Hello,November - czyli podsumowanie października.


Dzisiaj - po raz pierwszy na tym blogu udaje mi się podsumować mój ostatni miesiąc czytelnicy,  październik.
Ostatnie miesiące ze względu na pracę sezonową i inne okoliczności nie były dla mnie zbyt łaskawe, a ilość przeczytanych książek wprost żenująca.
Na szczęście pojawił się październik,  a wraz z nim dużo wolnego czasu, dzięki czemu ilość przeczytanych pozycji nieco wzrosła i pozwoliła mi dodać 8 postów - w tym 6 recenzji książek.  Nie jest to może wynik godny szczególnej uwagi, jednakże powoli wszystko zmierza w dobrym kierunku :)
Moim postanowieniem  na listopad są przynajmniej dwie recenzje w tygodniu na blogu i mam wielką nadzieję,  że mi się to uda :)

Przechodząc jednak do statystyki wspomniany październik prezentuje się następująco :

Ilość przeczytanych książek : 7.
Ilość przeczytanych stron : 2915, co daje w przybliżeniu 94 strony dziennie.
Przeczytane książki :

1) "Rosół z kury domowej" Natasza Socha, stron 320 (tutaj)
2) "Miłość w czasach zarazy" Gabriel García Màrquez, stron 383 (tutaj)
3) "Zapach kwiatów kawy" Ana Veloso, stron 607 (tutaj)
4) "Projekt Matka. Niepowieść." Małgorzata Łukowiak, stron 381 (tutaj)
5) "Pod gwiazdami Rio" Ana Veloso, stron 528, (tutaj)
6) "Szukając Emmy" Steena Holmes, stron 360 (tutaj)

7 książka jest "Osaczona" Tess Gerritsen, stron 336. Recenzja niebawem.

Mam również nadzieję,  że w kolejnym podsumowaniu przeskocz swój wynik i w końcu będę zadowolona z siebie i swojego czytania:)
Tego samego życzę również i Wam!

15 komentarzy :

  1. Naprawdę 7 książek, to dobry wynik- gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie to bardzo dobre statystyki,gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moim zdaniem masz bardzo dobry wynik. Gratuluję i oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny wynik, tym bardziej przy lekkim nieogarnianiu i braku czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dwie recenzje na tydzień to u mnie zwykle nieosiągalne tempo, ale Tobie życzę powodzenia :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Absolutnie nie masz na co narzekać - 7 książek to świetny wynik. :-) Chyba wciąż mój niedościgniony, bo zwykle czytam około 5-6 książek miesięcznie. Bardzo podobają mi się tytuły, po które sięgnęłaś w tym miesiącu: "Rosół z kury domowej" i "Miłość w czasach zarazy" - to są książki, które już od jakiegoś czasu figurują na mojej czytelniczej liście i na pewno je wkrótce przeczytam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też październik wypadł zdecydowanie lepiej niż wcześniejsze miesiące, ale wybaczam sobie, bo początkowe ciążowe tygodnie są ciężkie, więc nawet czytać ciężko. A teraz muszę nadrabiać, bo zaraz urodzę i znowu nie będzie czasu na książki. ;-) Gratuluję wyników i życzę, aby listopadowe były jeszcze lepsze!

    OdpowiedzUsuń
  8. to bardzo dobry wynik, a dwie recenzje w tygodniu to bardzo dużo. pozdrawiam :)
    wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niestety przeczytałam tylko 3 książki :( Mam nadzieję, że w listopadzie pójdzie mi trochę lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No to powodzenia:-)
    Uważam że to jednak nie zły wyczyn przeczytać tyle książek.Fajnie by było odnaleźć w sobie tyle motywacji i poświęcić czas na czytanie książek.

    OdpowiedzUsuń
  11. 7 książek to naprawdę dobry wynik :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam tylko "Miłość w czasach zarazy" i właśnie sobie przypomniałam, że wciąż nie widziałam filmu nakręconego na podstawie tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję wyników :)
    Ja przeczytałam 6 książek, mniej niż w poprzednich miesiącach; ale pocieszam się tym że były w nich grube tomiska ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Tajemnicze książki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka