sobota, 26 grudnia 2015

"Ulica Pogodna" Aleksandra Domańska.

W ten przepiękny świąteczny dzień przychodzę do Was z recenzją kolejnej książki wydanej w serii "Leniwa Niedziela". Poprzednia "I wtedy to się stało " bardzo przypadła mi do gustu, dlatego też moje oczekiwania wobec "Ulicy pogodnej" również były wysokie. 
Czy lektura spełniła moje wymogi? Niekoniecznie, jednakże może Wam przypadnie do gustu.

Trzydziestoletnia Marta posiada wszystko to, o czym zawsze marzyła : wykształcenie, dobrze płatną prace i męża, który jest rektorem na uczelni i początkującym poetą. Jej spokojne i wydawać by się mogło szczęśliwe życie zaczyna ją jednak nudzić bowiem nie odnajduje w nim samej siebie. Pragnąc zmiany trafia na ulicę Pogodną, za sprawą której jej życie w szybkim czasie zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni...

"Ulica Pogodna" to debiut literacki Aleksandry Domańskiej. Przedstawiając zawirowane losy trzydziestoletniej Marty autorce udało się stworzyć dość dobrą powieść obyczajową. 
Dzięki lekkiemu językowi powieść czyta się naprawdę szybko - mi zajęło to zaledwie (z przerwami) cztery godziny.
Być może nie jest to lektura wysokich lotów, jednakże - jak sama nazwa serii wskazuje - książka idealnie nadaje się na leniwe,niedzielne popołudnie.
Akcja powieści nieprzemiennie toczy się tym samym rytmem. Może i nie odczułam żadnej wielkiej euforii podczas lektury i nie byłam zdziwiona wyborami głównej bohaterki, jednakże nie czułam się w żaden sposób znudzona - głównie dzięki pozostałym bohaterom i magicznym opisom ulicy Pogodnej.

Przed dodaniem tego wpisu zapoznałam się z wszystkimi (tak mi się wydaje) dostępnymi w sieci recenzjami owej książki. Zrobiłam to, ponieważ chciałam sprawdzić, czy znajdzie się ktoś, kto podobnie, jak ja oceni główną bohaterkę. Przeżyłam niemałe zaskoczenie czytając, że większość czytelników - podobnie jak ja ocenia ją negatywnie.
Ciężko jest bowiem mieć dobre zdanie o kimś tak infantylnym i niedojrzałym, jak trzydziestoletnia (!) Marta. Wydawać by się mogło, że kobieta w tym wieku wie,czego chce. Tym bardziej, jeśli posiada wyższe wykształcenie, dobrze płatną pracę i obraca się w odpowiednich kręgach - w każdym razie żadna z niej zakompleksiona kura domowa. Niestety nasza bohaterka zupełnie nie wie, co ma zrobić ze sobą i wszystko wokół siebie uważa za złe. Mimo to absolutnie nic nie jest w stanie zmienić w swoim życiu, nawet wtedy,gdy zdradza ją mąż. Dziwi mnie więc fakt, iż z taką łatwością przyszło jej pracować i przebywać na Pogodnej. 
Po skończonej lekturze wiem jedno - Marta to chodząca sprzeczność, której niestety nikt nie jest w stanie zrozumieć. 
Początkowo jej postać miała dość dobry potencjał,  jednakże wszystko - również i fabuła gdzieś się rozmyło,tworząc kolejną przeciętną powieść, o której zapomina się wraz z zamknięciem książki. 

Z racji tego, iż jest to debiut nie skreślam go do końca bowiem, jak już wyżej wspomniałam - powieść ta jest idealna na leniwe popołudnia/wieczory. Lektura w żaden sposób nie jest wymagająca, więc nadaje się również jako przerywnik pomiędzy nieco bardziej wymagającymi pozycjami. 
Nie będę polecać jej komukolwiek, bo i ciężko polecić mi książkę, z której nie do końca jestem zadowolona.
Jeśli istnieją jednak osoby,które lubią nieco dziwnych, sprzecznych w swoim zachowaniu bohaterów - niech mają na uwadze historię Marty.

14 komentarzy :

  1. Trochę odstrasza mnie główna bohaterka, gdyż lubię książki, w których bohaterki są postaciami pozytywnymi, a ich infantylność raczej działa mi na nerwy...

    www.ksiazkoholiczka94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że tak wypada główna bohaterka, bo bardzo lubię obyczajówki...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o tej książce, ale chyba ją sobie odpuszczę, skoro główna bohaterka nie trąci pozytywnością ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie słyszałam o tejże książce i raczej po nią nie sięgnę po przeczytaniu opisu bohaterki głównej... Nie cierpię tego typu bohaterów. Może autorka celowo posłużyła się taką osobowością? :)
    Pozdrawiam serdecznie!
    ~ Muśnięcie Śmierci
    http://marzenieliterackie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Na leniwy wieczór czemu nie. Mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zastanowię się jeszcze, tym bardziej, że na razie mam co czytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wielka szkoda, że główna bohaterka jest oceniania tak negatywnie, bo ta książka kusiła mnie już od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja myślę, że chętnie poznałabym tę nielubianą bohaterkę i przeniosłabym się w piękny świat ulicy Pogodnej. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię serię leniwa niedziela, może się zapoznam z tą książką, wydaje się całkiem fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie, nie moje klimaty :D Ja wolę ekscytujące, pełne magii, akcji i wybuchów niedzielne wieczory :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Skoro udało Ci się ją przeczytać zaledwie w cztery godziny, to musi to być naprawdę lekka lektura. Temat wydaje się ciekawy, więc chętnie i ja zapoznam się z tą książką. :-)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka