piątek, 15 maja 2015

"Krzyk o ratunek" Casey Watson.

   12 letnia Sophie trafia do tymczasowej rodziny zastępczej. Watsonowie specjalizują się w wychowywaniu najbardziej pokrzywdzonych przez los dzieci. 
Dwunastolatka jest jednak zupełnie inna, niż jej poprzednicy. Potworna choroba Addisona całkowicie zmienia jej osobowość, tworząc z niej okropną i trudną do wychowania dziewczynę, której wydaje się, że jej jedynym atutem jest wynegliżowane (!) ciało.
Najgorsze ma jednak dopiero nadejść, bowiem rodzina dowiaduje się o jej mrocznej przeszłości, która zmienia wszystko o 180 stopni ...

   "Krzyk o ratunek" to kolejna książka z serii "Skrzywdzone" wydawnictwa Amber, którą udało mi się przeczytać. (Recenzja "Torturowanej" dostępna tutaj).
Tym razem poznałam panią Casey Watson, o której nigdy wcześniej nie słyszałam. Kobieta ta - tak samo, jak Cathy Glass stara się opisać najtragiczniejsze, czy też najsmutniejsze historie swoich podopiecznych.
Jak każda tego typu opowieść - historia nastoletniej Sophie jest poruszająca i skłaniająca do refleksji. Poprzez to, że studiuję pedagogikę każda taka publikacja jest dla mnie ważna, ponieważ dzięki nim w przyszłości być może będę umiała obcować z najróżniejszymi dziećmi. Przynajmniej - chciałabym bardzo, aby tak właśnie było.
Za każdym razem, kiedy czytam prawdziwe historie autorów ciężko jest mi ocenić styl ich pisania - myślę, że jest to zbędne, bo to nie o to przecież chodzi. Tym razem jednak mogę sobie na to pozwolić, bo pani Watson wydała dotychczas kilkanaście książek o podobnej tematyce, a recenzowana przeze mnie powieść nie była jej pierwszą. 
Czytając inne opinie o twórczości autorki najczęściej trafiałam na stwierdzenie, jakoby była drugą Cathy Glass (stąd moje wcześniejsze porównanie). Niestety ja nie mogę się z tym zgodzić.
W ciągu ostatnich kilku lat udało mi się przeczytać każdą powieść napisaną przez panią Cathy i myślę, że ciężko byłoby komukolwiek ją doścignąć, bo jej styl jest naprawdę jedyny w swoim rodzaju.
Aby moja opinia stała się bardziej rzetelna - przed napisaniem tej recenzji sięgnęłam jeszcze po dwie książki pani Watson - "Chłopiec, którego nikt nie kochał", a także "Mali więźniowie".
Styl autorki nie jest zły - na pewno nie zahacza o grafomaństwo, jednakże ciężko doszukać się cech podobnych do stylu pani Glass, który sprawia, że jej pozycje są bardziej interesujące.
"Krzyk o ratunek" reklamowany jest na okładce jako "szokująca,trzymająca w napięciu, jak mistrzowski thriller historia", co również niestety muszę obalić. Brak jest bowiem w powieści cech, które chociażby mogłyby zahaczać w jakikolwiek sposób o thriller - a co dopiero o szokujący...
Owszem - dzieciństwo Sophie nie było usłane różami, jednakże czytałam, naprawdę wiele innych, dużo tragiczniejszych historii, jak chociażby "Skrzywdzona" autorstwa wspomnianej kilkakrotnie p.Glass.

   Reasumując - pomimo opisanych wad zdecydowałam się polecić tę książkę, ponieważ sama historia 12 latki jest wstrząsająca - jednakże źle opisana. Dlatego też myślę, że każdy powinien zaznajomić się z tą pozycją i przekonać się, jak wiele trzeba zrobić, by choć przez chwilę dać komuś szczęście...

6 komentarzy :

  1. Zaciekawiłaś mnie z tym tematęm też się intersuje taką tematyką nawet piszę recenzję o takich książkach, moze nie tak się rozwiam jak ty.
    Zapraszam do siebie i do obserwacji.
    http://agnesczytaipisze.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię czytać wstrząsające historie, a najlepiej takie oparte na faktach. O serii słyszę pierwszy raz, ale na pewno będę ją mieć na uwadze :D
    addictedtobooks.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że książka jest źle opisana. Zmarnowano tak dobrą,wstrząsającą historię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Te książki są dla mnie zdecydowanie za cięzkie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tym razem podziękuję - zbliża się lato i zbieram teraz ciepło pozytywne lektury :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka