wtorek, 21 kwietnia 2015

"Błękitny dym" Nora Roberts.

Baltimore 1985 rok. 11 letnia Reena jest ofiarą pożaru, który wybucha w jej rodzinnej pizzerii. Mimo tragedii - ogień fascynuje ją od pierwszego wejrzenia i to właśnie jemu chce podporządkować swoje dalsze życie.
Kilkanaście lat później zaczyna prace w wydziale do spraw pożarów i podpaleń.
W międzyczasie jej prywatne życie powoli zmierza w dobrym kierunku. Po kilku nieudanych związkach poznaje Bo - stolarza, z którym wiąże wielkie nadzieje...
Jej przyszły los narażony jest jednak na wiele niebezpieczeństw i to nie tylko ze względu na wykonywaną prace. Tajemnicze i niedokończone sprawy powracają bowiem w najmniej oczekiwanym momencie, a jej prześladowca z przeszłości szykuje dla niej naprawdę wielką "niespodziankę"...

Jednakże - czy Reena będzie w stanie przezwyciężyć psychicznie chorego człowieka?
Czy potworne demony z przeszłości zniszczą wszystko to, na co pracowała wiele lat?
I co tak naprawdę szykuje dla niej ten tajemniczy i trudny do schwytania człowiek?

"Błękitny dym" to bez wątpienia kolejna dobra powieść autorstwa Nory Roberts. Przyznam szczerze, że nie jestem wielką fanką jej twórczości, jednakże pozycje takie, jak ta przekonują mnie do tego, by zmienić zdanie.
Mimo kilku wątków miłosnych nie jest to typowe romansidło, których szczerze nienawidzę. Jest to raczej dobrze napisana powieść łącząca wątek obyczajowy z rozbudowanym wątkiem kryminalnym.

Motywem przewodnim jest oczywiście ogień, który towarzyszy bohaterom (szczególnie Reene) na każdym etapie ich życia. Autorka bardzo skrupulatnie opisała przeróżne zadania, jakie wykonać muszą ludzie zajmujący się badaniem spraw związanych z pożarami. Niejednokrotnie podczas lektury byłam naprawdę pod wrażeniem tego, jak szczegółowo - krok po kroku oddawała trudy prac strażaków, śledczych i innych odpowiedzialnych osób za wykonywanie owych zadań.
Dzięki tym opisom moje zaciekawienie wzrastało o 100 % i z wielką przyjemnością pochłaniałam kolejne strony.

Sama postać głównej bohaterki - Catheriny Hale (zwanej Reeną) jest świetnie rozbudowana. Jest to jedna z tych osób, które pomimo jej wad naprawdę polubiłam i przez całą lekturę dopingowałam w myślach.
Cała konstrukcja fabuły jest naprawdę dobrze przemyślana, choć dodam, iż zabrakło mi tego "wow" i jakiegoś dreszczyku emocji, który towarzyszyłby mi podczas lektury kluczowych momentów.
Pomimo to historia głównej bohaterki, a także całej zwariowanej włoskiej rodziny nie jest nudna. To dziwne, ale pomimo wspomnianego napięcia, które jest zawsze bardzo ważne (o ile nie decydujące) dla mnie przy tego typu pozycjach - książkę czytałam naprawdę zainteresowana.
"Błękitny dym" jest zatem kolejną pozycją napisaną lekkim i prostym w odbiorze językiem, która idealnie nadaje się do czytania pomiędzy nieco cięższymi tematami.

Fani dotychczasowych/innych publikacji pani Roberts z pewnością nie będą zawiedzeni. Pomimo przewidywalnego dla jej twórczości schematu konstruowania fabuły i kreowania bohaterów każda jej powieść jest intrygująca i godna uwagi. Dlatego też nie mam skrupułów, aby "Błękitny dym" polecić wszystkim tym, którzy nie zaznajomili się jeszcze z jego treścią.

10 komentarzy :

  1. Nie czytałam żadnej powieści Nory Roberts, chociaż słyszałam o niej nie raz :) Chyba nigdy nie przeczytam, bo autorka jest twórcą powieści w gatunku, za którym nie przepadam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka leży u mnie na półce już ponad rok i jakoś nie mogę się za nią zabrać. Po Twojej recenzji postaram się za nią zabrać jak najszybciej :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście bardzo lubię twórczość Nory, dlatego chętnie poznam powyższą pozycję, tym bardziej, że oceniasz ją nadzwyczaj pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dość interesujacy opis.. Skusze sie w przyszłosći jak tylko na nią gdzieś trafie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, udało mi się w końcu przygotować odpowiedzi na Twoje pytania. Jeszcze raz dziękuję za nominację i zapraszam do lektury ;)

    http://books-jewellery-leisure.blogspot.com/2015/04/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Kupiłam tę książkę w Biedronce za grosze. Niebawem ją na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoj egzemplarz zakupilam w krakowskim Auchanie za jedyne 11,99 :) W normalnym (nie kieszonkowym) wydaniu.

      Usuń
  7. Kupilismy ta ksiazke dla mojej Kobiety i chyba byla szczesliwa ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nie mogę się zabrać za twórczość tej pani. Tyle książek napisała, a ja przeczytałam tylko jedną i to nawet jej już nie pamiętam. ;)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka