"Zabłądziłam" Agnieszka Olejnik.

Dzięki świątecznej wymianie organizowanej przez Królową Moli (cały prezent możecie zobaczyć tutaj) udało mi się zdobyć dwie książki Agnieszki Olejnik,a mianowicie "Zabłądziłam" i "Dante na tropie". Recenzje pierwszej z nich możecie przeczytać poniżej. 

Szesnastoletnia Maja na co dzień musi borykać się z trudną przeszłością. Po śmierci starszej siostry rodzice przestają się nią interesować, zatapiając swoje smutki w depresji i milczeniu. Szukając nadziei i ukojenia nastolatka zadurza się w osiemnastoletnim Alku, którego przeszłość była równie tragiczna, co jej. 
Jednakże - czy w świecie nastolatków, pełnym buntu i lekkomyślności możliwa jest prawdziwa,szczera miłość? 

Agnieszka Olejnik jest polonistką i anglistką,pracującą w szkole podstawowej w Lubsku. Poza literaturą i rodziną wielką radością są dla niej wyżły weimarskie, a także podróże i ogród. 
W 2014 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazało się jej pierwsze dzieło pt. "Zabłądziłam".

"Zabłądziłam" wciągnęło mnie od pierwszych stron. Szczerze pisząc - nie lubię książek o/dla młodzieży - i po przeczytaniu opisu znajdującego się na tylnej okładce nie byłam pozytywnie nastawiona do tejże lektury.
Jednakże - ta pozycja jest zupełnie inna, niż typowa powieść z nurtu new adult, poprzez co zatraciłam się w niej bez pamięci. 
To,co zaskoczyło mnie od samego początku, to fakt, iż autorce w idealny wręcz sposób udało się odtworzyć świat nastolatków. Naprawdę na tak dobrze skrojony i realnych bohaterów trafia się bardzo rzadko.
Niemalże każde zachowanie, każda sytuacja z ich życia była taka, jaka w rzeczywistości mogłaby się wydarzyć. Zarówno Maja,Alek jak i pozostali bohaterowie posiadają cechy typowego nastolatka. Na szczęście żaden z nich nie jest cudowną postacią rodem z bajki,za co autorce należą się wielkie brawa.

Pozycja ta to naprawdę udany debiut,bowiem zawiera w sobie wszystko to, co owy debiut powinien zawierać : począwszy od fabuły, kończywszy na dobraniu trafnego tytułu. Dodatkową zaletą jest sam język,jakim posługuje się autorka. Pomimo używania prostych, potocznym słów udało jej się stworzyć piękną i bardzo wciągającą historię o poszukiwaniu szczęścia i odnajdywaniu własnego,prawdziwego "ja".

Samo zakończenie powieści, jak również budowanie głównego wątku - tj. Majki i Alka - zasługują na wiele pochwał. Rzadko bowiem zdarza się aby od początku do końca autorowi udało się utrzymać ten sam,wysoki poziom. Agnieszce Olejnik udało się to doskonale,dzięki czemu zakończenie powieści to taka przysłowiowa "wisienka na torcie".

Niezwykle ciężko było mi rozstać się z bohaterami. Książkę przeczytałam w ciągu jednego dnia i bardzo żałuję, że musiałam pożegnać się z tak dobrą pozycją. Chciałabym również, aby każdy debiut był tak przemyślany i dobrze napisany, jak ten.

"Zabłądziłam" polecam wszystkim, a w szczególności fanom powieści obyczajowych, jak również lubiącym modny ostatnio nurt new adult. Gwarantuję, iż ta bardzo pouczająca i wartościowa lektura zostanie w Waszej pamięci na długi czas.


18 komentarzy :

  1. Z gatunku new adult jeszcze nie czytałam żadnej książki, musiałabym poszukać- też rzadko czytam już młodzieżówki, ale jeśli bohaterowie są realni to wielki plus.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę na liście swoich must have'ów, a po tak pozytywnej recenzji na pewno sięgnę po nią jeszcze szybciej! Pozdrawiam!
    nieuleczalnyksiazkoholizm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię NewAdult a w polskiej wersji jeszcze nie czytałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, ja dawno czytałam tą książkę, a do tej pory wszystko pamiętam. A tą drugą widziałam ostatnio w bibliotece. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo, bardzo chce poznać tę książkę i zaraz się za nią rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem nastolatka i bardzo lubie czytac takie ksiazki poruszajace wazne problemy . :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Raczej nie sięgnę :) Co dziwne, słyszałam już to nazwisko, nie czytam takich książek, a autorka na rynku wcale nie jest długo... więc skąd mogę ją znać...? Pojęcia nie mam.
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapewne autora, jako nauczycielka ma kontakt z młodymi ludźmi, a przez to potrafiła wierniej oddać klimat i środowisko nastolatków. Mimo, iż nie jestem wielką fanką literaturę młodzieżowej (jestem na nią ciut za stara :) ), to i tak chętnie przeczytam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Koniecznie muszę zdobyć egzemplarz dla siebie :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety rzadko mam do czynienia książkami polskich autorów, zaczynam jednak zmieniać nastawienie, a listę książek, które bardzo chciałabym przeczytać zaczynają zapełniać również polskie nazwiska :) Myślę, że "Zbłądziłam" oraz Pani Olejnik warto do niej dopisać :)
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  11. Od dawna mam w planach. Sama chciałabym się przekonać o tym, że ten debiut jest naprawdę tak dobrze przemyślany :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nieee, to nie dla mnie :D nie chodzi, że to polska książka, bo kocham polską literaturę - tylko gatunek nie ten :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzadko sięgam po obyczajówki, więc na razie książka mnie nie kusi. Może za jakiś czas. :)
    Pozdrawiam,
    Geek of books&tvseries&films

    OdpowiedzUsuń
  14. Fabuła książki trafia w mój gust. Myślę, że powinna mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie ciągnie mnie za bardzo do new adult i ta książka też wydaje się nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że po opisie też nie byłabym zbyt zainteresowana tą pozycją, ale skoro twierdzisz, że jest naprawdę dobra to chętnie ją przeczytam i sama wyrobię sobie opinię :)
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam powieści obyczajowe, a New/Young Adult czytuję, choć nie za często. Na "Zabłądziłam" mam ochotę od dawna, więc na pewno, prędzej czy później, sięgnę po tę lekturę. :)

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka