wtorek, 7 kwietnia 2015

"Błogosławieni, którzy pragną..." Anne Holt.

Czas mija nieubłaganie... Jeszcze niedawno planowałam i marzyłam o swoim blogu, a już minął ponad miesiąc odkąd go posiadam.
Niestety - wspomniany wcześniej czas daje się we znaki :-( Nie mam go tak wiele, jak planowałam mieć na początku, dlatego też nie do końca jestem zadowolona z ilości czytanych przeze mnie książek, a co za tym idzie - z ilości dodawanych tutaj postów.
Mam jednak nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się bywać tutaj częściej, głęboko w to wierzę i póki co zostawiam Was z recenzją kolejnej książki.

Seria sobotnich gwałtów i napaści na bezbronne kobiety nawiedza Oslo. Każdą z tych spraw łączy to samo- przemoc, okrucieństwo i ...wszechobecna krew, nie tylko ofiar.
Pozornie proste do wyjaśnienia sprawy okazują się być jednymi z najtrudniejszych w całej policyjnej karierze Hanne Wilhelmsen.
Sprawę komplikuje fakt, iż wszystkie ofiary są cudzoziemkami pochodzącymi z Azji...
Czy Hanne będzie w stanie rozwikłać wszystkie zagadki? Czy kiedykolwiek dowiedzie prawdy?
A może jej kariera na zawsze stanie w martwym punkcie... ?

"Błogosławieni, którzy pagną,,,", to kolejny skandynawski kryminał, który udało mi się przeczytać w ostatnim czasie i przyznam szczerze, że po raz kolejny nie jestem zawiedziona, bowiem lektura okazała się być naprawdę intrygująca.
Anne Holt udało się w perfekcyjny sposób przenieść swoje wieloletnie doświadczenie w policji, jak i prokuraturze na fabułę książki.

Jednym z największych plusów owego kryminału jest to, iż do samego końca trzyma w napięciu i nie wiadomo, kto tak naprawdę jest zwyrodnialcem i czy wszystkie te makabryczne sprawy są wyczynami jednej osoby. Dzięki temu wyobraźnia czytelnika działa na najwyższych obrotach,
Kolejny z ważnych plusów, to mistrzowskie połączenie głównego wątku fabuły z perfekcyjnymi opisami norweskiej rzeczywistości.
Trzecia pozytywna cecha książki to bohaterowie, którzy bez wątpienia są świetnie opisanymi postaciami, idealnie pasującymi do powieści kryminalnej.
Jedynym minusem książki jest jej objętość - nieco ponad 200 stron, które czyta się naprawdę bardzo szybko.

Myślę, że fani dotychczasowych książek pani Holt nie będą zawiedzeni i to szczególnie im, jak również wszystkim wielbicielom skandynawskich kryminałów polecam tę pozycję :-)


P.S. Zachęcam wszystkich do polubienia strony "Tajemnicze książki" na portalu Facebook klik.

5 komentarzy :

  1. Ja na pewno nie byłabym zawiedziona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czas mija oj mija :) Książka nie dla mnie - nie czytam kryminałów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sledze Pani bloga od poczatku i naprawde jestem pod wrazeniem. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Autorka nie jest mi znana, lubię skandynawskie kryminały, do tego jeżeli kryminał nieustająco trzymający w napięciu, to koniecznie muszę przeczytać... dodaję do mojej długiej listy, będę miała na uwadze tę książkę :) Pozdrawiam :)
    PS. Stronę na facebooku polubiłam :) Ja również od niedawna prowadzę bloga i przyznam, że nie myślałam, że będzie pochłaniał tak dużo czasu, ale to podobno te początki są najtrudniejsze :) myślę, że powoli wychodzę na prostą, trzymam kciuki, za Ciebie, przede wszystkim życzę więcej wolnego czasu na relaks z książką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę czytałam dość dawno temu, ale pamiętam, że bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka