wtorek, 29 marca 2016

"Woal" Ana Veloso.

Ci,którzy w miarę regularnie śledzą mojego bloga,zapewne wiedzą, że twórczość Any Veloso jest mi doskonale znana. Nie dziwi zatem fakt, iż postanowiłam sięgnąć po kolejną jej powieść. Tym razem udało mi się, w dość promocyjnej cenie (12,99zl) zakupić "Woal". Czy i tym razem autorka sprostała moim wymaganiom? No właśnie...

Dwudziestokilkuletni Miguel,inteligentny i przystojny Portugalczyk,wywodzący się z bogatej,kupieckiej rodziny postanawia zmienić swoje dotychczasowe życie i wyruszyć w podróż marzeń. Pod pretekstem pracy u ojca handlowca wypływa on,na jednym ze statków do Indii. Ten tajemniczy i egzotyczny kraj już od pierwszych dni pobytu staje się ulubionym miejscem na Ziemi. Nieoczekiwanie, prży okazji codziennych zakupów poznaje piękną,tajemniczą don Ambę, której twarz skrywa woal. Miguel z miejsca się w niej zakochuje i pragnie być z nią na zawsze. 
Los jednak ułożył mu nieco inny plan na życie...

Ana Veloso (rocznik 1964) to niemiecka dziennikarka i autorka wielu bestsellerowychorób książek. Jej debiut literacki to "Zapach kwiatów kawy", który sprzedał się w milionowych nakładach na całym świecie. W 2011 roku premierę miała szósta powieść autorki, pt."Woal".

Przyznam szczerze, że dwie wcześniej przeczytane przeze mnie książki autorki tj. "Zapach kwiatów kawy" i "Pod gwiazdami Rio" zrobiły na mnie ogromne wrażenie, więc do lektury tejże powieści przysiadłam z dość oczywistymi wymogami.
Niestety już od pierwszych stron historia Miguela nie zaciekawiła mnie wcale.

Zabrakło mi przede wszystkim świetnego stylu,na bardzo wysokim poziomie,który zaobserwowałam przy okazji wspomnianych wcześniej lektur. Niestety tym razem styl autorki był dość toporny,niektóre zdania napisane po prostu bez sensu,bez żadnego ładu i składu. To jasne,że winę ponosić może nasz polski tłumacz, ale czy aż tak? Nie sądzę. Historia dwójki bohaterów, tj.Miguela i don Amby to naprawdę świetna historia i gdyby tylko nadać jej nieco innych barw, a przede wszystkim zmienić ten potoczny,niedbały język, to mogłaby się ona stać jedną z najpiękniejszych historii miłosnych.

Kolejnym złem tej książki są sami bohaterowie. Pomimo tego, iż spora część powieści  to ich przemyślenia i wspomnienia z przeszłości, dzięki którym można ich nieco bliżej poznać, postacie te są nijakie. Brak im takiego typowego polotu,czegoś co sprawi,że od ich słów, myśli i życia nie sposób się będzie oderwać. Wszelkie trudne i ważne decyzje są podejmowane przez nich ot,tak sobie, co jest niesamowicie trudne do zrozumienia, bowiem chyba nie tak to wygląda w prawdziwym życiu, prawda? Może i nie jest to odpychające, jednakże z pewnością fakt ten powoduje niemałe znużenie. 

Następna ważna sprawa to sam wątek powieści. Miało być romantycznie,pięknie i miło. Miała to być fascynująca opowieść o miłości dwojga osób z dwóch zupełnie różnych światów. A co dostajemy tak naprawdę?  Nudną,ponad pięciuset stronicową opowieść bez żadnych wartości. Niestety. Romantyzmu i miłości jest jak na lekarstwo. Można w niej znaleźć więcej opisów zabaw psa Miguela i pseudo śmiesznych dialogów pomiędzy bohaterami, niżeli czegoś, co tak naprawdę miało być ważne. Romantyczka ze mnie żadna, jednakże skoro miała być miłość, to chciałabym ją zobaczyć. No cóż, szkoda,bo zapowiadało się naprawdę fajnie.

Jedyną pozytywną rzeczą tej książki jest fakt, iż autorka dość dużo uwagi poświęciła niewolnictwu i za to należą jej się brawa. Udało jej się wręcz wzorowo przedstawić wszelkie problemy niewolników, jak również ich zwyczajne, codzienne życie za co ogromny plus,jednakże w połączeniu z wątkiem miłosnym głównych bohaterów daje to słaby efekt. Bo i na czym się skupić?  Na miłości, czy na niewolnictwie? 

Pozwolę sobie jeszcze dodać słów kilka na temat samej okładki. Tym razem jest ona naprawdę trafiona i oddająca realną treść książki, co mnie niezmiernie cieszy. Smuci mnie jednak fakt, iż większość książek o Muzułmankach jest wydawana właśnie w takiej formie, kobiety w burce, która ma zasłonięte niemalże całe ciało. Ta książka nie ma nic wspólnego z tą religią, jednakże czy na pierwszy rzut oka nie kojarzy się ona właśnie z nią?  No właśnie...

Reasumując - wszyscy ci,którzy szukają wartościowych pozycji, zmuszeni są odpuścić sobie tę książkę. Polecam ją fanom powieści obyczajowych, "przegadanych" przez 2/3 treści. 

12 komentarzy :

  1. to raczej nie dla mnie nie lubie nawet tej tematyki jak slysze to mnei odciaga od wszystkiego. dobrze ze sobie moglam przeczytac recenzje wiem zeby anwet sie nie kusic w przyszlosci

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja raczej się nie skuszę, w takich pozycjach liczę przede wszystkim na skrajne emocje, a w tej pozycji, jak widzę, ich zabrakło.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czyli to ta autorka - tak coś czułam, że może to być ona. ;d Twórczość autorki całkiem mi nie znana, ale nie sądzę, że w najbliższym czasie to się zmieni ;d

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka kompletnie mnie nie zainteresowała, dlatego odpuszczę ją sobie, tym bardziej, że Ciebie rozczarowała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro te pięćset stron jest w większości przeglądane, to nawet temat niewolnictwa nie jest mnie w stanie zachęcić. Szkoda.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aby ocenić musiałabym, przeczytać chociaż jedną książkę autorki. Zacznę ale nie od tej pozycji :P Szkoda, że się zawiodłaś.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda tego przegadania, o którym piszesz, choć znowuż cieszy mocno rozbudowany wątek dotyczący niewolnictwa. Może kiedyś się zdecyduję i sama ocenię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda, bo zapowiadała się naprawdę ciekawie. Dobrze, że chociaż trafiona w promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam tę książkę jakiś czas temu i zgadzam się z Twoją recenzją co to słowa! Nuda, przegadana, z irytującymi bohaterami - dla mnie "Woal" był niemałą drogą przez mękę --.

    OdpowiedzUsuń
  10. To już druga, zniechęcająca mnie do tej książki, opinia. Chyba dam sobie z nią spokój.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba większość książek autorki jest przegadana, kiedyś miałam okazję czytać inną powieść jej autorstwa i pamiętam, że odczucia miałam podobne

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka