyne, na co miałam ochotę, to przeniesienie się w czasie, i zamieszkanie na XIX wiecznej angielskiej prowincji. W takich chwilach naprawdę żałuję, że podróże w czasie nadal pozostają tylko w sferze naszych marzeń :-(

Drugim ważnym elementem składowym są oczywiście postacie. Kto z nas nie znałby pięciu pięknych, choć niedojrzałych sióstr, przystojnego pana Bingleya, czy też jego przyjaciela Darcy'ego? Te postacie są kultowe same w sobie i jak to w świecie bywa,po dziś dzień mają one zarówno swoich fanów, jak i anty - fanów. Bez wątpienia ja należę do tej pierwszej kategorii, bowiem tak świetnie skrojonych i przemyślanych bohaterów, z tak głęboką analizą charakterów można dziś szukać z przysłowiową świecą w ręku. 

Sam wspomniany wcześniej zarys fabuły pomimo tego,iż wydaje się nudny i do bólu przewidywalny, nie okazuje się być takim. Powieść ta bowiem obfituje w naprawdę wiele ważnych i cennych spostrzeżeń, dzięki którym lektura jest naprawdę wartościowa i ani przez moment nie wydaje się nudna. 
Kłamstwa, intrygi, brak stanowczości i ciągła tajemniczość, powodująca wiele dziwnych, a czasem nawet i śmiesznych sytuacji to codzienność tamtejszej społeczności. W tej książce coś, co pozornie wydaje się być właśnie tym, co oczywiste i potrzebne finalnie okazuje się czymś zupełnie innym, poprzez co w żaden sposób autorce nie można zarzucić przewidywalności.

Niewątpliwie powieść ta sprawiła, że stałam się fanką Jane Austen i z niecierpliwością oczekuję dnia, w którym zasiądę do lektury kolejnej jej książki. 

Jeśli świetnie odnajdujesz się w świecie intryg, dwuznaczności i tajemnic to "Duma i uprzedzenie" zdecydowanie jest idealną powieścią dla Ciebie! Do jej lektury zachęcam także wszystkich pozostałych, szczególnie takich, jak ja, którym to historia ta wydaje się być nic nie znaczącą powieścią - gwarantuję zmianę zdania o niej już od pierwszych stron lektury!

24 komentarze :

  1. Kocham ją i mogę ciągle do niej wracać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś czuję,że również i ja będę wracać do niej wielokrotnie... ;))

      Usuń
  2. O, Duma i uprzedzenie <3 Znam i uwielbiam, i wersję książkową i filmową, uwielbiam ten XIX wieczny klimat, styl Austen i to jak świetnie operuje sytuacjami, jak sprawia, że jej powieść jest ponadczasowa :) Ech, nic dodać nic ująć, klasyka :D

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Z jednej strony chcę przeczytać, ale z drugiej boję się, że mogą odpaść, bo to chwilowo jest nie bardzo książka dla mnie - mam za mały okres skupienia. Może za jakiś czas

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te historię:) mnie bardziej zaskoczył fakt, że z takiego tasiemca generalnie bez zwrotów akcji powstał film i to taki, że ogladalam go już z 6 razy;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam tą książke , czytałam 3 razy :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój najukochańszy klasyk <3
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię tę książkę i czytałam ją już raz.Nawet Faja historia.Pozdrawiam Julia:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taka klasyka, a przyznam się że jej jeszcze nie czytałam. Nie umiem po nią sięgnąć. Mam nadzieję, że kiedyś nadejdzie ten moment. :)
    Pozdrawiam
    http://biblioteczka-na-poddaszu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. "Dumę i uprzedzenie" mam w planach bardzo bliskich, pasuje mi do kilku wyzwań, w których biorę udział, ale jest też moją ogromną zaległością. Przeczytam z przyjemnością i liczę na równie miłe spotkanie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się podobała "Duma i uprzedzenie", to chyba też była moja pierwszy klasyk przeczytany z własnej woli (czyli nie lektura szkolna) i aż się zdziwiłam, że tak tak dobrze mi się go czytało :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam tą piękną serię i przy okazji wielkie wyrzuty sumienie, że jeszcze nie przeczytałam. Muszę to nadrobić w końcu

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak widzę klasykę, to zapala mi się w głowie czerwony napis: uciekaj :) Nic na to nie poradzę, że nie trawię tego gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zastanawiałam się czy staniesz się fanka klasyki i bardzo mnie cieszy, że tak bardzo książka przypadła Ci do gustu :) jeśli dobrze pamiętam, masz w planach "Północ i poludnie". Z checią przeczytam Twoją recenzję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze pamiętasz :) "Północ i Południe" mam już za sobą i jeszcze w tym miesiącu pojawi się tutaj recenzja tej książki ;)

      Usuń
  14. Zakochałam się w filmie - jest przepiękny, uroczy i wzruszający. Ksiązkę mam na półce i na pewno w końcu ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam ja <3 Czytalam juz dwa razy i pewnie preczytam i trzeci bo egzamplarz jest na polce :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Miło wspominam tę klasykę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam w swoich czytelniczych planach, ale muszę przyznać, że ta okładka jest przepiękna! <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tą książkę bardzo miło wspominam i tak, masz rację nie jest to romansidło, a klasyk, który warto poznać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pozostaje mi się tylko cieszyć, że ta książka czeka na mojej półce na swoją kolej ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Klasyka więc powinnam po to sięgnąć. Tylko... to trochę wychodzi poza moje zainteresowania i jakoś nam nigdy nie po drodze, szczególnie, że mam tony historii do nadrobienia.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam wieki temu i szczerze mówiąc ledwo co pamiętam zarys fabuły. Może warto odświeżyć sobie tą pozycję

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka