środa, 17 czerwca 2015

"Niebo istnieje. Naprawdę!" Todd Burpo & Lynn Vincent.

W 2002 roku niespełna 4 letni Colton przeszedł ciężką operację wyrostka robaczkowego. Gdy odzyskał przytomność jego rodzice nie posiadali się ze szczęścia, gdyż stan zdrowia malca był naprawdę ciężki.
Zachowanie chłopca było jednak inne, niż dotychczasowe, bowiem czterolatek bardzo dużo czasu zaczął poświęcać Jezusowi i naszemu Stwórcy.
Wydawałoby się niemożliwością, aby chłopiec wiedział tak wiele o niebie i Bogu, jednak każdego dnia swoimi słowami udowadniał, że ... niebo istnieje naprawdę!

Książka autorstwa Toddiego Burpo (ojca Coltona) to jedna z najmądrzejszych i najbardziej poruszających powieści, jakie udało mi się przeczytać w ostatnich miesiącach.
Autor - ojciec czterolatka to także pastor Kościoła Wesleyańskiego, zatem religia w życiu rodziny Burpo niewątpliwie odgrywa dużą rolę.
Mogę jednak śmiało stwierdzić, iż "zawód" Toddiego nie przekłada się na treść zawartą w książce, co niezmiernie mnie cieszy, bowiem pastor niczego nie ocenia i nic nie dodaje od siebie po to, aby jeszcze bardziej ubarwić  historię swojego syna.
Opowieści Coltona są bowiem niesamowite i naprawdę nie trzeba ich upiększać.

Przyznam również, że sceptycznie podchodziłam do tej lektury. Myślałam, że będzie to kolejna na siłę naciągana opowieść o wierze i jej wartości.
Nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak bardzo pozytywnie jestem zaskoczona tym, że się myliłam.
Szczególnie wierzącą osobą nie jestem, więc tym bardziej dziwi mnie fakt, dlaczego ta książka zrobiła na mnie tak niesamowite wrażenie.
Być może jest to jedna z tych rzeczy, której nie muszę rozumieć i wystarczy mi tylko to, że owa pozycja ma to "coś", co tak bardzo mnie poruszyło.

Styl jakim napisana jest książka jest bardzo przejrzysty i zrozumiały dla każdego czytelnika. Autor w mistrzowski wręcz sposób przetoczył wszystko to, co udało mu się usłyszeć od syna, poprzez co opowieść staje się jeszcze bardziej autentyczna.
Jak przystało na chłopca w tym wieku język Coltona jest jasny i bardzo szczery. Chłopiec w rozbrajający wręcz sposób opowiedział wszystko to, co udało mu się zobaczyć w niebie.
Dzięki niemu możemy dowiedzieć się naprawdę wielu ciekawych rzeczy, które mają pokrycie w Piśmie Świętym (!) .
Momentami słowa malca powodowały uśmiech na moich ustach, jak chociażby wtedy, gdy opowiadał o tym, iż Bóg ma swojego tęczowego konia ;-)

Do książki dołączono także kilka zdjęć rodziny Burpo, które są potwierdzeniem i dopełnieniem całej tej historii.

"Niebo istnieje, Naprawdę!" to opowieść godna polecenia naprawdę wszystkim - niezależnie od tego, czy ktoś jest wierzący, czy też nie. Niesamowita historia Coltona podniesie na duchu każdego, nawet niedowiarka i skłoni do wielu refleksji. Polecam ją również wszystkim rodzicom, którym ciężko czasami wytłumaczyć swoim pociechom, kim jest Bóg, jak wygląda niebo i czym jest wiara. Gwarantuję, że historia czteroletniego chłopca pozwoli im to wszystko zrozumieć.

13 komentarzy :

  1. Kolejna ciekawa książka na blogu.
    Można śmiało stwierdzić że z czasem blog stanie się miejscem w którym można poszukać czegoś dla siebie.Taka jakby lista co po kolei warto przeczytać 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam kiedyś tytuł, ale nie zagłębiałam się za bardzo, o czym ta książka właściwie jest. Zaciekawiłaś mnie, może uda mi się dorwać tę książkę, a jeśli tak, to przeczytam ją z miłą chęcią.

    OdpowiedzUsuń
  3. To już druga bardzo pozytywna recenzja książki,
    aczkolwiek uważam, że film również jest dobry i warto go obejrzeć. :)

    Pozdrawiam, http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, a wydaje mi się bardzo interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam, ciepła, pozytywna opowieść. Film też był niezły :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytalam, film obejrzalam, rowniez polecam !:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej książki, ale po twojej recenzji widzę, że warto dać jej szansę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznaję, że nawet nie zwróciłabym uwagi na tę książkę, a po Twojej recenzji jestem nią zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam niestety ale brzmi interesująco

    OdpowiedzUsuń
  10. Słyszałam już o tej książce, ale nie czytałam jeszcze. Bardzo mnie zaciekawiłaś, z pewnością na nią w końcu zapoluję ;) nie w tym miesiącu, bo wczoraj odebrałam paczkę z książkami ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ogladałam film. I był naprawde fajny, odrobinę nierealny, ale kurczę, kto wie, może on rzeczywiście był w niebie i wrócił? Może to nie był sen i Bóg istnieje.. Tego nie wiemy.. jednak osobiscie nie potrafię do końca w to wszystko uwierzyć.. Tyle pytań..

    Bardzo ciekawa recenzja i zgadzam się, ksiażka warta przeczytania nie wazne czy jesteś osobą wierzącą czy nie. Ja napewno ją przeczytam któregoś dnia :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli to wszystko prawda, to książka musi mieć mega pozytywne przesłanie. Na pewno się z nią zapoznać:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka czeka na półce od dłuższego już czasu, ale nie miałam odwagi po nią sięgnąć. Twoja recenzja jednak mnie przekonuje. Wpisana na listę "do przeczytania". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka