"Moja walka o każdy metr" Thomas Morgenstern.

Skoki narciarskie uwielbiam od zawsze. Co oczywiste,jak każdy kibic mam swoich ulubieńców. Niegdyś jednym z nich był niejaki Thomas Morgenstern, który w 2014 roku z powodów zdrowotnych musiał zakończyć swoją karierę. Gdy tylko dowiedziałam się, że w Polsce ukaże się jego książka, z niecierpliwością oczekiwałam jej premiery. I tak oto 13 stycznia zakupiłam ową pozycję i przeczytałam ją niemalże w niecałe trzy godziny.

Thomas Morgenstern - jeden z najbardziej utytułowanych austriackich skoczków narciarskich. W 2002 roku po raz pierwszy zadebiutował w Pucharze Świata, zdobywając wysokie 9 miejsce. Dzięki niezwykłej sile i determinacji w dość krótkim czasie, krok po kroku zdobywał najważniejsze odznaczenia. Kończąc karierę miał w swoim dorobku takie tytuły, jak : trzykrotny mistrz olimpijski,trzykrotny mistrz świata juniorów,  ośmiokrotny mistrz świata, dwukrotny mistrz świata w lotach,a także dwukrotny zdobywca Pucharu Świata. Przyznacie, że jak na niespełna dwanaście lat kariery to dużo, prawda?

Sięgając po lekturę zupełnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Sądząc po tytule myślałam, że będzie to typowa autobiografia, w której skoczek poświęci całą jej treść na opisanie swojej kariery. Prawda okazała się jednak zupełnie inna,bowiem "Moja walka o każdy metr" nie zawiera w sobie nic ze wspomnianej autobiografii. Książka ta obejmuje okres - począwszy od groźnego upadku w Titise-Neustadt - aż do zakończenia jego kariery. Pomimo tego,iż autor operuje dość prostym, potocznym językiem udało mu się stworzyć naprawdę ciekawą opowieść o tychże wydarzeniach. Dzięki temu również ową historię czyta się niejako, jak powieść, co także w moich oczach zasługuje na plus. Brak w niej bowiem suchych faktów i treści, która po kilku stronach okazałaby się nudna. 
Jak już na wstępie wspomniałam, te nieco ponad dwieście trzydzieści stron przeczytałam  (z krótkimi przerwami ) w niecałe trzy godziny,co jest dość dobrym wynikiem.

Książka ta jest przede wszystkim odpowiedzią na wiele pytań, które zadawał sobie niemalże każdy kibic w momencie, kiedy Thomas Morgenstern ogłosił zakończenie kariery. Skoczek nie ma żadnych tajemnic przed czytelnikiem i cała treść owej pozycji napisana jest naprawdę szczerze i od serca. Co ważne, Morgenstern w żaden sposób ani przez moment nie próbował siebie wybielać i opisał wszystko tak, jak rzeczywiście było -nawet swoje rozstanie z piękną Kristiną, którą rzekomo zostawił po narodzinach ich córeczki,Lilly.

Niewątpliwą zaletą tejże pozycji jest również samo jej wydanie. Szata graficzna zrobiła na mnie ogromne wrażenie. "Moja walka o każdy metr" jest bowiem przepięknie wydaną książką. Naprawdę rzadko zdarza się,aby jakaś pozycja tak bardzo mi się spodobała. Kolorowa czcionka pomiędzy tytułami,zdjęcia w kolorze (a nie czarno-białe, jak w większości tego typu publikacji ) i oczywiście jakość papieru to kolejne pozytywy, które z pewnością zaowocują większą sprzedażą. 

Jedynym widocznym minusem jest dla mnie fakt, iż książka była po prostu zbyt krótka. Jednakże, jako fanka chciałabym czytać o nim jak najwięcej, więc chyba w tym przypadku nawet siedmiuset stronicowa pozycja byłaby dla mnie zbyt krótka :-P

Reasumując nie pozostaje mi nic innego, jak tylko polecić tę książkę. Jest to bowiem naprawdę interesująca i godna uwagi pozycja. Dla fanów skoków bez wątpienia wręcz obowiązkowa.

15 komentarzy :

  1. Dla fanów może to być ciekawa propozycja. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogłabym polecić mojemu mężowi. On uwielbia skoki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze lubię oglądać skoki,więc z chęciom przeczytam książke o skoczka

    OdpowiedzUsuń
  4. Na skokach narciarskich praktycznie się wychowałam. Moje dzieciństwo przypadło na okres polskiej małyszomanii, więc śledziłam wszystkie zawody, a Morgi był takim skoczkiem, którego ciężko było nie lubić;) Szkoda, że zakończył karierę, ale wiadomo: są rzeczy ważne i ważniejsze;) A po książkę na pewno sięgnę;)

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem fanką, ale chętnie się rozejrzę za książką z czystej ciekawości ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie interesuje się skokami narciarskimi, ale mój tatko owszem, dlatego jemu polecę powyższą publikację. Myślę, że będzie z niej zadowolony.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też jestem świeżo po lekturze i też przypadła mi do gustu. Treści rzeczywiście mogłoby być trochę więcej :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Skoki to zdecydowanie nie moja działka :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Skokami się raczej nie interesuję, ale jakby ta książka wpadła w moje ręce to myślę że bym ją przeczytała :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Raczej nie w moim guście: ani ten sport, ani biografie znanych osób.

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka