poniedziałek, 4 stycznia 2016

"Moja prawda" Mike Tyson, Larry Sloman.

Mike Tyson urodzony w 1966 roku w Nowym Jorku to jeden z najpopularniejszych i najbardziej utytułowanych bokserów świata. 
Jego aktualny (na 10 sierpnia 2012 roku) bilans to pięćdziesiąt osiem stoczonych walk, w tym pięćdziesiąt z nich wygrał niemalże bezkonkurencyjnie.
Niestety życie Tysona to również pasmo wielu niepowodzeń i skandali,  przez które ponownie znalazł się na dnie.
Po wieloletnich namowach swoich przyjaciół postanowił napisać autobiografię, aby przedstawić światu swoje prawdziwe życie. 

"Moja prawda" to jedna z najlepszych autobiografii, jakie udało mi się dotychczas przeczytać. Słowa, które idealnie opisują moje emocje podczas lektury, to : szok, niedowierzanie, ale też rosnąca sympatia wobec Mike'a, bowiem tak szczerych wspomnień naprawdę się nie spodziewałam. 
Wychowywany na nowojorskim Brooklynie w środowisku dziwek i alfonsów nie miał łatwego startu w życiu. Wielokrotne wizyty w ośrodkach poprawczych i zgony najlepszych przyjaciół utwierdziły go w przekonaniu, że jego życie nie powinno tak wyglądać. 
Dzięki znajomości z Cutsem - legendarnym trenerem młodych bokserów - znalazł w sobie siłę i stopniowo odbijał się od dna, odnosząc coraz to większe sukcesy sportowe.
W szybkim czasie stał się milionerem i jedną z najbardziej charakterystycznych osób na całym świecie, który jednocześnie posiadał tak samo wielu fanów, co wrogów. 
Gołębie serce, brak doświadczenia w obyciu z mediami i nieodpowiedni współpracownicy doprowadziły jednak do bardzo szybkiego upadku boksera, czego konsekwencją było jego bankructwo.


Przyznam szczerze, iż przed lekturą tej książki spodziewałam się naprawdę wszystkiego, bowiem wykreowany przez media obraz osoby Mike'a Tysona jest przedziwny i z pewnością niezbyt zachęcający. 
Moje sceptyczne nastawienie okazało się być jednak zgubne. Tak dobrze napisanej i przede wszystkim tak szczerej książki nie czytałam od dawna.
Mike Tyson w dobrze znany nam sposób obnaża samego siebie. Momentami krytyka wobec własnej osoby jest wręcz przerażająca, jednakże dzięki niej możemy poznać jego prawdziwe życie, które jest zupełnie inne,niż to kreowane przez lata w mediach.
Niezwykle cięty i bezpośredni język to dodatkowe atuty tej pozycji, dzięki którym te ponad pięćset stron przeczytałam w zaledwie kilka godzin.
Z pewnością osobie o tak silnym i trudnym charakterze, która nie znosi porażek ciężko było zebrać wszystkie wspomnienia i przyznać się do popełnienia tak wielu błędów.  Jak sam wielokrotnie powtarza - przykro mu, że ktokolwiek musi czytać o kilku żałosny sprawach związanych z jego osobą.  Jednakże - to właśnie brak tajemnic i przedstawienie wszystkiego takim, jakim było to największa zaleta tej pozycji.
Nigdy nie sądziłam, że można być tak sprzeczną i niezadowoloną z siebie osobą. Jednak to właśnie w tym tkwi sekret Żelaznego Mike'a - w niezwykłej sile i nieustającym zaskakiwaniu przede wszystkim samego siebie. 
Po skończonej lekturze wiem jedno - Mike Tyson nie jest tym głupim gościem z tv, śpiewającym (a raczej fałszującym) "One night in Bangkok" w jednym z filmów. Prawdziwy Mike to niesamowicie inteligentny,zabawny i przede wszystkim dobry człowiek. Szkoda, że tak niewielu ludzi o tym wie...

Reasumując - "Moja prawda " to pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów sportu. Polecam ją też wszystkim poszukującym dobrze napisanej autobiografii. To świetna pozycja również dla tych, którzy tak jak ja wcześniej nie za bardzo orientują się w prawdziwym życiu Mike'a. Jest to bowiem świetna opowieść o walecznym człowieku, który pomimo przeciwności losu i wielu upadków nadal się nie poddaje i konsekwentnie realizuje wcześniej obrane cele.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non.




22 komentarze :

  1. Taak, wreszcie doczekałem się recenzji tej książki. Od jakiegoś czasu nie mogłem się zdecydować czy ją przeczytać czy darować sobie. I teraz wiem, muszę ją mieć na swoim koncie! Z Twojej recenzji wnioskuję, że te 500 stron to nie jest bezsensowne wodolejstwo, tylko ciekawe i szczegółowe informacje o życiu "Majkiego". Jeżeli, jak mówisz, nawet Ciebie zaskoczyły niektóre fakty tam opisane, to co dopiero stanie się ze mną... Biorę się za czytanko, dziękuję i pozdrawiam serdecznie :))
    Patryk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i nie jest to łatwa lektura,ale z pewnością bardzo wartościowa,dlatego szczerze i od serca ją polecam :-)

      Usuń
  2. Jeśli znajdę chęci to z pewnością przeczytam.
    Na pewno książka ląduję na mojej liście do przeczytania.
    Dziękuję za kolejną pozycję dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzadko czytam autobiografie znanych osób, więc raczej nie przeczytam książki. Ale samokrytyka się chwali.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja bardzo sobie cenie czytać biografie różnych sławnych ludzi jak tylko trafi mi się okazja przeczytania tej książki z przyjemnością przeczytam po tak wspaniałej recenzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję,miło mi i oczywiście szczerze zachęcam do lektury ;-)

      Usuń
  5. Nigdy nie myślałam,żeby przeczytać biografię Tysona. Ale może się skuszę, czemu nie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie lubię czytać autobiografii. Zresztą nigdy nie interesowała mnie postać Mike'a Tysona. Ale fani sporu z pewnością będą zachwyceni.

    OdpowiedzUsuń
  7. W końcu się doczekałem :-) Na pewno przeczytam tę książkę,bo ciekawi mnie jego osoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie czytam autobiografii, nie bardzo interesuje mnie życie innych ludzi. :) Może jakbym była fanką to miałabym inne podejście. Dla takich osób zapewne jest to obowiązkowa lektura.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Choć nie lubię autobiografii, to Tyson jest postacią wręcz kultową, wyrazistą, po części też skandaliczną. Może się zainteresuję tą pozycją. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam - nie jest to typowa autobiografia,zawierająca suche fakty,tylko szczerze napisana,naprawdę świetnym stylem opowieść o jego trudnym życiu ;)

      Usuń
    2. Jak nie tylko suche fakty to możliwe, że skuszę się na lekturę :))

      Usuń
  10. Kto by nie znał Mike Tysona! To już w sumie legenda :D
    Ostatnio do wszelkiego rodzaju biografii się przekonałam, więc chętnie bym sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię takie amerykańskie historie o ludziach, którzy nie mieli łatwego startu, ale mimo to osiągnęli spektakularny sukces. Wcześniej zapewne nie zwróciłabym uwagi na biografię Tysona, ale po Twojej recenzji myślę, że może to być całkiem niezła książka. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Choć nie lubię autobiografi przeczytam na 100% , ponieważ ciekawi mnie jego osoba.
    POZDRAWIAM! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. chocby nie wiem co nie tkne tego bo...go nie trawie :P i nie wiem co tam jest powypisywane w szczegolach poza recenzja ale nie chce :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajne książki.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna recęzia skusze się na 100 procęt

    OdpowiedzUsuń
  16. NIe, zdecydowanie nie dla mnie - nie lubię autobiografii :D ani sportu :D

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka