piątek, 30 października 2015

"Szukając Emmy" Steena Holmes.

W pewną piękną i zwyczajną niedziele życie Megan - szczęśliwej żony i matki trzech uroczych córeczek zamienia się w piekło. Jej 3 letnia córeczka Emma znika spod samego domu w niewyjaśnionych okolicznościach. Wszytko dookoła staje się bezsensowne i niezrozumiałe - nawet najbliżsi i policja są bezradni - odnalezienie małej dziewczynki graniczy niemalże z cudem.
Nadzieja jednak jest ostatnią rzeczą, która mogłaby opuścić Megan - matkę zdolną do wszelkich poświęceń w imię dobra własnej rodziny i odnalezienia córki...

"Szukając Emmy" to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Sięgając po książkę spodziewałam się naprawdę dobrze napisanej powieści. Jednakże - z ogromnym żalem muszę stwierdzić,że owa pozycja - pomimo niewątpliwie dobrego pomysłu na fabułę nie wzbudziła we mnie zachwytu. Szczerze pisząc - jest ona po prostu przeciętna.

Pierwsze, co nasuwa mi się na myśl, to zbyt ogólnie zarysowani bohaterowie. Brak tu jakiś głębszych uczuć, czy dobrze rozpisanego portretu psychologicznego, który w takich historiach jest szczególnie ważny.
Sama postać głównej bohaterki - Megan czasami jest wręcz zbyt odrealniona - strata dziecka i ciągła walka, szczególnie ze swoją psychiką, a także uciekającym czasem, to naprawdę świetny pomysł na stworzenie dobrej powieści, którego pani Holmes nie zdołała w pełni wykorzystać.
Cała opisana historia jest zresztą tylko i wyłącznie fikcją literacką, dlatego też stwierdzam, że autorce zabrakło po prostu głębszego spojrzenia na sprawę, jak i chęci stworzenia jak najbardziej realnych postaci i ich uczuć.
Niedorzeczny, a raczej niemożliwy w tych czasach jest dla mnie także sam fakt zniknięcia trzylatki. Jak w biały dzień 3 letnie dziecko może niezauważenie zniknąć z własnego podwórka, kiedy w domu przebywa cała rodzina, a wokół pełno innych domów?
Gdyby jeszcze to był - nazwijmy potocznie blok na osiedlu, gdzie mieszka kilka tysięcy osób to jeszcze byłabym w stanie to zrozumieć, a tak?
No po prostu nie rozumiem i fakt zniknięcia dziecka w taki sposób przekreśla szansę owej książki w moich oczach.

Kolejny niewątpliwy minus tej historii, to samo jej zakończenie. Nie będę zdradzać Wam szczegółów i jedyne, co napiszę, to fakt, iż jest to kolejna sprawa rodem z filmu fantastycznego. Niestety.
Naprawdę - zawiedzenie, wściekłość i poczucie straty czasu, to jedyne, co towarzyszy czytelnikowi po skończonej lekturze.

Kończąc - "Szukając Emmy"  to idealnie niedoskonała powieść - zawierająca wszystko to, co nie powinna ona zawierać. I to dosłownie w każdym calu.
Nie sądzę również, że istnieje osoba, której jestem w stanie ją polecić. Ta lektura niezbyt wysokich lotów zasługuje jedynie na szybkie zapomnienie o niej.

7 komentarzy :

  1. Szkoda, myślałam, że książka będzie nieco ciekawsza, ale kto tam wie, może jeszcze przeczytam kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam, że bardzo przytulnie tutaj, naprawdę widać, że włożyłaś mnóstwo pracy chociażby w wygląd bloga. Recenzja krótka i na temat - nie ma w niej za dużo zbędnych informacji i bardzo dobrze. Zostaję na dłużej :)
    Pozdrawiam!
    ~ Muśnięcie Śmierci
    http://marzenieliterackie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Cóż, zapowiadała się dobrze... Ostatnio sama mam problem z książkami, gdzie bohaterowie nie są wyraziście zarysowani, a fabuła nijaka. A czytałaś może "Buźkę" Sophie Hannah? Ma podobną treść, ale podobno jest bardzo ciekawa i cały czas trzyma w napięciu. Czytałam dużo pozytywnych recenzji na jej temat. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam i szczerze mówiąc pierwsze "słyszę". Dzięki za polecenie, na pewno rozejrzę się za nią w najbliższych dniach :) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Szkoda, że zakończenie jest tak kiepskie. Ja bym była mocno rozczarowana,

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze to napisać recenzję zgodną ze swoim sumieniem :) tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że zakończenie totalnie cię rozczarowało. Niemniej jednak intryguje mnie ta książka i chciałabym poznać ją bliżej.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka